• „To dla mnie nie tylko pasja, ale i sposób na zrozumienie siebie oraz otaczającego mnie świata” – mówi 30-letnia Kasia, która od kilku lat działa w Pabianicach jako wróżka Katerina. Naszej redakcji opowiedziała o specyfice swojej pracy.

    „Doświadczona wróżka i doradca duchowy” – tak piszesz o sobie w internecie. Do którego określenia ci bliżej?

    Myślę, że bliżej mi do roli wróżki, choć nie w tradycyjnym sensie. Wróżenie to dla mnie sposób na pomoc w odkrywaniu ścieżek, które mogą prowadzić do bardziej świadomego i spełnionego życia. Korzystam z różnych narzędzi, takich jak wahadełko, karty czy inne techniki, by spojrzeć na sytuację z innej perspektywy i przekazać osobom, które do mnie przychodzą, to, co ukryte w ich energii. Wróżenie daje mi możliwość uchwycenia chwilowych tendencji, które mogą wpłynąć na ich przyszłość, ale przede wszystkim chcę pomóc w zrozumieniu, jak ważne jest podążanie za własną intuicją. W mojej pracy staram się połączyć magię z codziennym życiem, by wskazać drogę, ale to od osoby zależy, jak nią podąży. Wróżba to coś, co daje wskazówki, ale to ona sama, poprzez swoje decyzje, kształtuje przyszłość.

    Jak długo jesteś w tej branży?

    Zajmuję się wróżbiarstwem profesjonalnie od trzech lat, ale moja przygoda z ezoteryką rozpoczęła się już w najmłodszych latach życia. Od tego czasu rozwijałam swoje zainteresowania, zgłębiając różnorodne techniki – od kart Tarota, przez wahadełko, po różne metody pracy z energią. To dla mnie nie tylko pasja, ale i sposób na zrozumienie siebie oraz otaczającego mnie świata. Choć początkowo było to bardziej hobby, z biegiem lat coraz bardziej odkrywałam, jak wiele osób szuka wskazówek i wsparcia na swojej drodze życiowej. Dlatego zdecydowałam się podejść do tego profesjonalnie, aby pomagać innym na poziomie, który jest dla mnie autentyczny i pełen szacunku dla ich indywidualnych potrzeb.

    Co skłoniło cię do rozpoczęcia takiej działalności?

    Nie chciałabym mówić o szczegółach, ale były pewne osobiste sytuacje, które skłoniły mnie do zgłębienia tematu ezoteryki i wróżbiarstwa. Zauważyłam, że niektóre wydarzenia, które przewidywałam, zaczynały się realizować. To mnie zaintrygowało i postanowiłam poświęcić więcej czasu na naukę, by lepiej rozumieć, jak te wszystkie energie i sygnały działają. Z każdym krokiem odkrywałam, jak głęboką mądrość można znaleźć w tej dziedzinie i jak może ona pomóc innym w ich własnych poszukiwaniach i decyzjach.

    W czym się specjalizujesz?

    W pracy z energiami oraz w intuicyjnym przewidywaniu przyszłości. Wykorzystuję różne narzędzia, takie jak karty tarota, wahadełko, rytuały oraz techniki pracy z energiami, by pomóc osobom zrozumieć ich obecną sytuację, uzyskać wskazówki na przyszłość i znaleźć odpowiedzi na nurtujące pytania. W swojej pracy oferuję również rytuały oczyszczające, które pomagają uwolnić się od negatywnych energii, a także rytuały przyciągające miłość i obfitość, takie jak pieniądze czy sukces. Każdą osobę traktuję indywidualnie, bo wierzę, że każdy ma swoją unikalną drogę, której warto dać przestrzeń. Wróżenie to dla mnie nie tylko przewidywanie, ale także prowadzenie ku większej świadomości siebie i swojej intuicji. Pracuję z pełnym szacunkiem dla energii drugiego człowieka, starając się zapewnić wsparcie, które pomoże w podjęciu świadomych decyzji.

