• To hasło, które od lat przyświeca Towarzystwu Miłośników Dziejów Pabianic. O ich działalności i licznych podejmowanych inicjatywach porozmawialiśmy z prezesem Michałem Bedą i wiceprezes Joanną Kupś.

    Jak długo działacie? 

    Joanna Kupś (wiceprezes TMDP): – Towarzystwo Miłośników Dziejów Pabianic powstało w lipcu 2017 roku. W naszym nieście brakowało instytucji, która łączyłaby osoby zawodowo zajmujące się badaniem przeszłości z amatorami i pasjonatami dziejów miasta. Towarzystwo skupia osoby żywo interesujące się dziejami miasta. Każdy z nas jest zafascynowany innym okresem, ale wszyscy chcemy pokazać, że dzieje Pabianic są bardzo interesujące. Wszystkich nas połączyła chęć dalszych badań i popularyzacji już uzyskanej wiedzy o mieście i regionie wśród mieszkańców.

    Czym zajmuje się Towarzystwo?

    Michał Beda (prezes TMDP): – Przede wszystkim pogłębianiem wiedzy o dziejach Pabianic i regionu. Drugim naszym celem jest popularyzacja dziejów miasta wśród jego mieszkańców, szczególnie tych najmłodszych. Chcemy zarażać naszą pasją do nauk historycznych i pokazywać, jak kiedyś wyglądało nasze miasto i okolica. Chcemy pokazać, że pod względem historii i ludzi Pabianice są ciekawe i warto je zobaczyć. Chcemy propagować pabianickie zabytki. Nie wiem, czy wszyscy wiedzą, że Dwór Kapituły Krakowskiej, potocznie zwany „zamkiem”, jest najlepiej tego typu zachowanym obiektem w kraju. Drugą ciekawą informacją jest podpisanie w 1432 roku w naszym mieście porozumienia z Czechami. Jest to jedyne takie wydarzenie o skali międzynarodowej w historii Pabianic.

    Pochwalcie się swoimi inicjatywami.

    JK: – Jedną z pierwszych, które podjęliśmy po założeniu Towarzystwa, było powołanie do życia cyklu spotkań o dziejach miasta i regionu. Przyjęliśmy, że spotkania odbywać się będą cyklicznie, raz na kwartał. Uznaliśmy, że najlepszą lokalizacją na taką inicjatywę będzie Muzeum Miasta Pabianic, które zostało współorganizatorem cyklu. Nazwaliśmy go „Pabianickie  Spotkania  Dziejowe”. Michał Beda wygłosił prelekcję na temat „Jak chronione są stanowiska archeologiczne w Pabianicach”. To sprawa, która dla wszystkich w Towarzystwie jest bardzo ważna, bo dotyczy ochrony stanowisk archeologicznych na terenie miasta i gminy Pabianice. Grzegorz Jagusiak, członek Towarzystwa interesujący się tematyką starych Pabianic, miał konferencję na temat próby rekonstrukcji granic „państwa pabiańskiego” na podstawie XVII wiecznych map. W tym samym roku Grzegorz wygłosił też wykład pod tytułem „Granice włości pabianickiej”. Było to drugie z cyklu „Pabianickich Spotkań Dziejowych”. Odbyła się również konferencja, która dotyczyła szeroko pojętej kultury celtyckiej związanej z naszym miastem, poprzez jeden z najcenniejszych zabytków w miejskim muzeum. Prezentację na ten temat „Dziedzictwo Celtów” zaprezentowała studentka archeologii i mieszkanka naszego miasta Katarzyna Jachimska. W kolejnym roku wystąpił Maciej Zbigniew Jaśniewski z tematem „Krwawy piątek w Pabianicach”, czyli wydarzenia z 17 marca 1933 roku z historii tak zwanego „wielkiego strajku włókniarzy łódzkich”. Wszystkie te wykłady cieszyły się sporym zainteresowaniem, ale z powodu pandemii je przerwaliśmy. Chyba czas do nich wrócić (uśmiech). Obecnie skupiamy się głównie na wystawach plenerowych. Ponadto opracowujemy scenariusze lekcji poświęcone miastu.

    Co Miłośnikom udało się zrealizować przez 7 lat istnienia Towarzystwa?

