• News will be here
  • W sobotę, 10 czerwca, w Zespole Szkół nr 2 odbyło się spotkanie klasowe uczniów i absolwentów oraz nauczycieli z Technikum Chemicznego – specjalizacja technologia środków farmaceutycznych (rocznik 1968-1973). Uroczyście obchodzono 50-lecie egzaminu maturalnego.

    Organizatorami tego przedsięwzięcia byli Hanna Adamkiewicz oraz Jan Grzeliński. Wśród zgromadzonych odliczyli się zarówno absolwenci, jak i nauczyciele: Janusz Sosnowski, Maria Alwasiak oraz Ewa Włodarczyk.
    Jak zapewniał jeden z absolwentów Karol Suchocki, 50-lecie matury nie było jedyną rocznicą, którą absolwenci pabianickiego „Elektryka” uroczyście świętowali. Wcześniej organizowana była również 20., 25. i 30. rocznica egzaminu dojrzałości.
    Sobotnia uroczystość rozpoczęła się od wykonania zbiorowego zdjęcia absolwentów przed budynkiem szkoły na tle baneru upamiętniającego 50 lat od matury.
    Część oficjalna, otwarta dźwiękiem szkolnego dzwonka, odbyła się w pracowni, w której absolwenci odbywali lekcje języka polskiego. Po oficjalnym powitaniu przez Karola Suchockiego nastąpiło… sprawdzenie listy obecności. Pojawiło się dziewiętnaścioro uczniów z rocznika 1968-1973. Wręczone zostały kwiaty obecnym na uroczystości nauczycielkom. Minutą ciszy uczczono zaś zmarłych nauczycieli i absolwentów. Była także możliwość obejrzenia archiwalnych kronik szkoły oraz dzienników lekcyjnych.
    Kolejną część rozpoczęła sentymentalna podróż po budynku „starej budy”. Towarzyszyły jej wspomnienia o zajęciach odbywających się w poszczególnych salach oraz anegdoty o nauczycielach. W sali chemicznej rozmawiano o doświadczeniach dotyczących m.in. destylacji czy mierzenia zawartości tłuszczu. Absolwenci wymieniali się różnego rodzaju dykteryjkami związanymi zarówno z lekcjami chemii, jak i innymi przedmiotami i sytuacjami szkolnymi.   

    10 czerwca podczas zwiedzania postanowiliśmy porozmawiać z uczestnikami spotkania – dawnymi nauczycielami oraz absolwentką „Elektryka”. Jakie wspomnienia pozostały w ich pamięci po pół wieku od egzaminu dojrzałości? Jakie są najlepsze? Czy jest coś, co wspominają źle?

    – Bardzo dobrze wspominam okres uczenia w tej klasie, która dziś obchodzi 50-lecie otrzymania świadectw maturalnych. Lata 1968-1973 były najbardziej bujne, rozwojowe. Działał kabaret, inne zajęcia kulturalne. Sam zajmowałem się właśnie działalnością kulturalną, działał klub „Atomek”, uczyłem języka esperanto. Uczyłem także fizyki, astronomii i wychowania fizycznego. Wspominam ten czas bardzo dobrze – odpowiedział nauczyciel Janusz Sosnowski.

    – Moimi najlepszymi wspomnieniami są bardzo sympatyczne studniówki, dekorowanie wraz z uczniami sali, pięknie odtańczone polonezy. Dobrze wspominam też organizowane wigilie szkolne – dodała profesor Ewa Włodarczyk.
    Profesor Maria Alwasiak na temat swojej pracy w „Elektryku” powiedziała: – Trudno wskazać jedno najlepsze wspomnienie. Bardzo lubiłam uczyć. Prowadziłam zespół, najpierw recytatorski, później kabaret, przygrywał nam niejaki pan Rybicki. Nauczyciele bardzo lubili się wzajemnie. Nie mam żadnego złego wspomnienia, a przynajmniej niczego takiego nie pamiętam.
    Nie wszyscy jednak swoją przyszłość związali z chemią. O tym usłyszeliśmy od jednej z absolwentek.

    Najlepiej wspominam świetnych kolegów, ciekawe lekcje. Klasa była przyjazna i zgrana. Jedyne przykrości pojawiały się, gdy dostawało się „dwóje”. Choć atmosfera w szkole była świetna, moje plany zawodowe z czasem się zmieniły. Nie wiązałam swojej przyszłości z chemią – wyjaśniła Irena Cyran.
    Po zakończeniu części oficjalnej odbywającej się w szkole absolwenci wyruszyli legendarnym autobusem „Ikarus”, by świętować swój jubileusz w „Tawernie” w Pawlikowicach.

    .

    Udostępnij