• News will be here
  • Promowanie ochrony środowiska, a także dbałości o czyste, zdrowe powietrze, może przybierać różne formy. Tym razem w Pabianicach lekcją ekologii stała się sztuka, a dokładnie street art.

    Właśnie w takiej formie propagowania ochrony przyrody i powietrza mogli wziąć udział pabianiczanie 31 maja w ramach akcji „Łączy nas powietrze”. Na ścianie budynku Gminnej Spółdzielni „Samopomoc Chłopska” (róg Karniszewickiej i Torowej) przez kilka godzin powstawał mural o wymiarach 5,5×7 m. Organizatorami akcji byli: Aneta Banasiak z Polskiego Alarmu Smogowego oraz Adam „Kruk” Wirski, pabianicki artysta graficiarz. Autorką projektu graffiti była pabianiczanka Katarzyna Zellmer.

    O cel spotkania zapytaliśmy organizatorkę Anetę Banasiak z Alarmu Smogowego.

    – Naszym celem jest uświadamianie ludziom ich obowiązków, praw i możliwości związanych z koniecznością dbania o środowisko. Chodzi nam o to, aby zainteresowali się swoimi starymi piecami. Chcemy, aby poszukiwali możliwości, które istnieją już od dawna i wymieniali piece. Niszczą one przecież ich zdrowie i zdrowie ich sąsiadów. Chcemy o tym mówić.

    A jakie było zadanie artystycznej formy wyrazu w tej prośrodowiskowej akcji? O tym opowiedział nam Adam „Kruk” Wirski.

    – Z Anetą poznaliśmy się przy projekcie „Fair play”. Ze swoją propozycją współpracy zgłosiłem się już w zeszłym roku. Zdecydowałem się na współpracę artystyczną w tym projekcie, bo porusza fajny, a przede wszystkim ważny temat. Swoją drogą dopiero po raz drugi w życiu brałem udział w projekcie od podstaw przygotowanym przez kogoś i dawno nie malowałem w Pabianicach, ciągle jestem w rozjazdach. Cieszę się, że ludzie się aktywizują. Wiem, że ta sztuka jest dla nich ekscytująca – odpowiedział pabianicki artysta.

    Współtwórcą streetart’owego dzieła mógł zostać każdy. I rzeczywiście „Krukowi” w tworzeniu całości pomagały całe rodziny, ale jednak największą frajdę z każdego pociągnięcia sprayem po ścianie miały oczywiście dzieci. Rodzice, choć początkowo nieśmiało, również stawali się twórcami graffitti. Dzięki temu na ścianie pojawiały się kolejne wielobarwne i wiele znaczące elementy. Obok narysowanych już budynków, wiatraków wytwarzających energię, barw nabierały domy, postaci ludzkie oraz… zieleń.

    Na najmłodszych malarzy czekały drobne niespodzianki.

    Mural został stworzony dzięki grantowi z Polskiego Alarmu Smogowego i fundacji Clean Air Fund. To dzieło mogło powstać we współpracy z zarządem GS i z prezesem Zbigniewem Stasiakiem.

    Udostępnij