Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

Październik 18, 2019 | Imieniny: Wiktora, Marity, Ignacego

Przewiń do góry

Góra

komentarze 4

Pytanie po debacie (Łyszkowski – Dychto)

| Dnia 12, Lis 2014

Podczas debaty prezydenckiej w MOK-u publiczność nie mogła zadawać pytań. Dlatego za naszym pośrednictwem kandydaci odpowiedzieli na pytania jednego z widzów

Pytania do Zbigniewa Dychty

Kamil Łyszkowski: Po co to panu? Zmieni pan Pabianice? Szpital pan uratował, tramwaj też. I tyle. Niewykorzystane fundusze unijne, drugie najbiedniejsze miasto w Polsce, spadek liczby mieszkańców. Dlaczego ja w ogóle panu ufam? Kibla miasto nie umie zbudować. Pan Andrzej Sauter, nadworny architekt, wygrywa wszystko. Nie rozumie pan, że nikt z miejscowych architektów już nawet nie stara się wygrać przetargu, konkursu miejskiego? Pan Sauter poradziłby sobie bez pieniędzy z miasta. Znacie się. Nie można było po męsku porozmawiać? Proste – póki jest radnym, niech nie startuje w przetargach i konkursach. Odprawa dla Biegajło. Litości. Rozumiem, że każdy może porzucić prace w urzędzie i dostanie odprawę. A za dwa tygodnie znów pan go przyjmie, bo ma pan takie miękkie serce. Za pieniądze pabianiczan. Po co pan kandyduje? Czy nie jest pan zbyt „dobry” dla znajomych radnych? Czy widzi pan, że to pan wychował pabianicką klasę polityczną?

Odpowiedzi
Zbigniew Dychto najpierw zadzwonił do Kamila Łyszkowskiego, aby odpowiedzieć mu osobiście. Łyszkowski usłyszał, że p. Sauter niewłaściwie postępował, startując w przetargach, gdy był przewodniczącym rady miejskiej. Poza tym nie miał żadnego wpływu na wybór Sautera jako architekta toalety, nie czuje się w tej sprawie ani winny, ani stroną. Biegajło musiał dać odprawę, tak twierdzili jego prawnicy, mimo że rozwiązała umowę i od razu odeszła. Nie podoba mu się kandydowanie pracowników na radnych, gdyż później są nietykalni – przykład Habury z MZK, ale nie może tego zmienić.
A oto oficjalna odpowiedź przesłana do redakcji „Nowego Życia Pabianic”: Odpowiadając na pana list przesłany za pośrednictwem redakcji „Nowego Życia Pabianic” wyjaśniam: Po co mi to? Ponieważ chcę dokończyć sprawy, które rozpocząłem. Czy zmienię Pabianice? Już wiele zmieniłem. Nie tylko szpital. Działania prezydenta są wynikiem współpracy Rady Miejskiej, kierownictwa urzędu i jego pracowników. Nie jestem egoistą. Nie powiem więc zrobiłem, ale wspólnie zrobiliśmy. Mówiąc o wspólnych osiągnięciach, myślę o: – oddłużeniu szpitala – od 5 lat szpital nie przynosi strat i uratował 800 miejsc pracy; – komunikacji miejskiej, która nie przynosi strat; – zakupie autobusów, stojaków na rowery, budowie wiat i zatok; – wycofaniu ciężkiego ruchu samochodowego z ul. Zamkowej; – oddaniu bloku komunalnego (23 mieszkania); – wykonaniu 60 km kanalizacji o wartości 100 mln zł; – przyłączeniu wszystkich bloków osiedla śródmieścia i Piaski do sieci miejskiej; – wykonaniu termomodernizacji obiektów oświatowych; – zmodernizowaniu wielu ulic, np. Jana Pawła II, Karniszewickiej, Pięknej, Podmiejskiej, Moniuszki, Wysokiej, Pułaskiego, Kościuszki, Piotra Skargi, Szarych Szeregów oraz dokonaniu napraw chodników; – zmodernizowaniu oświetlenia ulicznego (5000 lamp); – budowie boisk: Orlik przy SP nr 3, wielofunkcyjnych przy SP nr 1 i SP nr 14; – organizowaniu imprez kulturalnych; – Międzynarodowym Festiwalu Muzyki Świata; – poprawie czystości w mieście poprzez zakup zamiatarek, koszy na śmieci; – renowacji parków: Słowackiego, Wolności, Hadriana; – w dziedzinie edukacji: zakupie pomocy dydaktycznych, finansowaniu wypoczynku dzieci i młodzieży oraz modernizacji placówek szkolnych; – w dziedzinie pomocy społecznej: finansowaniu jadłodajni, noclegowni, realizacji programów dla osób uzależnionych, badaniu wzroku, słuchu i cukrzycy. I tak mógłbym wymieniać dalej.
Fundusze unijne nie zostały wykorzystane w pełni. Jednak jak wiadomo ogranicza nas brak środków własnych, które są wymagane przy projektach dofinansowywanych z UE. Mimo to uzyskaliśmy: 100 mln zł – Fundusz Spójności I etap; 11 mln zł – Fundusz Spójności II etap (będzie realizowany); 5 mln – poprawa transportu; 1.450.000 zł – rekultywacja wysypiska Łaskowice; 1 mln zł – pomoce dydaktyczne dla szkół i przedszkoli.
Mówi pan, że Pabianice to najbiedniejsze miasto. Jednak, mimo wszystko, coś się w nim dzieje i zmienia. Owszem mieszkańcy w poszukiwaniu pracy wyjeżdżają za granicę. Są również tacy, którzy wyprowadzają się na obrzeża miasta, budując domy. Jeżeli mi pan ufa, to serdecznie dziękuję i zrobię wszystko, aby tego zaufania nie zawieść.
Odwołując się do przytoczonego przez pana słownictwa – miasto „kibli” nie buduje. Nie ja zajmuję się zlecaniem wykonywania sanitariatów. Jako prezydent miasta nie zleciłem panu Andrzejowi Sauterowi żadnego projektu. Natomiast moja znajomość z panem Andrzejem Sauterem sięga dawnych czasów, kiedy był on moim uczniem. Nie widzę więc podstaw do stawiania mi z tego powodu zarzutów. Znam wiele osób. Kolejna sprawa to odprawa dla pani Małgorzaty Biegajło. Ponieważ wypłata odprawy budziła moje wielkie wątpliwości, zasięgnąłem w tej sprawie opinii radcy prawnego. Po potwierdzeniu konieczności wypłaty odprawy, zgodnie z obowiązującym prawem, została ona wypłacona. Na miejsce pani Biegajło nie zatrudniłem nikogo, a jej obowiązki przejąłem.
Nie „po co kandyduję”, tylko dlaczego? Ponieważ chcę dokończyć to, co zacząłem, i co jest dla mnie najważniejsze – pozostawić miasto bez długu. Dziękuję za ocenę, że jestem „zbyt dobry”. Ciekawi mnie jednak, dla których to radnych jestem taki dobry i jakie to są te wzajemne korzyści. Pomogę każdemu, jeżeli takiej pomocy potrzebuje, a ja jestem w stanie jej udzielić. Proszę nie mówić mi o klasie politycznej ostatniej kadencji. Mam ogromną satysfakcję z wychowania kilku tysięcy uczniów, którzy dziękują mi za to, że wyrośli na porządnych ludzi. Nagrodą dla mnie jest życzliwość, którą wielokrotnie okazują mi moi uczniowie i ich rodzice. Mam nadzieję, że udzielona odpowiedź, jak i nasza rozmowa telefoniczna w dniu wczorajszym, usatysfakcjonowały pana.