    MB: – Założeń i planów od początków działalności było i jest mnóstwo. Jak to w życiu, jedne udało się zrealizować, a inne nadal czekają. Jednym z najważniejszych jest ochrona zabytków. Realizujemy ją na przykład poprzez sprzątanie opuszczonych cmentarzy i kontrolowanie ich stanu. Niestety, często nekropolie są w rękach prywatnych i wtedy nic nie możemy zrobić. Towarzystwo Miłośników Dziejów Pabianic stara się dbać o wspólne dziedzictwo miasta i regionu. Jedną z pierwszych naszych decyzji było właśnie zaopiekowanie się zaniedbanymi cmentarzami. Staramy się sprzątać je raz lub dwa razy do roku. Wycinamy samosiejki, porządkujemy obszar oraz staramy się wyszukiwać kolejne pomniki, które czas pokrył już pokładami ziemi. Opiekujemy się cmentarzami w Rydzynach, cmentarzem w Lesie Pobłociszewskich,  cmentarzami pierwszowojennymi, w Wysieradzu cmentarzem ewangelickim. Przy tych nekropoliach stoją tablice informacyjne, które wykonaliśmy po to, by każdy odwiedzający  mógł poznać ich historię. Kolejnym założeniem stowarzyszenia jest popularyzacja dziedzictwa miasta i na tym polu mamy naprawdę spore osiągnięcia. Liczne wystawy, wykłady w szkołach i inne tego typu inicjatywy przyczyniają się do poznania dziejów Pabianic przez mieszkańców. Staramy się to robić czasami w bardzo nietypowy sposób, jak choćby przedstawienie pabianickich fabrykantów jako ludzików lego na naszych autorskich koszulkach. To w założeniu skierowane było do najmłodszych dzieciaków. Wraz z wójtem gminy Pabianice organizujemy liczne spotkania z mieszkańcami, które przybierają różne formy. Są to między innymi rajdy rowerowepo okolicywraz z opowieściami historycznymi.

    W Pabianicach były widoczne liczne wystawy historyczne.

    JK: – Chcemy, aby dziejami miasta interesowało się jak najwięcej mieszkańców. Właśnie dlatego zdecydowaliśmy się na działalność wystawową. Wyszliśmy z założenia, że w dzisiejszych czasach to wystawa musi „przyjść” do mieszkańców. Dlatego zdecydowaliśmy się na prezentowanie wystaw w plenerze. Do tej pory zrealizowaliśmy takie wystawy jak: „Stare Chwile Miasta”, „Wielka Wojna 1914-1918”, „Fabrykanci Pabianic”, „Pabianice – Pandemiczny Wehikuł Czasu”, „Pabianice 1432 – Sojusz polsko-husycki”, „Skarby Pabianic”.

    Macie bardzo dużo planów. Czy jest coś, co Was ogranicza?

    MB:Głównie względy finansowe. Jednak każdy nasz pomysł jest wcześniej czy później realizowany. Chcemy przekazywać do szkół materiały edukacyjne dotyczące historii regionu. Ten pomysł przyświeca nam już od samego powstania. Jesteśmy po wielu rozmowach, spotkaniach i czujemy, że wreszcie pomysł doczeka się realizacji. Mamy bardzo poważnie zaawansowane prace dotyczące publikacji książki, na którą czeka wielu, nie tylko historyków. Przy tym projekcie zaangażowanych jest dużo osób, instytucji oraz innych stowarzyszeń. Nie możemy jeszcze zdradzić szczegółów, ale  trzymajcie za nas kciuki, bo naprawdę warto!

    Wspominaliście, że szczególnie ważne jest dla Was prowadzenie badań archeologicznych.

    MB:  – O Pabianicach z badań archeologicznych wciąż wiemy niewiele, więc warto popularyzować to, co jest na tym terenie cennego. Dlatego jednym z ważniejszych działań i w ramach naszej działalności statutowej było przeprowadzenie badań archeologicznych w Rypułtowicach, które odbyły się w ramach projektu prowadzonego przez Towarzystwo pt. „Rypułtowice – wieś kapituły krakowskiej”. Projekt przebiegł do tej pory w dwóch etapach, w 2019 i w 2020 roku. Badania odbyły się na podstawie pozwolenia wydanego przez Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Łodzi. Prace prowadziło Towarzystwo Miłośników Dziejów Pabianic, partnerem projektu zostało Muzeum Miasta Pabianic i firma geodezyjna GeoStar. Kierownikiem badań był magister Michał Beda, czyli ja. Ponadto w pracach uczestniczyli członkowie Towarzystwa i wolontariusze. W sumie około 15-20 osób.

    Jesteście bardzo aktywni w mediach społecznościowych.

