593 lata temu Pabianice znalazły się w centrum wielkiej polityki europejskiej. W 1432 roku w naszym mieście doszło do historycznego wydarzenia.
17 lipca 1432 roku do Pabianic przybył król Polski Władysław Jagiełło w towarzystwie najważniejszych postaci ówczesnego państwa: arcybiskupa i prymasa Wojciecha Jastrzębca, biskupa Stanisława Ciołka, sekretarza i podkanclerzego królewskiego, oraz kanclerza koronnego Jana Szafrańca. Ich wizyta nie była przypadkowa. Do miasta zbliżało się również czeskie poselstwo husytów z oddziałów „sierotek”, dowodzonych przez Jana Capka z San.
To spotkanie miało wymiar nie tylko polityczny, ale i religijny. Jagiełło rozpoczął rozmowy z husytami – ruchem uznanym przez Kościół katolicki za heretycki. Choć w królewskim otoczeniu nie brakowało przeciwników tych negocjacji, 17 lipca w Pabianicach doszło do podpisania porozumienia, którego głównym celem była współpraca przeciwko wspólnemu wrogowi, czyli Zakonowi Krzyżackiemu. Wspólne ustawienia zmieniły układ sił w Europie.
Wydarzenie to było na tyle ważne, że jego echa dotarły do stolicy papiestwa. Fakt, że w kościele św. Mateusza odprawiono wspólną mszę świętą z udziałem obu stron, wywołał oburzenie wielu hierarchów, w tym biskupa krakowskiego Zbigniewa Oleśnickiego. Niechęć do porozumienia wyraził także zarządca dóbr pabianickich Andrzej Myszka, który uważał, że umowa z „heretykami” w kościelnym mieście to akt niedopuszczalny.
Pomimo sprzeciwu porozumienie weszło w życie, a już rok później husyci ruszyli na Pomorze, wspierając polskie działania militarne przeciw Zakonowi Krzyżackiemu. Sojusz zawarty w Pabianicach okazał się istotnym elementem w osłabieniu potęgi zakonu i przełamaniu jego wpływów.





