• Pierwsza w tym roku wystawa w Muzeum Miasta Pabianic, otwarta 12 stycznia, opowiada o zdrowiu oraz higienie w dawnym Gdańsku.

    Zorganizowana została we współpracy z Muzeum Archeologicznym w Gdańsku. To już drugie takie wydarzenie prowadzone wspólnie przez obie instytucje.

    Zgromadzeni w muzeum pabianiczanie mogli dowiedzieć się, że dbałość o higienę w dawnym Gdańsku przekłada się na… obecne zabytki archeologiczne, które współcześnie możemy podziwiać w murach zamku. Dawne czynności związane z utrzymywaniem higieny oraz dbałością o zdrowie łączą się z użytkowaniem wielu przedmiotów, które teraz, po konserwacji, stają się zabytkami.

    Słuchacze, w tym uczniowie klasy VIII Szkoły Podstawowej nr 8, mogli zapoznać się z tymi „procedurami” od podstaw. Dowiedzieli się, w jaki sposób odbywało się zaopatrzenie miasta w wodę. Przyjrzeli się eksponatom przedstawiającym wyposażenie dawnych aptek – leków, maści. Dowiedzieli się m.in. o zastosowaniu latryn.

    Kolejna część wystawy pozwoliła wybrać się na… pielgrzymkę. A to dlatego, że tego typu wyprawy miały na celu pozyskiwanie wód ze świętych źródeł oraz olejów, które stosowano w dawnym Gdańsku jako środki lecznicze.

    – Bardzo znanymi ówczesnie metodami leczniczymi było stosowanie wód pochodzących z miejsc kultu. Pobierano je ze świętych źródeł. Z takich miejsc przywożono także poświęcone oleje – wyjaśniali pracownicy pabianickiego muzeum.

    Zwiedzający dowiedzieli się kilku ciekawostek dotyczących szpitali. Otóż, jak się okazuje, były to w dawnym Gdańsku miejsca, w których przebywali głównie ludzie starsi. Czasami zapełniały się one z powodu panujących w miastach plag. A to wiązało się także z odpowiednim ubiorem ówczesnych lekarzy. Na wystawie każdy mógł przyjrzeć się znanemu z XIV-wiecznej epidemii dżumy strojowi tzw. „doktora plagi”. Usłyszeliśmy również, że w „dziobie” kostiumu umieszczane były zioła.

    Mieszkańcy, bez względu na to, czy są aktywnymi palaczami czy też nie, usłyszeli również o leczniczych właściwościach tytoniu. Została mu poświęcona cała gablota muzealnej ekspozycji.

    – Gdy zaczął być sprowadzany do Europy w XVI wieku, był traktowany leczniczo – wyjaśniali organizatorzy.

    Można było przyjrzeć się z bliska ampułkom, flakonom czy też kolbom do destylacji środków chemicznych z ubiegłych wieków. Niektórym z eksponatów przypisywano także moc magiczną. Takimi okazały się między innymi pielgrzymie plakietki. Wierzono, że wystarczy potrzeć się nimi, aby wyzdrowieć.

    A jaki raport o stanie zdrowia ówczesnych gdańszczan można było zdać? Ciekawą kwestią okazało się ich uzębienie. W średniowieczu podstawowym problemem była w tym rejonie, tak dziś powszechna, próchnica, którą oprócz cukru potęgowała… pszenica!

    A co z wodą, która przecież, szczególnie gdy jest zimna, powinna dodawać nam zdrowia? Otóż rzekę w dawnym Gdańsku dzielono na wodę „brudną” i „czystą”. I tylko z drugiej z nich można było pozyskiwać pitną wodę.

    Na ekspozycji ujrzeliśmy też eksponaty przedstawiające m.in. szczotki, oprawy do lupy wykonane z brązu czy dawne binokle.

    Otwarcie wystawy było „podróżą w przeszłość” dawnych metod medycznych i sposobów leczenia, a także ciekawą lekcją o ówczesnym zdrowiu.

    Pabianiczanie mają możliwość odwiedzenia wystawy do 26 sierpnia 2023 roku. Serdecznie zapraszamy!

    Udostępnij