    JK: – Oczywiście, to znak naszych czasów. Mimo że jesteśmy towarzystwem historycznym, idziemy z duchem czasu! Staramy się dotrzeć do różnych grup wiekowych i popularyzować wiedzę o Pabianicach w różnorodny sposób. Przeprowadziliśmy w szkołach, wraz z PODNiDM, konkurs literacko-plastyczny „Legenda o Pabiance”. Prace były fantastyczne! Promujemy miasto, wydając co jakiś czas magnesy z charakterystycznymi budowlami Pabianic, drukujemy koszulki z postaciami pabianickich fabrykantów, kubeczki. Jesteśmy dumni, że cyklicznie na naszym fanpage’u pokazywaliśmy władców, którzy byli związani z Pabianicami, znanych artystów i sportowców. Media społecznościowe pozwalają nam pokazywać nie tylko nasze indywidualnie działania, ale też zapraszać inne osoby do wspólnych akcji. Na przykład przy okazji wystawy w parku Słowackiego „Pabianice 1432 – Sojusz polsko-czeski” zrobiliśmy minipiknik dla najmłodszych i właśnie dzięki mediom społecznościowym na nasze zaproszenie przyszło bardzo dużo osób. Wraz z Urzędem Miejskim przeprowadzaliśmy spacery tematyczne „Śladami Kinematografii po Pabianicach”, czyli szlakiem miejsc, gdzie kręcono sceny do filmów. Podczas Europejskich Dni Dziedzictwa przedstawiliśmy razem z Cechem Rzemiosł Różnych dzieje pabianickiego rzemiosła od średniowiecza po czasy współczesne. Były rozmowy, opowieści o minionych czasach, robótki ręczne, a także pyszne słodkości od jednego z pabianickich cukierników. Wraz z Ośrodkiem Badań Interdyscyplinarnych nad Wielokulturową Łodzią i Regionem zorganizowaliśmy część pabianicką konferencji naukowej „Miasta i miasteczka regionu łódzkiego w XIX i XX wieku – w ujęciu historycznym, kulturowym, geograficznym, socjologicznym i gospodarczym”. Wtedy Sławomira Ruta z ramienia Pabianickiego Sztetla wygłosiła wykład „Żydzi w przestrzeni miejskiej Pabianic – na wybranych przykładach”, a Michał Beda – „Wielokulturowe Pabianice na przełomie XIX i XX a tworzenie klubów sportowych”. Michał Turski z Zentrum für Historische Forschung Berlin miał wykład „Volksgemeinschaft w mikroskali. Niemiecka Lista Narodowa i Niemcy w Pabianicach podczas drugiej wojny światowej”. Wcześniej Maciek Wlazłowicz, członek TMDP, oprowadził gości konferencji z Justus-Liebig-Universität Gießen i Uniwersytetu Łódzkiego po zabytkowym centrum Pabianic. Wraz z gminą Pabianice zorganizowaliśmy rajd rowerowy „Z archeologią przez Gminę Pabianice”. Był też spacer „Smaki i smaczki Pabianic” przy okazji obchodów Europejskich Dni Dziedzictwa. Było jeszcze wiele, wiele innych aktywności. Prosimy obserwować nasz fanpage na Facebooku.

    Jak podsumowalibyście te kilka lat działalności?

    MB: – Oceniam ten czas bardzo pozytywnie. Nasza grupa bardzo się zintegrowała, co wpływa na naszą działalność. Uważam, że w ciągu 7 lat udało nam się naprawdę dużo. Każdego roku staramy się wystawić wystawę plenerową dotyczącą dziejów Pabianic. Popularyzujemy dzieje miasta i osoby, które je tworzyły, w ciekawy sposób poprzez niecodzienne działania.

    JK: – Ja jestem bardzo dumna z nas wszystkich. Jesteśmy małą grupą. Proszę zauważyć, że do TMDP należy 15 osób, które aktywnie angażują się w jego działania. Jest także kilku członków wspierających. Zawsze można liczyć na ich wsparcie, więc nie jest nas bardzo wiele, ale potrafimy działać intensywnie i udowadniamy, że jak się chce coś zrobić dla innych, to można. I to można bardzo wiele!

    Jakie macie cele na przyszłość?

    MB: – Chcemy nadal przybliżać mieszkańcom dzieje miasta. Pokazywać jego różnorodność i czasem skomplikowaną historię. Pokazywać ważne rocznice dla miasta i jego społeczności. Uczyć najmłodszych, jak ważne jest, aby znać miejsce, z którego się pochodzi. Chcemy to wszystko robić w dość nowoczesny i ciekawy dla obserwujących sposób.

    JK: – Na ostatnim zebraniu TMDP spisaliśmy właśnie pomysły na 2024 rok i proszę mi wierzyć, jest tego bardzo dużo! Mamy tak zwane stałe punkty działania. To na pewno wydanie kalendarza na 2025 rok. Zawsze jest to kalendarz dedykowany, w tym roku ulicy Zamkowej z okazji 200-lecia naszej głównej arterii. To także uczestnictwo w pikniku trzeciomajowym i Dniach Pabianic, na których wystawimy swoje stoisko i pokażemy wystawę historyczną. I wiele, wiele innych działań…

    Czego życzycie sobie na kolejne lata?

    JK, MB: – Przede wszystkim siły do realizacji naszych wszystkich pomysłów. Chcemy się dalej rozwijać i popularyzować historię. Proszę nam życzyć, aby wszystko, co zaplanowaliśmy, udało się wykonać, a wtedy znowu pabianiczanie będą mogli sporo się dowiedzieć o naszym mieście.

    Dziękujemy za rozmowę i właśnie tego Miłośnikom życzymy.

    foto: zbiory TMDP

    Udostępnij