• W Miejskim Ośrodku Kultury otwarto wystawę prac pabianiczanki Marii Skrzydłowskiej-Nowak. Można oglądać ją do końca stycznia.

    Na wernisaż wystawy „Widzimisię” w sobotę, 26 listopada, przybyli miłośnicy sztuki.

    Dzisiaj swoją twórczość zaprezentuje artystka wysokiego formatu – przywitała przybyłych Maria Wrzos-Meus, dyrektor MOK-u, która następnie przypomniała życiorys malarki.

    Maria Skrzydłowska-Nowak, malarka i projektantka z Pabianic, to absolwentka Liceum Sztuk Plastycznych w Łodzi. Studia w łódzkiej Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych na wydziale tkaniny i ubioru rozwinęły w niej pasję do projektowania tkanin i do malarstwa. Ponad 40 lat realizowała się zawodowo w projektowaniu wzorów tkanin dla wielu renomowanych firm. Tkaniny jej autorstwa prezentowane były na licznych, prestiżowych targach w Paryżu, Mediolanie, Łodzi, Poznaniu i we Frankfurcie nad Menem.

    – „Widzimisię” to nazwa mojej galerii przy ulicy Zamkowej. Maluję tematy te, które dobrze mi się widzą – powiedziała Maria Skrzydłowska-Nowak. Jestem zaszczycona, że tyle osób przyszło na moją wystawę. Obrazy żyją dzięki tym, którzy je oglądają.

    Artystka pokazuje w MOK-u przeszło 80 prac z ostatnich lat. Najwięcej jest kompozycji kwiatowych i pejzaży.

    – Co roku wyjeżdżam na plenery malarskie. Maluję morze, góry, jeziora, łąki – mówi autorka. – W tym roku uczestniczyłam w plenerach w Szklarskiej Porębie i Smołdzinie nad Bałtykiem.

    Uczestnicy wernisażu chętnie przystawali w holu przy sztalugach, na których zaprezentowano rysunki piórkiem oraz akwarele z pabianickimi motywami. Są to nasze zabytki, ulice, podwórka.

    W gablotach wystawiono również wzory i próbki tkanin, niektóre  ręcznie malowane.

    Projektowanie tkanin jest to długi okres w moim życiu – dodała Skrzydłowska. Dobrze wspominam te czasy. Zdarzało się, że idąc ulicą, widziałam w oknach firanki z moimi wzorami. Zakończyłam ten etap niedawno, bo w czasach pandemii.

    Miłym akcentem podczas oglądania wystawy była muzyka w tle. Na saksofonie przygrywał Marek Smuda.

    Wystawa „Widzimisię” potrwa do końca stycznia. Jest też możliwość zakupu prezentowanych prac.

    foto: Ol.

    Udostępnij