• Policjanci zatrzymali dwie osoby podejrzane o kilka kradzieży w sklepach na terenie naszego powiatu. Na „łowy” przyjeżdżali z Łodzi. 19-latek łącznie usłyszał trzy zarzuty, a jego 29-letnia koleżanka – dwa.

    1 marca o godz. 18.45 policjanci z patrolówki pojechali na ul. Grobelną, gdzie w jednym ze sklepów miało dojść do kradzieży odzieży. Sprawca wraz z łupem wybiegł z budynku. Funkcjonariusze rozpoczęli jego poszukiwania.

    Na ulicy Kilińskiego mundurowi zauważyli leżące na chodniku porzucone ubrania. Podczas sprawdzania okolicznego terenu podszedł do nich mężczyzna. Poinformował interweniujących policjantów, że widział kobietę i mężczyznę porzucających skradziony towar na ulicy. Para miała uciec w kierunku pobliskiego parkingu – mówi sierż. sztab. Agnieszka Jachimek, rzeczniczka pabianickiej komendy.

    We wskazanym przez przechodnia miejscu policjanci dostrzegli dwie osoby chowające się za drzewem. 19-letni mężczyzna i jego o 10 lat starsza koleżanka zostali zatrzymani. W rozmowie z funkcjonariuszami przyznali, że przyjechali z Łodzi z zamiarem kradzieży.

    Pracownica sklepu rozpoznała sprawcę przestępstwa i oszacowała wartość strat na kwotę 5329,82 zł. Mężczyzna usłyszał łącznie trzy zarzuty kradzieży. Okazało się bowiem, że 13 lutego wspólnie z kobietą „odwiedzili” market w Dobroniu, skąd wynieśli alkohol wart ponad 1000 złotych. Natomiast 28 lutego wyszedł z pabianickiego sklepu z butami wartymi 1000 złotych. Za nie również nie zapłacił. Za popełnione przestępstwa grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

    Kobieta z kolei usłyszała dwa zarzuty kradzieży. Ponieważ działała w warunkach recydywy kara może zostać zwiększona o połowę. Na domiar złego 29-letnia łodzianka była poszukiwana do odbycia kary 15 miesięcy pozbawienia wolności. Z policyjnej celi trafiła prosto do aresztu śledczego.

    Udostępnij