Nie wszyscy wiedzą, że już 11 grobów na pabianickich cmentarzach ma tabliczkę „Grób weterana walk o wolność i niepodległość Polski IPN”.
Od 2018 roku Biuro Upamiętnień Walk i Męczeństwa przy Instytucie Pamięci Narodowej prowadzi ewidencje dotyczące grobów wszystkich żołnierzy walczących o niepodległość kraju, które znajdują się na terenie Polski i poza jej granicami. Wśród wyróżnionych weteranów jest Józef Marczak, urodzony 12 stycznia 1915 roku w Mierzączce Dużej, starszy strzelec odznaczony Medalem „Za udział w wojnie obronnej 1939”. Pochowany na cmentarzu ewangelickim w Pabianicach, o czym poinformował nas jego syn Henryk.

Józef Marczak został 14 lutego 1937 wcielony do 31. PSK – komp. CKM III baonu w Łodzi, następnie 1 marca 1938 przeniesiony do 15. baonu KOP „Ludwikowo”. 1 września 1939 roku został wysłany wraz 15. Baonem KOP i jego dowódcą mjr. Antonim Małkiem do III batalionu w nowo formowanym 96. pułku piechoty rez., z którym wyruszył na front. Oddział został rozbity w walkach w okolicach Jarosławia, Żółkwi i Przemyśla.
17 września 1939 roku wzięty do niewoli niemieckiej. Przez kilka dni przetrzymywany w obozie przejściowym w Jarosławiu (prawdopodobnie był to obóz zbiorczy – Krigsgefengenensammelstellen), skąd marszem przeprowadzony do obozu przejściowego w Krakowie (prawdopodobnie był to obóz przejściowy Dulag (durchgangsalger) – Krakau, który mieścił się w krakowskim szpitalu PCK). Stąd przewieziony koleją do obozu jenieckiego Stalag VI A w Hemer w Niemczech. Podczas pobytu w tym stalagu Józef wraz z innymi jeńcami pracował w niemieckich gospodarstwach rolnych, a także był przewożony do wykonywania innych prac na terenie Niemiec.

30 sierpnia 1940 został „zwolniony” jako robotnik cywilny do powiatu Büren. W latach 1940-1944 pracował przymusowo w gospodarstwach rolnych, m.in. u Bernharda Syringa, zam. w Thule 32, Lohnstufe 1, i u Reinharda Neise von Schiller w Upsprunge, a następnie do kwietnia 1945 roku pracował jako robotnik pomocniczy w firmie Friedrich Krupp GmbH, Gußstahlfabrik w Essen.
21 października 1944 (data wyzwolenia przez Aachen US Army) podczas wykonywania jednej z prac – kopania okopów pod Aachen – został wraz z kolegami uwolniony przez wojska amerykańskie. Aachen (Akwizgran) zostało zdobyte po ciężkich walkach przez 9. armię USA pod dowództwem gen. Williama Simpsona. Po uwolnieniu został przyjęty do służby pomocniczej Armii Amerykańskiej przy 9. Armii USA, która wtedy walczyła z wojskami hitlerowskimi na linii Essen – Kassel.

W kwietniu 1945 roku wraz z armią amerykańską dotarł do Getyngi. Teren ten przypadł pod zarząd Anglikom. W Getyndze byli polscy robotnicy przymusowi – „dipisi” zakwaterowani zostali w polskim obozie im. B. Chrobrego utworzonym na terenie niemieckich koszar. Tam mieszkali rodzice i bracia Józefa. Do Getyngi przyjechał w mundurze. Po odnalezieniu rodziców odłączył się od wojska. W obozie im. Chrobrego wstąpił do policji obozowej (zabezpieczał dostawy żywności do kuchni). Tam też poznał swoją przyszłą żonę Janinę Kowalczyk. To spotkanie zadecydowało o jego dalszych losach. Nie skorzystał z propozycji wyjazdu z wojskiem amerykańskim do Czechosłowacji. Pozostał w obozie w Getyndze.

Po jakimś czasie przeniesiony wraz z innymi Polakami transportem kolejowym do obozu przejściowego (DP Camp) w Bergen-Belsen. 8 listopada 1945 otrzymał „Legitymację byłego Jeńca Wojennego” wystawioną przez Polskie Siły Zbrojne.
1 stycznia 1946 roku ożenił się z Janiną Kowalczyk, przebywającą na robotach przymusowych w Niemczech. Ślubu udzielił im w kaplicy obozowej duszpasterstwa rzymsko-katolickiego w Bergen-Belsen ks. kapelan Alfons Dekowski. 28 marca 1946 roku został wywieziony wraz z żoną Janiną angielskim autobusem wojskowym na stację kolejową, a stamtąd pojechali transportem kolejowym do Polski.1 kwietnia 1946 przeszedł do Polski wraz z żoną przez Punkt Odbiorczy PUR w Legnicy.
foto: zbiory rodzinne