    Na czym polega Tarot?

    To zestaw 78 kart, które mają różne znaczenia i symbolikę. Dzielą się na Wielkie Arkana (22 karty) i Małe Arkana (56 kart). Każda karta mówi coś innego – o emocjach, życiowych wyzwaniach czy kierunkach, w jakich warto iść. Kiedy wróżę z Tarota, losuję karty w określony sposób, a potem odczytuję, co one mówią o danej sytuacji. To nie jest dosłowne przewidywanie przyszłości, ale raczej narzędzie, które pomaga zobaczyć energię, która teraz wpływa na nasze życie. Tarot daje przestrzeń, by spojrzeć na problem z innej perspektywy i podjąć świadome decyzje. To jak rozmowa z własną intuicją, która pomaga odkrywać, co tkwi w nas samych.

    A jak wygląda praca z wahadełkiem?

    Kiedy pracuję z wahadełkiem, to dla mnie moment pełnej koncentracji i spokoju. Trzymam je w ręce, proszę klienta, by skupił się na swoim pytaniu, a ja zaczynam odczuwać jego energię. Wahadełko w odpowiedzi na pytanie zaczyna się poruszać, czasem w kółko, czasem prosto. To dla mnie znak, który pokazuje, co się dzieje. Zawsze staram się słuchać nie tylko tego, co wahadełko pokazuje, ale i tego, co czuję. Gdy wahadełko zaczyna się poruszać, wiem, że odpowiedź jest blisko, trzeba tylko dać jej chwilę, by się ujawniła. To jak rozmowa z intuicją, tylko z pomocą narzędzia, które daje mi większą pewność w tym, co czuję.

    Stosunek do wróżek jest w społeczeństwie różny. Często spotykasz się z krytyką lub sceptycyzmem? Jak sobie z tym radzisz?

    Osobiście nigdy nie spotkałam się z bezpośrednią krytyką, nikt nie powiedział mi wprost nic przykrego. Mimo to czasem czuję pewien dystans, który unosi się w powietrzu. W naszym mieście ludzie bywają powściągliwi wobec tego, co odbiega od ich codziennych przekonań. Niektórzy patrzą z zaciekawieniem, inni z rezerwą, ale ja to rozumiem. Nie każdy musi wierzyć w to, co robię. Dla mnie najważniejsze jest, że mogę pomagać tym, którzy tego potrzebują. Często przychodzą do mnie ludzie zagubieni, szukający wskazówek, a ja staram się dawać im otuchę i nadzieję. Wierzę, że to, co robię, ma wartość, i cieszę się, gdy widzę, że ktoś wychodzi ode mnie spokojniejszy, z nową perspektywą. To daje mi siłę i utwierdza w przekonaniu, że warto robić to, co się kocha, niezależnie od opinii innych. Stosunek do wróżek bywa różny. Dla wielu osób jest to forma rozrywki, coś, co traktują z przymrużeniem oka, jednak są także tacy, którzy naprawdę w to wierzą i poszukują odpowiedzi na ważne pytania życiowe. Niektórzy podchodzą do tego z otwartością, inni z lekkim dystansem – i to jest zupełnie naturalne.

    Jak rodzina i przyjaciele reagują na twoją działalność? Masz ich wsparcie?

    Moja rodzina, mimo że niewielka, jest dla mnie ogromnym wsparciem. Ich reakcje na to, co robię, są pełne troski i zrozumienia. Czasami mogą nie do końca pojmować, o co w tym wszystkim chodzi, ale zawsze stoją za mną murem, dodając mi sił i wiary w to, co robię. Ich subtelne, ale pełne miłości wsparcie jest bezcenne. Wsparcie mojej rodziny oraz moich przyjaciół sprawia, że czuję się silniejsza i pewniejsza, że to, co robię, ma sens i jest wartościowe. Co mnie szczególnie cieszy, to ich ciekawość i otwartość. Często dopytują mnie o swoją przyszłość, czasem w żartach, a czasem całkiem na poważnie. To piękne, że mogę dzielić się z nimi tym, co kocham, i że traktują to jako coś naturalnego.  Wsparcie bliskich jest dla mnie jak ciepłe światło, które rozjaśnia nawet trudniejsze chwile.

