• Jubileuszowy koncert naszej rodzimej kapeli podwórkowej odbył się 18 lutego w Miejskim Ośrodku Kultury.

    Kapela „Dobrzanie” powstała w 1984 roku z inicjatywy ówczesnego wiceprezydenta Antoniego Jarczewskiego. Ze względu na tak wspaniały jubileusz na koncercie w MOK-u nie mogło zabraknąć  Zdzisława Kociszewskiego, członka kapeli będącego w niej od początku. W pierwszym składzie znaleźli się również: Mirosław Durajski, Jerzy Bazior, Wiesław Berner, Krzysztof Rebeś, Marek Kaszewski oraz nieżyjący już Grzegorz Małolepszy – kapela była jego „oczkiem w głowie”, a wręcz „dzieckiem”. Dobrzanie dali dotąd ponad 400 koncertów. Były to występy nie tylko w Pabianicach, ale też w Łodzi, Bełchatowie, Warcie, a w trakcie przeglądów i konkursów zespół był zawsze nagradzany.

    KapelaDobrzanieto piosenki lekkie, łatwe i przyjemne bez względu na to, co się dzieje w kraju czy lokalnie. Zawsze jest natopie, a piosenki okraszone dozą humoru i radości – scharakteryzowała twórczość zespołu Maria Wrzos-Meus, dyrektor MOK.

    Jubileuszowy koncert rozpoczął się „nieoficjalnym hymnem Pabianic”, czyli skocznym utworem W naszych Pabianicach.  Pomiędzy piosenkami usłyszeć można było m.in. o tym, że twórczość Dobrzan „zawsze była dla ludzi”.

    – Grzegorz Małolepszy miał w latach 80. do wyboru, albo stworzyć boysband, zespół disco albo kapelę podwórkową. A że nie widział siebie w cekinach, padło właśnie na kapelę podwórkową, która działa do dziś. Będziemy rozwijać się dalej, ale jego duch będzie z nami do końca – mówiła solistka Magdalena Kardas.

    Na scenie wybrzmiał utwór „Jak w małych kawiarniach”, który sprawił, że zgromadzona w MOK-u publiczność zaczęła śpiewać wraz z artystami i klaskać w rytm. Nie zabrakło też szlagierów, takich jak „Jadziem, panie Zielonka”, „Kiedy będziesz zakochany” czy wybijającego rytm tanga „Tańczy szmal”.

    W trakcie jubileuszowego koncertu można było usłyszeć ciekawostki dotyczące kapeli, która przez większość czasu (32 lata) grała wyłącznie w męskim składzie. Jedną z pojawiających się w muzycznym gronie pań była Elżbieta Ciępka. Nie mogło zabraknąć jej na scenie MOK-u. Wraz z Magdaleną Kardas wykonała utwór „Wyszłabym za dziada”. W trio ze Zdzisławem Kociszewskim zaśpiewały „Panna Adzia ma wychodne”.

    Nie mogło zabraknąć także jednego z ulubionych utworów Grzegorza Małolepszego, którego nie odważył się nigdy wykonać sam. Piosenkę legendarnego Eugeniusza Bodo „Seksapil” wykonała Magdalena Kardas. Wybrzmiał również „Nikodem” i w rytmie tanga „Miłość i smutek” oraz „Tango Milonga”. W ostatnich taktach wokalistka Kardas skierowała podziękowania do dyrekcji MOK-u oraz prezydenta Grzegorza Mackiewicza, któremu dedykowała piosenkę. Utwór nosił wymowny tytuł „Rzuć pan groszem”.

    Na scenie pojawił się także dr Jan Jagusiak, autor książki „Pabianiczanie w służbie muz”, który odczytał specjalną dedykację dla „Dobrzan”: „Serdeczne podziękowania artystom, twórcom najsławniejszej w kraju pabianickiej kapeli DOBRZANIE. Najlepsze życzenia sukcesów w kontynuacji tego pięknego dzieła przez kolejne pokolenia. W imieniu wdzięcznych seniorów, miłośników kapeli – autor, dr Jan Jagusiak”. Ten specjalny egzemplarz został wręczony zespołowi.

    Na koniec były bisy utworu „Co złego to nie my”.

    foto: red.

    Udostępnij