• Święta Bożego Narodzenia zbliżają się wielkimi krokami. Kilka dni temu spytaliśmy pabianiczan, jak w ich domach wyglądają  przygotowania do świąt.

    Beata: – Przygotowania mojej rodziny do świąt zaczęliśmy od jarmarku świątecznego w Kopenhadze. Już teraz o zbliżającym się Bożym Narodzeniu przypominają mi kalendarze adwentowe, w tym roku herbaciany i czekoladowy. Całą rodziną poszukujemy inspiracji na nowe potrawy wigilijne i świąteczne. Szukamy też nowych dekoracji do domu i ogrodu. Przygotowaliśmy już paczkę świąteczną dla nastolatki, a także świąteczną listę zakupów. 

    Katarzyna: – Nie przygotowuję jeszcze niczego szczególnego, brakuje mi na to czasu. Kupiłam drobne prezenty. Resztą zajmę się na tydzień przed Bożym Narodzeniem.

    Waldemar: – Od dwóch tygodni zamawiam już prezenty. Ustalamy z rodziną szczegóły tego, co każdy z nas przygotuje na Wigilię.

    Mariola: – Zaczęłam robić porządki, myć okna. Zrobiłam listę potraw, przygotowałam przepisy i wypisałam, czego jeszcze potrzebuję, by je zrobić. Robię też pierwsze zakupy – grzyby czy też buraki. Mam już gwiazdy betlejemskie do udekorowania domu, a w radiu słucham piosenek z dzwoneczkami.

    Magda: – Dekoruję już dom, przygotowałam listę zakupów do przyrządzenia tradycyjnych potraw. Poszukuję też pomysłów na prezenty. Staram się zawsze stworzyć wyjątkową atmosferę.

    Anna: – Przygotowania do świąt zaczynam wtedy, gdy pojawiają się pierwsze świąteczne melodie i ozdoby w sklepach. Robię to zawsze wcześniej, żeby później bez pośpiechu cieszyć się tym magicznym czasem. Ustalam z najbliższymi listę gości, która z roku na rok się powiększa. W tym roku przybyła do naszego grona mała Tosia. Ustalam listę dań, wśród których króluje woda śledziowa, którą najlepiej robi moja siostra. Kupuję też karpia, którego mrożę w cebuli do Wigilii. Oprócz tego oczywiście zakupy, prezenty, pieczenie pierniczków.

    Justyna: – Zaczęłam swoje świąteczne przygotowania. Rozpoczęłam od rzeczy najprzyjemniejszej, czyli prezentów. Część z nich zaplanowałam, część już kupiłam. Myślę powoli o świątecznych zakupach i porządkach.

    Hanna: – W naszym domu zwracamy uwagę na przygotowanie duchowe – Zdrapkę Adwentową i czytanie Pisma Świętego. Staram się też porządkować relacje z bliskimi. To dobry czas na przebaczanie i pojednanie.

    Krzysztof: – Ja nie przygotowuję się. W ogóle o tym nie myślę. Nie lubię świąt…

    Monika: – Przygotowania do świąt rozpoczynam zawsze na ostatnią chwilę, ale zamówiłam już choinkę. Kupiłam też drobne prezenciki. Porządki w domu będą raczej symboliczne. Ważne, żebyśmy wszyscy spotkali się przy stole w miłej atmosferze. I koniecznie przy makowcu!

    Sylwia: – Niestety, w tym roku nie będę miała choinki z bombkami, bo naszym nowym domownikiem jest młodziutki kotek. No cóż, na stole stać będzie tylko stroik, ale zrobiony za to własnoręcznie. Co do potraw: zupę grzybową zrobi teść, pierogi z kapustą i grzybami ja z mężem, a najlepszą kapustę z grochem moja mama. Prezenty w tym roku może będą skromniejsze niż zwykle, ale to przecież nie jest najważniejsze. Ważne jest, aby usiąść do świątecznego stołu w towarzystwie osób, które się kocha, a łamiąc się opłatkiem, życzyć sobie zdrowia i miłości.

    Ewa: – W tym roku się zbuntowałam i nie robię świąt u siebie w domu. Corocznie wszyscy liczą tylko na mnie, a ja już nie mam siły zapraszać wszystkich i gościć ich u siebie. Jeżeli ktoś mnie zaprosi, to dobrze, jeżeli nie, to trudno. Posiedzę sama, zjem coś pysznego i pooglądam telewizję. Prezentu dostać nie muszę, bo jakoś nie przywiązuję do tego zbyt dużej uwagi.

    Piotr: – Dopadły mnie problemy zdrowotne i w tym roku Wigilia będzie trochę inna niż poprzednie. Nie mogę wszystkiego jeść i postaram się powstrzymać od konsumowania potraw, po których mogę się źle czuć. Smażony karp odpada, kapusta z grochem też, niestety, jest poza moim zasięgiem. Może żona przygotuje mi karpia na parze. Nigdy nie jadłem, ale jak to się mówi, zawsze jest ten pierwszy raz.

    Mariusz: – Uwielbiam święta w gronie rodzinnym. Zawsze pomagam żonie w sprzątaniu i gotowaniu. Tak też będzie i w tym roku.

    Niezależnie od tego, na jakim etapie przygotowania do tych uroczystych dni, pabianiczanom życzymy, aby zbliżające się święta były dla nich – tak po prostu – dobrym czasem!

    redakcja

    Udostępnij