• Seniorka wyszła z mieszkania w środku nocy i ślad po niej zaginął…

    W nocy z 11 na 12 listopada 71-letni pabianiczanin zorientował się, że jego schorowana żona wyszła sama z mieszkania. Mężczyzna zaczął natychmiast szukać 72-latki na własną rękę. Nie mogąc jej odnaleźć, poprosił o pomoc policję.

    Patrole sprawdzały pobliskie ulice, okoliczne drogi leśne i przystanki autobusowe jeszcze przed oficjalnym przyjęciem zawiadomienia o zaginięciu seniorki. O godz. 6.20 przewodnicy psów służbowych z powiatowej komendy policji zauważyli kobietę na parkingu marketu przy ul. Grota Roweckiego. 72-latka nie wymagała pomocy medycznej. Została przekazana pod opiekę zatroskanemu mężowi.

    Apelujemy, aby wzmóc czujność nad osobami, za które jesteśmy odpowiedzialni, szczególnie nad tymi, które ze względu na wiek czy różne schorzenia mogą znaleźć się w niebezpieczeństwie. Pamiętajmy, aby nigdy nie wahać się ze zgłoszeniem zaginięcia osoby. W takich sytuacjach liczy się każda minuta – mówi podkom. Agnieszka Jachimek.

    Udostępnij