Komentarz Łyszkowskiego
Działania, jak i zaniechania prezydenta są widoczne dla wszystkich, więc tę część pominę. Korci mnie, by coś powiedzieć, ale to kwestia na cały cykl artykułów. Pozytywnych i negatywnych. Odniosę się do dalszej części. Prezydent Dychto nie rozumie, czego jeszcze, poza zarządzaniem miastem, wielu wyborców oczekuje. Napiszę więc nieco szerzej, by każdy z kandydatów chociaż przeczytał. Dla nas prezydent to taki „ojciec” miasta. Ma rządzić, ale ma też tłumaczyć i wyjaśniać oraz przywoływać do porządku. On odpowiada za wszystko. Niektórzy politycy to wiedzą. Nie tak dawno premier Kopacz przywołała do porządku marszałka Sikorskiego. Teoretycznie (zgodnie z Konstytucją) czwarta osoba w państwie pouczała drugą. A przecież nikt się nie dziwił. Prezydent miasta powierza zadania szefowi Zarządu Dróg i Zieleni Miejskiej i współpracuje z przewodniczącym Rady Miejskiej. Zna osobiście tych ludzi. To prezydent ma obowiązek zwrócić im uwagę, gdy postępują zgodnie z prawem, ale niewłaściwie. Gdy radny z PO startuje w przetargu ogłoszonym przez dyrektora z PO, prezydent winien powiedzieć: STOP. Tak samo było w przypadku odprawy byłej wiceprezydent. Chciałbym, by prezydent Pabianic jasno i wyraźnie oceniał i piętnował niewłaściwe zachowania polityków. Wtedy może częściej zastanowiliby się, co robią.

Komentarze:

  1. dawid

    Kamilu, pieprzony juraj janosiku. please R.I.P.

  2. Panie Łyszkowski, prawa nie ustala maluczki prezydent Pabianic. Po to są prawnicy aby wyjaśniać zawiłe problemy prawne. Jeśli pan jest wszystkowiedzący to czemu nie startował w wyborach. Taki człowiek to skarb. Jeden załatwi kilka etatów.

  3. Obywatel

    To ja mam pytanie czemu p. Werstak dostała odprawę ?
    Poszła do PUP bez konkursu bo taka zdolna 🙂

  4. Kamil Łyszkowski

    Drobne wyjaśnienie. Nie jestem „Jurajem Janosikiem”. Ale bardzo
    dziękuję, taki dopisek odbieram jako komplement, pomylenie mnie z
    Jurajem sprawiło mi prawdziwą radość.

    @Dawid
    Nie wiem, dlaczego moje przemyślenia bywają komentowane przez poważnych ludzi. Może po prostu są merytoryczne ? NŻP nie było pierwsze – pierwszy był chyba:
    http://www.blog.gwiazdowski.pl/index.php?subcontent=1&id=73

    Mogę dać tylko jedną radę – jeżeli chcesz być poważniej odbierany – podpisuj się imieniem i nazwiskiem. To takie minimum.

Wstaw komentarz