• Policjanci z pabianickiej drogówki po pieszym pościgu zatrzymali sprawcę uszkodzenia mienia. 30-latek popsuł drzwi warte 6000 złotych. Wcześniej w tym samym sklepie kilkukrotnie dokonał kradzieży.

    4 marca policjanci z drogówki pojechali na jedną z ulic w Pabianicach, gdzie miało dojść do kradzieży i uszkodzenia mienia.

    W trakcie poszukiwania sprawców przestępstwa mundurowi zauważyli na ulicy Dąbrowskiego uciekające na widok patrolu osoby. Funkcjonariusze rozpoczęli pościg pieszy, podczas którego przy skrzyżowaniu z ulicą Toruńską zatrzymali jednego z mężczyzn. Okazał się nim być 30-letni pabianiczanin – relacjonuje sierż. sztab. Agnieszka Jachimek, oficer prasowy pabianickiej komendy.

    30-latek w towarzystwie mundurowych pojechał do sklepu, gdzie miało miejsce zdarzenie. W rozmowie z właścicielem placówki handlowej i na podstawie nagrań z kamer monitoringu policjanci ustalili przebieg zdarzenia.

    Z terenu budynku skradziono cztery płyny do prania o łącznej wartości niemal 82 złotych. Kiedy ekspedientka zablokowała przesuwne, automatyczne drzwi, aby sprawca nie mógł uciec, ten zaczął je siłowo otwierać. Nagranie z kamer znajdujących się przed sklepem uchwyciło moment, gdzie dwóch mężczyzn również usiłuje je przesunąć z zewnątrz. Na skutek szarpania drzwi zostały uszkodzone – dodaje funkcjonariuszka.

    Ich wartość właściciel sklepu wycenił na kwotę 6000 złotych. Policjanci zatrzymali 30-latka. Mężczyzna był pod wpływem alkoholu. Badanie alkomatem wykazało niemal 0,40 promila.

    30-letni pabianiczanin po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty. Odpowie przed sądem za uszkodzenie mienia. Za ten czyn grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

    Ponadto od 13 stycznia do 2 marca ukradł w tym samym sklepie artykuły spożywcze i przemysłowe o łącznej wartości 1059,20 zł. Za popełnienie tego przestępstwa również usłyszał zarzut.

    Ponieważ w obydwu przypadkach działał w warunkach recydywy, kara może zostać zwiększona o połowę.

    foto: policja

    Udostępnij