• Z jakimi nadziejami weszliśmy w Nowy Rok? Czego oczekujemy od 2024? – spytaliśmy pabianiczan w ulicznej sondzie.

    Oto, co nam powiedzieli:

    Bożena: Wchodząc w nowy rok, najbardziej marzę o tym, by dopisywało mi zdrowie. To jest najważniejsze, to podstawa. Przydałoby się też może trochę pieniędzy, a poza tym wszystko, co kupujemy, mogłoby trochę stanieć.

    Teresa: – Chciałabym, aby w rozpoczynającym się roku ludzie byli po prostu przyjaźni w stosunku do siebie nawzajem. Nie chcę, aby byli zawistni. Mam nadzieję, że pokój będzie też panował we wszystkich rodzinach, a przede wszystkim na całym świecie.

    Anna: – Moim największym pragnieniem na ten rok jest poprawa zdrowia. A dla całego świata chciałabym na ten rok pokoju, aby ludzie byli dla siebie życzliwi i uśmiechnięci.

    Piotr: – Najbardziej chciałbym, aby na świecie w tym roku zapanował wreszcie pokój. Swojej własnej rodzinie życzyłbym na cały ten czas, abyśmy się nie kłócili. Chciałbym też nareszcie mniej się stresować.

    Mateusz: – Chciałbym, aby udało mi się przynajmniej ograniczyć palenie.

    Kacper: – Mam nadzieję, że na całym świecie zapanuje pokój, bardzo pragnę stabilizacji. Chciałbym też, aby sytuacja ekonomiczna w kraju choć trochę uległa poprawie.

    Marta: – Chciałabym bardzo znaleźć nową pracę. Bardzo liczę na to, że uda się to właśnie w tym roku.

    Agata: – Chciałabym w tym roku zmienić samochód… 

    Maria: – Liczę na to, że w tym roku uda mi się, raczej już latem, trochę odpocząć. Mam nadzieję, że w 2024 roku będę stresować się mniej niż dotychczas.

    Katarzyna: – Póki co, nie mam żadnych planów i oczekiwań. Zobaczę, co przyniesie życie.

    Genowefa: – Nie mam żadnych planów, bo zazwyczaj moje postanowienia zaczynały się na początku stycznia, a kończyły… z końcem stycznia.

    Czy wszystkie marzenia się ziszczą? Miejmy nadzieję, że tak, bo tego serdecznie naszym Czytelnikom życzymy –

    redakcja

    Udostępnij