• News will be here
  • Spacer śladami historycznej (i kolorowej) Zamkowej, występ zespołu „Trzeci Oddech Kaczuchy” oraz koncert Izabeli Trojanowskiej – tak upłynęły Dni Aktywnych Seniorów w Pabianicach.

    Pabianiczanie są ludźmi aktywnymi bez względu na swój wiek. Było to szczególnie widać 24 i 25 maja w czasie „Dni Aktywnych Seniorów”. Choć, jak zauważyliśmy, granica wiekowa była zdecydowanie umowna.

    Seniorzy (i nie tylko) wzięli udział w akcji „Malujemy Zamkową”. Ze względu na deszcz, który zaskoczył artystów, malarze swoje studio plastyczne założyli w parku Słowackiego. Pabianiczanki i pabianiczanie pod czujnym okiem instruktorek – Danuty Otomańskiej i Barbary Szymańskiej – przedstawiali, z wręcz fotograficzną dokładnością, charakterystyczne elementy miasta. Na obrazach pojawiły się malowane pastelami, farbami akrylowymi i olejowymi m.in. zamek, tramwaj, Dobrzynka i pomnik Jana Długosza.

    Jest to część obchodów 200-lecia ulicy Zamkowej. Jako Rada Miejska Seniorów pod skrzydłami pabianickiego Centrum Seniora zorganizowaliśmy plener malarski, do którego mógł dołączyć się każdy – wyjaśniały organizatorki, Danuta OtomańskaBarbara Szymańska.

    O swoich wrażeniach dotyczących takiej formy aktywności opowiedziała również jedna z uczestniczek spotkania, pani Aleksandra Janeta: – Marzyłam o tym, aby namalować powiat pabianicki. Danusia [Otomańska] spadła mi z tym pomysłem z nieba!  Wspólnie zrealizowaliśmy nasze kochane Pabianice na obrazach! Bardzo lubię malować, to moja pasja, a nawet miłość! – odpowiedziała z entuzjazmem.

    Chętni mogli również przemierzyć Zamkową spacerem. W piątkowe popołudnie wyruszyli spod zamku i, mimo deszczu, przemierzyli krajoznawczą trasę. Aktywni dowiedzieli się, że fragment ulicy wiodący od muzeum należał niegdyś do trasy warszawsko-kaliskiej. Zobaczyli miejsca, w których znajdowały się nieistniejące już obiekty, np. poczekalnia tramwajów i młyny na Dobrzynce. Uczestnicy spaceru usłyszeli też o tym, że ulica Lipowa zawdzięcza swoją nazwę alei lipowej wiodącej przez park im. Słowackiego do domu ogrodnika. Ciekawostki dotyczyły również fabryki Krusche, szkoły partyjnej czy dawnego ogrodu miejskiego.

    Wędrując kolejnymi fragmentami zalanej deszczem Zamkowej spacerowicze poznali zaskakujące fakty dotyczące urzędu sędziego pokoju, dawnej apteki, a także budynków sakralnych. Okazało się, że w naszym mieście istniała np. kaplica braci czeskich, a w miejscu, w którym obecnie jest Centrum Handlowe Echo istniała niegdyś posiadłość Kindlera. Choć po części tych miejsc obecnie nie ma już śladu, wędrówka poszerzyła wiedzę mieszkańców i wzbudziła pewien sentyment.

    Piątkowy wieczór pabianiczanie mieli okazję spędzić muzycznie i lirycznie. A wszystko to dzięki występowi duetu „Trzeci Oddech Kaczuchy”, tworzącego od ponad 40 lat w nurcie muzyki kabaretowej. Ze względu na pogodę spotkanie odbyło się w Centrum Seniora, które wypełniło się po brzegi widownią. Na scenie pojawili się Andrzej Janeczko (działający muzycznie już od czasów studenckich) oraz Maja Piwońska-Janeczko. Wybrzmiały utwory takie jak: „Pytania syna poety”, „Łódź do nieba”, „Wódz”, utrzymane w stylu krakowskim „Szepty, szepciki”, „Te dwadzieścia kilka  lat” czy upamiętniająca Wojciecha Młynarskiego ballada „Panie Młynarski”. 

    W trakcie koncertu Maja Piwońska-Janeczko przekazywała również głos, a nawet mikrofon zgromadzonej publiczności. Pojawiały się muzyczne (i humorystyczne) komentarze do polskich wydarzeń sportowych i politycznych. Utwory, często śpiewane wraz ze zgromadzoną publicznością i często improwizowane, przeplatane były anegdotami dotyczącymi koncertów zespołu i czasów studenckich, a nawet dowcipami. Piosenki zdecydowanie ożywiły publiczność i wprawiły w wesoły nastrój. I… nie był to koniec!

    W sobotni wieczór pabianiczanie mieli możliwość uczestnictwa w kolejnym muzycznym spotkaniu. W parku Wolności odbył się koncert Izabeli Trojanowskiej. Jeszcze przed jego rozpoczęciem zapytaliśmy kilku uczestników o ich nastroje. Niektórzy zdradzili nam też, jakiego utworu spodziewali się podczas występu w Pabianicach.

    Nie mogę się doczekać koncertu! Słucham pani Trojanowskiej od wielu lat i bardzo się cieszę, że wystąpi w naszym mieście! I bardzo chciałabym usłyszeć na żywo „Tyle samo prawd, ile kłamstw” – powiedziała pani Maria.

    Czekam z niecierpliwością na koncert. Bardzo lubię twórczość pani Trojanowskiej. Nie umiem wybrać jednego ulubionego utworu, bo wszystkie są świetne. Ale liczę, że pojawi się „Podaj cegłę” – dodał pan Jan.

    Na pabianicką scenę w końcu wkroczyła wyczekiwana Izabela Trojanowska, którą skutecznie wywołała skandująca publiczność. I rzeczywiście, jako pierwszy wybrzmiał przebój „Tyle samo prawd, ile kłamstw”. Kolejne utwory przeplatane były rozmowami z publicznością, a nawet… prośbą o duet, która padła z widowni!

    Pabianiczanie wtórowali wokalistce w takich utworach jak: „I stało się” czy taneczne, pochodzące z ostatniej płyty artystki „To nic, że Cię mam”.  Nie mogło też zabraknąć kontrowersyjnej swego czasu i wyczekiwanej „Pieśni o cegle”. Można było usłyszeć też „Niebo nad Warszawą”, gdy to nad Pabianicami było zdecydowanie pochmurne.

    Podczas koncertu kilkoro mieszkańców zostało poproszonych o wejście na scenę i wspólne wykonanie piosenki „Skos”. Wielu seniorów kojarzy Izabelę Trojanowską z gry w serialu „Klan”, dlatego nie zabrakło motywu muzycznego z tej telenoweli, której refren znali wszyscy!

    Jednym z końcowych utworów był przebój „Wszystko, czego dziś chcę”. Pabianiczanie jednak nie pozwolili zejść Trojanowskiej ze sceny. Ostatnia z piosenek wybrzmiała ponownie na bis, a zwieńczeniem całości były podziękowania skierowane do artystki przez prezydenta Grzegorza Mackiewicza: – Cóż za energia, fantastyczny głos i żadnego playbacku, wszystko na żywo! Dziękujemy!

    Chętni mogli po koncercie zdobyć autografy na płytach i zdjęciach.

    Dni Aktywnych, bardzo różnorodne, pozwoliły wszystkim pabianiczanom na znalezienie czegoś dla siebie.

    Udostępnij