• News will be here
  • O prawdach i mitach o słynnym astronomie mówiło się na spotkaniu w muzeum.

    W trakcie sobotnich (12 sierpnia) zajęć najmłodsi pabianiczanie mogli poszerzyć i sprawdzić swoją wiedzę na temat Mikołaja Kopernika, który „wstrzymał Słońce, ruszył Ziemię, polskie go wydało plemię”.

    Punktem wyjścia była legenda. Prowadzący zajęcia Piotr Poreda wyjaśnił dzieciom, że według jednej z nich astronom pochodzić miał z pobliskich… Łaskowic. Dzieci i ich rodzice nie dali wiary tej legendzie, choć była ona żywa w naszym mieście przez wiele lat. Wykazali się jednak dużą wiedzą na temat Kopernika. Szybko obliczyli, ile lat miałby dziś Mikołaj i… nie tylko. Najmłodsi wiedzieli, że w naszym mieście jest również szkoła pod patronatem słynnego astronoma.

    Wiele informacji i legend przedstawionych w trakcie spotkania dotyczyło nie tylko słynnego astronoma, ale także jego rodziny, np. Mikołaj Kopernik nie skończył studiów podjętych w Polsce. Wykształcił się natomiast we Włoszech, ale w kierunku medycyny oraz prawa kanonicznego. Co zaskakujące, pracował również w urzędzie.

    Nie zabrakło też oczywiście najsłynniejszej teorii Kopernika – heliocentrycznej. A jakich używał narzędzi, obserwując niebo? Wcale nie były to lunety, bo wszystko obserwowano przede wszystkim gołym okiem. Pomocne okazywały się natomiast np. sfery, czyli miniaturowe reprezentacje ciał niebieskich na niebie, przedstawione jako seria pierścieni pośrodku globu.

    A co ze słynnym dziełem „O obrotach sfer niebieskich”? Jak przypomniał Piotr Poreda, było przez wiele lat zakazane, a jego wydanie nastąpiło dopiero po  śmierci autora.

    Najmłodsi, a także obecni na spotkaniu rodzice, mogli też przetestować swoją wiedzę o słynnym astronomie podczas interaktywnego testu, a później ułożyć portret naukowca z wyświetlanych na ekranie puzzli. Nie zabrakło wycinania zegara słonecznego. Dzieci wytrwale sprawdzały jego działanie na zewnątrz budynku.

    A co jeszcze działo się na świeżym powietrzu? Najmłodsi otrzymali piłki-planety. Trzymając je i kręcąc się, utworzyli żywy model Układu Słonecznego.  Nie oznacza to jednak, że samą nauką młody człowiek żyje! Zakończenie spotkania upłynęło na radosnych rozgrywkach przy użyciu „orbitujących” piłek.

    foto: red.

    Udostępnij