Jaki był rok 2020? – zapytaliśmy starostę Krzysztofa Haburę

„Śmiało mogę powiedzieć, że 2020 rok był najgorszy w mojej czternastoletniej pracy na stanowisku starosty powiatowego” – zdradził nam polityk. Krzysztof Habura podsumował ubiegły rok i opowiedział o planach na 2021.

Jak ocenia Pan rok 2020? Jaki dla Pana był? Jaki był Pana zdaniem dla mieszkańców Pabianic i powiatu?

Śmiało mogę powiedzieć, że 2020 rok był najtrudniejszy w mojej czternastoletniej pracy na stanowisku starosty powiatowego. Oczywiście wszystko za sprawą pandemii spowodowanej wirusem  SARS-CoV-2. To ona sprawiła, że życie Polaków zostało wywrócone do góry nogami. Odbiło się to również na funkcjonowaniu samorządu powiatowego. Problemy z funkcjonowaniem naszego urzędu (praca zdalna i rotacyjna), brak bezpośredniego kontaktu z mieszkańcami i innymi uczestnikami życia publicznego (urzędami samorządowymi i rządowymi, stowarzyszeniami, organizacjami pozarządowymi, pracodawcami itp.), a także mniejsze niż planowane wpływy finansowe do budżetu powiatu spowodowały szereg niespotykanych do tej pory trudności w realizacji naszych planów i zamierzeń. Nie sposób nie wspomnieć tutaj również o tragicznym żniwie koronowirusa w postaci tysięcy zachorowań i, niestety, śmierci wielu Polaków, a wśród nich mieszkańców naszego powiatu.

Mimo to, co udało się osiągnąć i zrealizować w 2020 roku? Jakie były sukcesy?

Wszystkie te okoliczności wymagały od nas – myślę tutaj o zarządzie, radzie powiatu i pracownikach Starostwa oraz podległych nam jednostek (szkół ponadpodstawowych, PODN, MDK, domów pomocy społecznej, placówek opiekuńczo-wychowawczych, PUP) – dodatkowej aktywności oraz innego, ale wciąż rzetelnego i odpowiedzialnego podejścia do wykonywanej pracy, minimalizującej utrudnienia spowodowane pandemią. Sądzę, że mimo pewnych potknięć, zdaliśmy egzamin. I to uważam za nasz niewątpliwy sukces. Fakt, że udało nam się zrealizować plany inwestycyjne prawie w 100 procentach (między innymi remont ulicy Piłsudskiego w Pabianicach i drogi w Ldzaniu, budowę boiska szkolnego w ZSZ nr 5, ścieżki rowerowej w ulicy Grota Roweckiego i oświetlenia trzech przejść dla pieszych przy ulicy Nawrockiego i ulicy Wileńskiej), to tylko dodatkowy powód do radości. Wykonaliśmy także nakładki asfaltowe w gminie Lutomiersk i gminie Pabianice, a także chodniki w Konstantynowie Łódzkim i we wsi Róża. Na pewno sukcesem jest również realizacja Powiatowego Programu In Vitro. Po roku jego funkcjonowania na świat przyszło dwanaścioro nowych mieszkańców naszego powiatu.

Czego nie udało się osiągnąć i zrealizować w 2020 roku? Czy można nazwać coś porażką? Jeśli tak, to co?

Właściwie jedyną inwestycją, której nie wykonaliśmy, to budowa boiska wielofunkcyjnego w ZSZ nr 3 przy ulicy Gdańskiej, ale planujemy to zadanie na ten rok. Mamy już zabezpieczone środki finansowe. Za względu na pandemię nie odbyły się cykliczne imprezy o charakterze kulturalnym i sportowym, jak Dni Powiatu Pabianickiego, których gwiazdą miał być Golec Orkiestra. Nie odbył się także Wrześniowy Bieg Przełajowy czy Powiatowy Bieg Uliczny imienia Jadwigi Wajsówny.

Jakie Pan ma plany i nadzieje na rok 2021?

W grudniu uchwaliliśmy budżet na 2021 rok – budżet ambitny, obfitujący w szereg remontów i inwestycji. Ich łączna kwota przekracza 11 milionów złotych. To między innymi remont mostu przy ulicy Grota Roweckiego, remont domu Pomocy Społecznej przy ulicy Łaskiej czy kompleksowa modernizacja drogi w Rydzynach. W planach mamy również dokończenie ulicy Piłsudskiego, budowę chodników w Pawlikowicach, Róży i Konstantynowie Łódzkim oraz przebudowę dróg w Lutomiersku i Dłutowie. Chcemy także dalej pracować w kierunku poprawy warunków pracy naszych pracowników i usprawnienia funkcjonowania naszych urzędów, tak aby obsługa mieszkańców powiatu pabianickiego przebiegała jeszcze sprawniej i efektywniej niż do tej pory. Liczę, że uda nam się to zrealizować.

Czego Pan życzy sobie osobiście na 2021 rok? O czym Pan marzy dla siebie i swoich najbliższych?

Co do życzeń na 2021 rok, to życzę sobie i nam wszystkim, jak najszybszego powrotu do normalności. A tak bardziej osobiście, życzę sobie, abym mógł znowu bez obaw spotykać się z moimi rodzicami (mama ma 86, a tata 98 lat), z dziećmi i wnuczkami.

Dziękujemy za rozmowę i również sobie tego życzymy!

Klaudia Kardas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *