Pomóżmy małemu wojownikowi z Pabianic. 7-letni Igor potrzebuje naszego wsparcia!
7-letni Igor Mielczarek z Pabianic jeszcze niedawno z radością trenował piłkę nożną w klubie Włókniarz, kibicował Realowi Madryt i przygotowywał się do rozpoczęcia nauki w pierwszej klasie szkoły podstawowej. Dziś jego rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej…
Na początku kwietnia Igor zaczął gorzej się czuć. Szybciej się męczył, dokuczały mu bóle głowy i klatki piersiowej. Po niepokojących wynikach badań trafił do szpitala, a 12 maja zapadła diagnoza, która zmieniła życie jego i całej rodziny: ostra białaczka limfoblastyczna.
– Ta informacja była jak grom z jasnego nieba, nasz świat się momentalnie zawalił. Tysiące myśli pojawiło się w głowie i pytań, dlaczego akurat naszego syna musiało to spotkać. Chłopca, który zawsze był pełen energii i życia. Duży ból, niewiedza, masa pytań, jak my sobie z tym poradzimy, jak teraz będzie wyglądało nasze życie. I przede wszystkim, jak o tym powiedzieć synowi, który tak marzył, by zostać piłkarzem – mówią rodzice chłopca.
Igor przeszedł już biopsję szpiku, rezonans głowy, EKG, liczne punkcje lędźwiowe i wiele innych trudnych badań. Jest po pierwszym etapie leczenia chemią. Obecnie znajduje się w drugim, bardzo intensywnym. Skutki uboczne są poważne – Igor nie był w stanie jeść ani pić z powodu silnych aft i nadżerek. Obecnie odżywiany jest przez sondę. Na szczęście założenie dojścia centralnego (Broviac) ułatwiło codzienne pobieranie krwi i podawanie leków.
Leczenie to jednak nie tylko ogromny wysiłek emocjonalny i fizyczny – to także ogromne koszty. Każda, nawet najmniejsza wpłata, to cegiełka nadziei dla Igora. Jak możesz pomóc?
- Przelew tradycyjny na konto: PKO BP 33 1440 1231 0000 0000 0184 1262
Tytuł przelewu: „Igor Mielczarek”
- Darowizna online: Kliknij przycisk WESPRZYJ na dole strony internetowej: https://www.krwinka.org/podopieczni/igor-mielczarek
– Do tej pory moim największym marzeniem był wyjazd do Madrytu na mecz mojej ulubionej drużyny. Teraz marzę tylko o tym, by jak najszybciej ten koszmar się skończył, bym znowu był zdrowy i mógł wrócić do swoich ulubionych zajęć – mówi Igor.
Nie pozwólmy, by jego marzenie pozostało tylko w sferze wyobraźni. Pokażmy, że Pabianice mają wielkie serce!
foto: zbiórka











