• Na dzisiejszej, XVIII sesji Rady Miejskiej nadano nazwy dwóm obiektom w Pabianicach. Większością głosów przyjęto uchwały dotyczące alei przy Starym Rynku oraz mostu na ulicy Grobelnej. Jeden z radnych był jednak przeciwny takiej lokalizacji imienia włókniarek…

    Od teraz most na rzece Dobrzynce, tuż przy bulwarach, nosi imię Pabianickich Włókniarek. W uzasadnieniu uchwały – przegłosowanej dzisiaj przez radnych miejskich – podkreślono, że włókiennictwo przez dziesięciolecia stanowiło fundament rozwoju Pabianic, a pracownice zakładów były główną siłą napędową lokalnego przemysłu.

    W czasie środowej sesji uchwałę przedstawiła Zofia Kriger-Kozłowska, członkini Projektu Pabianice – inicjatora (ze wsparciem działaczy Teraz Pabianice) upamiętnienia naszych włókniarek. Następnie na sali obrad wywiązała się ożywiona dyskusja

    – Uhonorowanie powinno mieć charakter wyróżniający i nobilitujący. Z całym szacunkiem, ale ten most nie wydaje się miejscem godnym dla upamiętnienia tak ważnego zjawiska dla naszego miasta, jakim było włókiennictwo. Myślę, że większość pabianiczan nawet nie ma zielonego pojęcia, że tam jest most, bo „most” to określenie trochę na wyrost. To jest przeprawa przez ciek wodny, który moglibyśmy pokonać pieszo, nie zanurzając nóg. Zauważyłem, że w naszej Radzie jest pewne niepokojące zjawisko, żeby nadawać nazwy nieostre, za którymi nie idzie treść łatwo odczytywalna dla mieszkańca. Żeby poprzeć swoją tezę, pozwolę sobie przedstawić, co wyskakuje jako pierwsze w internetowej wyszukiwarce po wpisaniu hasła „pabianickie włókniarki”. To jest kadra sezonu 2021/22 Włókniarza Pabianice. Uważam, że nie powinniśmy się skupiać na przykręcaniu tabliczki do kolejnego muru, tylko prosiłbym o przedstawienie jakiejś kompleksowej wizji, jak można byłoby te panie rzeczywiście uhonorować. Myślę, że ta propozycja nie spełnia tego celu. Uważam, że forma upamiętnienia, jaką państwo wybraliście, jest nieadekwatna do ciężaru gatunkowego – powiedział radny Gracjan Majewski.

    Odpowiedziała mu radna Aleksandra Stasiak: – Ja chcę wejść w drobną polemikę z radnym Gracjanem. Również włączyłam się w zbiórkę podpisów pod inicjatywą upamiętnienia pabianickich włókniarek i poparłam pomysł nazwania mostu. Lokalizacja jest charakterystyczna, jest w centrum fabryk, gdzie przemysł włókienniczy się rozwijał. Nie chciałabym, żeby pan radny umniejszał naszej rzece Dobrzynce. Jest to jedna z naszych dwóch rzek, nie możemy mówić, że jest zbyt licha i ma słaby most. Most jest pięknie ukwiecony. Każdy, kto nim się przemieszcza, jest świadomy, że pokonuje most.

    – Jeżeli rzeka Dobrzynka poczuła się przeze mnie urażona, to chciałbym serdecznie przeprosić – dodał Majewski.

    W dyskusję wszedł radny Piotr Różycki: – Chciałem szanownemu koledze Gracjanowi przekazać, że jeżeli ten most pana zdaniem jest niegodny, to tym gorzej dla tego mostu. A licząc na pana kreatywność, będę się spodziewał z pana strony pomysłów na to, żeby ten most wyglądał adekwatnie do zaproponowanej nazwy.

    Głos zabrał także radny Krzysztof Rąkowski z Projektu Pabianice: – Chciałem podziękować panu prezydentowi, że podsunął nam ten pomysł, jeśli chodzi o lokalizację. Nie będę się odnosił do tego, czy to jest ciek wodny, czy rzeka, bo każdy chyba wie, co to jest Dobrzynka i gdzie jest most na Grobelnej. To nie jest ten most, który jest zalewany, więc nie jest tak medialny, ale gwarantuję, że na pewno jest to element historii, o którym będzie coraz głośniej. To, co pan powiedział, panie Gracjanie, że w wyszukiwarce pojawia się nasza drużyna koszykarska, pokazuje, jak wiele mamy do zrobienia, jeśli chodzi o edukację w zakresie pabianickich włókniarek. Ta ciężka praca kobiet, która budowała historię tego miasta, to jest to, co powinno być upamiętnione i uhonorowane. To miejsce ma jeszcze jedną zaletę – mosty łączą, nie dzielą. Ta decyzja Rady powinna pokazać, że łączy nas historia i pabianickie włókniarki. Wynik głosowania powinien to odzwierciedlić.

    Radny Majewski odparował: – Ma pan rację, że naszym celem jest uhonorowanie, a nie odfajkowanie uhonorowania.

    Przemówiła również radna Bożenna Kozłowska: – Ta lokalizacja jest świetnie wybrana. Pamiętam, gdy kiedyś przechodziło się od ulicy Kilińskiego do kościoła świętego Mateusza i mijało się kobiety pracujące przy maszynach. Z całym szacunkiem, panie Gracjanie, ale ta lokalizacja jest świetna. Dziękuję za jej wskazanie panu prezydentowi.

    Na koniec głos zabrał ponownie radny Różycki, zwracając się do Gracjana Majewskiego: – Jeśli będzie pan sprowadzał Dobrzynkę do roli cieku, to zaraz sprowadzi pan Lewityn do roli kałuży, a stojący nieopodal hotel tylko i wyłącznie do roli fabryki…

    Uchwała została przyjęta stosunkiem głosów: 22 za i 1 przeciw (Gracjan Majewski).

    Aleja im. ks. infułata Stanisława Świerczka

    We wcześniejszym głosowaniu zdecydowano o nadaniu nazwy alei położonej na tyłach kościoła św. Mateusza. Ulica ta będzie nosiła imię ks. infułata Stanisława Świerczka. Tym razem za przyjęciem uchwały byli wszyscy radni.

    W uzasadnieniu podkreślono, że do Urzędu Miejskiego wpłynęły w ostatnich latach liczne wnioski o upamiętnienie ks. Świerczka, m.in. od Stowarzyszenia „Wspólna Troska” jego imienia, pabianickich parafii oraz Uniwersytetu Trzeciego Wieku.

    Ks. Stanisław Świerczek był proboszczem parafii św. Mateusza w latach 1963-1989 oraz dziekanem dekanatu pabianickiego. Zasłużył się dla miasta m.in. odrestaurowaniem swojego parafialnego kościoła – budową ołtarza Najświętszego Serca Pana Jezusa oraz wymianą witraży i ławek. Zainicjował także budowę pabianickich kościołów Miłosierdzia Bożego i św. Maksymiliana Marii Kolbego, a także Domu Księży Seniorów. Był kapelanem pabianickiej „Solidarności” i organizował obchody 3 Maja w czasie stanu wojennego.

    Udostępnij

    This will close in 0 seconds