• Lęk jest jedną z emocji podstawowych, do których należy również radość, smutek, złość, obrzydzenie. Pojawia się w odpowiedzi na bodziec zewnętrzny (np. wydarzenie, sytuację, osobę, zwierzę) lub wewnętrzny (np. myśl, odczucia z ciała). Celem tej emocji jest informowanie nas o tym, co się czuje, co się chce robić, a czego nie.

    Lęk, nazywany często strachem lub przerażeniem, pełni ważne funkcje: adaptuje nas do otoczenia, ostrzegając przed niebezpieczeństwem, motywuje do działania bądź powoduje unikanie niektórych sytuacji, komunikuje innym, co robić (kiedy mówimy, że się boimy lub pokazujemy to w sposób niewerbalny). W psychologii ewolucyjnej podaje się, że lęk i strach pozwalały na unikanie zagrożeń w środowisku naturalnym, stanowiły czynnik przystosowawczy dla naszego gatunku – chroniły.

    Nasza wiedza ma początek w tym, co czujemy, a czuć zaczynamy od najmłodszych lat. Wraz z rozwojem przechodzimy kolejne fazy nauki radzenia sobie z emocjami. Odczuwanie lęku w okresie rozwojowym może być wyrazem trudności adaptacyjnych. Należy przyjrzeć się tej emocji, kiedy jej nasilenie zaczyna utrudniać funkcjonowanie i utrzymuje się przez dłuższy czas.

    Typowe, występujące i przemijające stany w okresie rozwoju u dzieci to: lęk przed nieznajomymi osobami (6.-10. miesiąc życia); lęk przed rozłąką z osobami znaczącymi (8.-24. miesiąc życia); lęk przed ciemnością oraz „potworami” (3.-6. rok życia); lęki przed zwierzętami (7.-10. rok życia); lęk przed ciężką chorobą, śmiercią, katastrofą, która może dotknąć zarówno dziecko, jak i jego osoby bliskie (6.-12. rok życia); lęk przed niepowodzeniem, krytyką (11.-17. rok życia).

    Podane przedziały wiekowe wskazują fazy rozwojowe, nie oznaczają jednak, że w dorosłym życiu nie możemy przeżywać obaw związanych ze zdrowiem lub krytyką. Zazwyczaj wówczas wiemy, jak sobie poradzić z tymi emocjami i jak sami możemy je regulować, czyli co nam pomaga w ich przeżywaniu, co nam przeszkadza, do kogo możemy się zwrócić po pomoc, z kim porozmawiać, ile wziąć oddechów, itd. Wiemy to, ponieważ na drodze naszego rozwoju najbliższe środowisko: rodzinne, rówieśnicze pomagało nam (lub nie) w nauce rozpoznawania i radzenia sobie z naszymi emocjami. To nie jedyne czynniki, które opisują naturę lęku. Podatność na lęk może również wynikać z czynników genetycznych, dziedziczenia cech po rodzicach, jakości relacji interpersonalnych (międzyludzkich), np. style wychowawcze rodziców, jakość wsparcia społecznego. Do wyjaśnienia źródeł trudności w przeżywaniu lęku możemy również odwołać się do warunkowania klasycznego, czyli do sposobów uczenia się. W tym przypadku lęk, którego doświadczymy, powoduje, że kolejna konfrontacja z podobnym bodźcem wywołuje tę emocję. Na drodze nauki radzenia sobie z emocjami mogą się pojawić wzmocnienia, jak np. ulga po uniknięciu lękotwórczego bodźca.

    Jak ta wiedza ma się do lęku u dzieci, młodzieży? Poszukując odpowiedzi na to, kiedy udać się do specjalisty na konsultację z dzieckiem, nastolatkiem, zauważmy: Od kiedy obserwuję w nim więcej lęku? Jak długo to trwa? Jak to wpływa na jego codzienne funkcjonowanie? To ostatnie pytanie często występuje w kontekście szkolnym w sytuacji, kiedy to nauczyciel zgłasza rodzicowi niepokojące objawy. Do alarmujących sygnałów zaliczają się, m.in. wycofanie się z relacji z rówieśnikami, unikanie odpowiedzi na lekcji, unikanie zajęć lekcyjnych. Nie są to główne kryteria spełniające rozpoznanie zaburzeń lękowych, natomiast dają opiekunom i nauczycielom sygnał do podjęcia działań. Na początku diagnozy możemy od razu wyeliminować krążący stereotyp o nazwie „Fobia szkolna”. Nie jest to rozpoznanie występujące w Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób ICD-10, czyli z naukowego punktu widzenia – nie istnieje. Z drugiej strony należałoby bezwzględnie przyjrzeć się nieśmiałości, wstydliwości. To często bagatelizowana i przypisywana osobowości cecha, która niekiedy powinna nas martwić. Zajmujemy się nieśmiałością, ponieważ obiektywnie może przysparzać trudność, czasem wykluczać daną osobę z aktywności, które są dla niej ważne, a w przypadku, gdy nasilenie wstydliwości przybiera na sile i wychodzi poza cechę przypisaną osobowości dziecka, może okazać się, że jest „maską”, pod którą kryją się zaburzenia lękowe.

    W ŚCZPDiM w Pabianicach podczas spotkania diagności zbiorą wywiad obejmujący: rozwój dziecka, jego obecne funkcjonowanie, najbliższe środowisko oraz informacje o dużych zmianach, jakie mogły wystąpić w życiu jego i rodziny. Na postawienie rozpoznania mają 3 spotkania. Następnie, zależnie od trudności, zostaną zaproponowane rozwiązania, w tym pomagające w nauce regulacji emocji, nie tylko lęku. Do wczesnych interwencji należy nauka relaksacji w domowym zaciszu – najczęściej jest to nauka świadomego oddechu lub relaksacja w podejściu Schultza lub Jacobsona.

    Centrum prowadzi również grupy terapeutyczne dedykowane tym trudnościom, na których uczestnicy zgłębiają techniki relaksacji w szerszym podejściu. Możliwa jest również terapia indywidualna, podczas której pacjent nauczy się obserwować związki między swoimi myślami, emocjami i zachowaniami. Nauczy radzić sobie z sytuacjami trudnymi po to, by móc brać z życia jak najwięcej radości. Wówczas praca nie odbywa się tylko w gabinecie, są również prace rozwojowe – ćwiczenia zaplanowane z terapeutą do domu, do wykonania w tzw. „realnym życiu” po to, by nowe umiejętności wykorzystać w środowisku naturalnym. Praca odbywa się etapami, potrzeba kilku, kilkunastu spotkań, by nawiązać bezpieczną relację terapeutyczną, poznać problem i nazwać go – ubrać go w słowa. Naturą lęku jest to, że „lubi” rozlewać się na wiele obszarów życia, towarzyszą mu żywe odczucia z ciała (uderzenia gorąca, trzęsące się dłonie, kołatanie serca, przyspieszony oddech) oraz myśli o najgorszych scenariuszach, które mogą się wydarzyć. Zatem z upływem czasu samoistnie nie ulega samoograniczeniu czy wygaszeniu. Dzięki terapii uczymy się, jak go okiełznać, nadając mu formę, sprowadzając go do poziomu oswojonego – nie zagrażającego i akceptowalnego elementu naszego życia, tak by po skończonym procesie terapeutycznym móc powiedzieć: „Teraz już wiem, że strach ma tylko wielkie oczy”.

    Karolina Drożdż-Ochota,

    psycholog,

    psychoterapeuta poznawczo-behawioralny (CBT)

    Udostępnij