    Wróżysz najbliższym?

    Zdarza się. Często sięgam po karty, by pomóc spojrzeć na sytuację z innej strony, ale zawsze zachowuję ostrożność. W końcu emocje mogą trochę zaciemniać obraz sytuacji, więc trzeba być bardzo uważnym. Czasem wolę po prostu wysłuchać i doradzić z głębi serca.

    Jak odróżnić dobrą, profesjonalną wróżkę od oszustki? Dużo jest naciągaczek?

    Niestety, w każdej dziedzinie znajdą się osoby, które próbują wykorzystać cudze zaufanie. W branży ezoterycznej również istnieją oszuści, dlatego warto być ostrożnym. Dobra, profesjonalna wróżka nie ukrywa się, pokazuje swoją pracę, dzieli się wiedzą w mediach społecznościowych, prowadzi zarejestrowaną działalność. I co najważniejsze, nigdy nie prosi o rzeczy, które mogą naruszać naszą prywatność. Coraz częściej słyszę o przypadkach, w których ktoś podający się za wróżbitę żąda intymnych zdjęć, a później szantażuje swoje ofiary. Proszę, nie róbcie tego. Żadna prawdziwa wróżka nigdy o to nie poprosi. Prawdziwa energia to światło, a nie manipulacja i strach.

    Czym powinniśmy kierować się przy wyborze wróżki?

    To coś bardzo osobistego. Powinno się czuć, że ta osoba wzbudza zaufanie i emanuje dobrą energią. Warto zwrócić uwagę na jej podejście. Czy mówi z szacunkiem, ciepłem i szczerością. Dobra wróżka nie będzie straszyć ani uzależniać od siebie, ale pomoże spojrzeć na twoją sytuację z innej perspektywy i wskaże drogę. Jeśli po rozmowie czujesz spokój i jasność w sercu, to znak, że trafiłaś we właściwe miejsce.

    Kto chodzi do wróżki?

    Przychodzą do mnie ludzie ze wszystkich grup społecznych. Od tych, którzy dopiero zaczynają swoją drogę, po osoby doświadczone, na wysokich stanowiskach. Są to kobiety, ale również mężczyźni w wieku 30-40 lat. Tak naprawdę nie ma reguły, spotykam zarówno młode osoby, jak i starszych ludzi, którzy szukają odpowiedzi. Każdy z nas czasem potrzebuje wsparcia, a Tarot nie zna podziałów. Jest dla wszystkich, którzy szukają wskazówek.

    Jakie pytania otrzymujesz od swoich klientów najczęściej?

    Moi klienci szukają głównie odpowiedzi na życiowe trudności. Pytają, jak podjąć właściwą decyzję, jak odzyskać spokój i równowagę. Wielu z nich zmaga się z rozterkami miłosnymi, szuka wskazówek dotyczących przyszłości swojej i bliskich. Wróżba to nie tylko przewidywanie, ale też rozmowa pełna ciepła i zrozumienia. To chwila, w której można spojrzeć na swoje życie z innej perspektywy i odnaleźć w sobie siłę do działania. I to jest w tym wszystkim najpiękniejsze.

    Co robisz, gdy w czyjejś przyszłości dostrzegasz coś bardzo złego?

    Zawsze przed rozpoczęciem sesji pytam klienta, czy chce poznać całą prawdę, również tę trudną. To on decyduje, ile chce usłyszeć. Ważne jest, żeby pamiętać, że tarot to nie wyrok, ale wskazówka. Jeśli widzę coś niepokojącego, staram się pokazać, jak można temu zapobiec, jakie kroki podjąć, by poprawić swoją sytuację. Wiele rzeczy można zmienić, los to nie jest zamknięta księga, ale mapa, którą możemy kształtować.

