• Lokalni działacze Konfederacji zarzucają władzom miasta ignorowanie obywatelskiego głosu. Chcą konsultacji społecznych i głosowania nad ich petycją przeciwko ośrodkom dla cudzoziemców.

    Pabianickie struktury Konfederacji i Ruchu Narodowego wystosowały apel do prezydenta Grzegorza Mackiewicza w odpowiedzi na odrzucenie ich petycji dotyczącej potencjalnego utworzenia ośrodków dla cudzoziemców na terenie gminy. Petycja złożona 29 maja domagała się uchwały kierunkowej Rady Miejskiej, konsultacji społecznych oraz zobowiązania władz do nieudostępniania zasobów gminnych na takie cele. W odpowiedzi z 26 czerwca przewodnicząca Rady Miejskiej Iwona Marczak przekazała opinię komisji skarg, wniosków i petycji, która uznała żądania za wykraczające poza kompetencje Rady, powołując się m.in. na brak materializacji sprawy i potencjalne ryzyko unieważnienia uchwały przez Wojewodę Łódzkiego.

    W apelu podpisanym przez prezesa Ruchu Narodowego w Pabianicach Przemysława Majkowskiego przedstawiciele organizacji wyrażają oburzenie procedurą, argumentując, że petycja została odrzucona bez debaty plenarnej Rady Miejskiej, co narusza konstytucyjne prawo obywateli do petycji i zasady demokracji lokalnej. Podkreślają, że sprawa mieści się w kompetencjach gminy, takich jak ochrona porządku publicznego i pomoc społeczna, oraz powołują się na przykłady innych samorządów, które podejmowały podobne uchwały w kwestiach migracyjnych.

    Apel wzywa prezydenta do interwencji w celu włączenia petycji do porządku obrad najbliższej sesji rady oraz zainicjowania konsultacji społecznych.

    Przemysław Majkowski komentuje sytuację następująco: – Zwracamy uwagę, że petycja była skierowana do reprezentantów społeczności Pabianic, jakimi są radni miejscy wybrani w demokratycznych wyborach, a nie do urzędników z komisji, którzy powinni petycję przyjąć i skierować do procedowania przez radnych. Pani Iwona Marczak przypisała sobie kompetencje arbitralności w temacie petycji, opierając się na opinii obsługi prawnej Urzędu Miejskiego. Problem w tym, że nie interesuje nas opinia urzędników wynajętych przez pabianiczan, tylko głosowanie nad petycją przez reprezentantów mieszkańców. Podwładny urzędnik Miasta nie jest w stanie wymusić uchwały kierunkowej, za to większość radnych już tak. Ponadto urzędnicy chwalą się zdolnościami profetycznymi co do tego, co zrobi bądź nie zrobi Wojewoda Łódzki. To nie jest istotne. Istotą problemu jest wyrażenie braku zgody przez mieszkańców Pabianic poprzez swych reprezentantów na budowanie bądź adaptowanie istniejącej infrastruktury do zadań sprzecznych z interesem pabianiczan.

    Lider pabianickiej Konfederacji Artur Komoter dodaje: – Stawiamy bezpieczeństwo mieszkańców Pabianic na pierwszym miejscu. W miniony weekend kilkadziesiąt tysięcy Polaków wyszło na ulice swoich miast w obawie przed potencjalnym zalaniem Polski niekontrolowaną ilością uchodźców z państw członkowskich UE. Na razie nie ma żadnych planów wybudowania ośrodków dla cudzoziemców w powiecie pabianickim, ale chcemy być mądrzy przed szkodą. Jedyne, czego żądamy, to debaty na poziomie pabianickiego samorządu, stosownego stanowiska władz samorządowych oraz konsultacji społecznych, aby pabianiczanie mogli sami wnieść swoje uwagi i obawy w tej sprawie.

    Przedstawiciele Konfederacji i Ruchu Narodowego deklarują gotowość do dalszego dialogu i udziału w sesji rady, podkreślając, że ignorowanie głosu społeczności podważa zaufanie do władz lokalnych. Sprawa budzi emocje w kontekście szerszej debaty na temat polityki migracyjnej w Polsce, gdzie podobne inicjatywy w innych gminach prowadziły do uchwał lub apeli do władz centralnych.

    Udostępnij

    This will close in 0 seconds