• Walentynki, czyli Święto Zakochanych, to bardzo popularne na całym świecie święto. 14 lutego dajemy wyraz swoich uczuć do osób ukochanych, obdarowujemy się prezentami.

    A co o tym sądzą mieszkańcy naszego miasta? Czy obchodzą dzień świętego Walentego? A jeżeli tak, to w jaki sposób? Zapytaliśmy o to w trakcie sondy ulicznej.

    Mariola: – Tak, obchodzę walentynki. Wiele lat temu w zakładzie fotograficznym państwa Pelców właśnie w ten dzień robiono za darmo zdjęcia portretowe. Wraz z mężem i małymi wtedy jeszcze dziećmi poszliśmy tam, zrobiono nam zdjęcie i kultywowaliśmy to przez kilka lat. Dzięki temu było widać, jak się zmienialiśmy. Obecnie zawsze staram się tego dnia dać mężowi jakiś drobiazg, na przykład jabłuszko z serduszkiem, coś co będzie związane z tym symbolem.

    Tomasz: – Wraz z żoną obchodzimy walentynki dość symbolicznie. Obdarowujemy się drobnymi prezentami, jak czekoladowymi sercami. Gdy nasze dzieci były małe, również dostawały walentynkowe słodycze. Kilka lat temu spędziłem ten dzień z żoną w Jastrzębiej Górze, zjedliśmy tam odświętną kolację. Teraz dostosowuję się do inicjatyw, jakie wymyśli małżonka. Nie jestem w żaden sposób przeciwny temu świętu. W tym roku jednak to dzieci zadbały o nasze walentynki. Dostaliśmy od nich już z wyprzedzeniem bilety do Teatru Muzycznego na koncert piosenek Marka Grechuty. Spędzimy więc ten dzień muzycznie.

    Marianna: – Nie, nie obchodzę walentynek. Uważam, że to dość przereklamowane święto. Powinniśmy okazywać sobie miłość każdego dnia. Małe gesty, upominki i inne tego typu drobiazgi są ważne tak naprawdę codziennie, a nie tylko jednego dnia w roku. I trochę na pokaz.

    Natalia: – Obchodzę walentynki, ale rodzinnie. Przygotowuję drobne upominki dla rodziców, rodzeństwa i czasami najbliższych przyjaciół. Na miłość jeszcze czekam.

    Katarzyna: – 14 lutego świętuję wraz z mężem dość spokojnie. Najczęściej kupujemy sobie wzajemnie drobiazgi, często dostaję też ulubione kwiaty.

    Patryk: – Razem z narzeczoną co roku świętujemy ten dzień inaczej. Nie kupujemy prezentów, nie wychodzimy do lokali, ale wychodzimy na długi, wspólny spacer. A to dlatego, że dużo pracujemy i nie mamy zbyt wiele czasu na takie aktywności, a nawet bycie w swoim własnym towarzystwie. Dla nas świętowanie miłości to właśnie takie przebywanie ze sobą.

    Marta:  – Nie obchodzę tego święta, bo jest przereklamowane. Za dużo w nim komercji, a za mało szczerych uczuć. Upominki to przecież nie wszystko, a o miłość powinno się dbać codziennie.

    Mateusz: – Obchodzę walentynki, ale niezbyt hucznie. Nie jest to Boże Narodzenie, by dawać ogromne prezenty. Dajemy sobie tego dnia z dziewczyną drobne upominki, oczywiście wszystkie w czerwieni i kształcie serca. 

    Zuzanna: – Lubię walentynki, ale przyznam szczerze, że prezenty na 14 lutego kupuję tego dnia rano, kupując pieczywo na śniadanie. Zazwyczaj są to małe, słodkie upominki.

    Jarosław: – Nie mam czasu na walentynki…

    Wszystkim życzymy dużo miłości, nie tylko w tym wyjątkowym dniu –

    redakcja

    Udostępnij