    Czy metody i rytuały powinny być dobrane indywidualnie do klienta?

    Oczywiście. Każdy człowiek, każda sytuacja i każda energia są inne. Dlatego zawsze poznaję sprawę, wczuwam się w nią, a następnie pytam kart o najlepsze rozwiązanie. Dopiero wtedy wspólnie z klientem dobieram odpowiedni rytuał. To proces, który wymaga skupienia, wrażliwości i odpowiedzialności, bo pracujemy z energią, która wpływa na życie człowieka.

    Co powinniśmy wiedzieć, zanim wybierzemy się do wróżki? Jak przygotować się do takiej wizyty?

    Najważniejsze pytanie, które warto sobie zadać: czy naprawdę chcę znać przyszłość? Wróżba może dać wiele cennych wskazówek, ale też pokazać rzeczy, które mogą być trudne do przyjęcia. Warto przygotować konkretne pytania i otworzyć się na to, co usłyszymy. Dobrze jest również przyjść z otwartym umysłem i sercem, wtedy sesja przebiega najpiękniej.

    Czy wróżenie, na przykład zbyt częste, może nam w jakiś sposób zaszkodzić?

    Nie, wróżenie samo w sobie nie jest szkodliwe, ale jak wszystko w życiu, wymaga umiaru i zdrowego podejścia. Nie powinno się uzależniać od wróżb ani traktować ich jako jedynej drogi do podejmowania decyzji. Po każdej sesji wykonuję odpowiednie oczyszczanie, aby energia pozostała harmonijna i lekka. Wróżby mają pomagać, a nie uzależniać.

    Bycia wróżką można się nauczyć, tak jak innych zawodów?

    Bycie wróżką to nie jest zawód jak każdy inny. Oczywiście, można i trzeba uczyć się różnych technik, zgłębiać wiedzę duchową, pracować z kartami i energią. Jednak bez intuicji i wewnętrznego daru trudno o prawdziwe zrozumienie tego świata. Wróżba to nie tylko znajomość symboliki, ale przede wszystkim głębokie połączenie z drugim człowiekiem i umiejętność odczytania tego, co jest między słowami.

    Czy wróżka wróży samej sobie?

    Sama sobie nie wróżę. To tak, jakby lekarz próbował sam siebie zoperować. Każdy człowiek, nawet ten z największą intuicją, potrzebuje spojrzenia z zewnątrz. Dlatego ja również korzystam z pomocy innych wróżek, gdy potrzebuję odpowiedzi czy wsparcia.

    Jaki masz stosunek do horoskopów i astrologii?

    Astrologia to ogromna, piękna wiedza, którą od wieków zgłębiają ludzie na całym świecie. Korzystam z niej, bo pomaga zrozumieć wpływy planet i energii, które oddziałują na nas każdego dnia. Horoskopy mogą być ciekawym drogowskazem, ale warto pamiętać, że każdy człowiek ma wolną wolę i może kształtować swój los.

    Wierzysz w Boga? Co myślisz o panującym przekonaniu, że wróżby, horoskopy i tym podobne to zabobony i grzech?

    Tak, wierzę w Boga. Moja wiara jest dla mnie bardzo ważna, ale nie widzę w niej sprzeczności z tym, co robię. Wiele osób nie wie, że astrologia i symbolika mają swoje korzenie także w Biblii. Choćby dwunastu synów Jakuba, którzy dali początek pokoleniom Izraela, co nawiązuje do znaków zodiaku. Wróżby to nie grzech, to poszukiwanie odpowiedzi, które ludzie od zawsze próbowali znaleźć w gwiazdach, naturze i energii świata. Najważniejsze jest to, z jaką intencją się to robi. Jeśli kierujemy się miłością, nie ma w tym nic złego.

    Dziękujemy za fascynującą rozmowę i życzymy wszystkiego dobrego.

    rozmawiała: Klaudia Kardas

    foto: zbiory własne

    Udostępnij