Niespełna cztery godziny wystarczyły konstantynowskim policjantom, by zatrzymać mężczyznę, który ukradł samochód, wsiadł za kierownicę pod wpływem alkoholu i złamał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.
Do zdarzenia doszło 27 listopada na ulicy Słowackiego w Konstantynowie Łódzkim. Około godz. 7.00 żona właściciela toyoty zauważyła przez okno, jak ktoś odjeżdża z miejsca parkingowego ich autem. Mężczyzna natychmiast zgłosił kradzież w miejscowym komisariacie i wyjaśnił policjantom, że kilka dni wcześniej, najprawdopodobniej na parkingu, zgubił kluczyk do samochodu. Nie mogąc go znaleźć, 75-latek korzystał z zapasowego.
Policjanci rozpoczęli patrol w poszukiwaniu skradzionego auta. Około godz.10.30 zauważyli toyotę jadącą ulicą Zgierską w kierunku centrum. Za kierownicą siedział 31-letni mieszkaniec Konstantynowa Łódzkiego. W pojeździe znajdowali się również dwaj pasażerowie. Od wszystkich wyczuwalny był alkohol. Badanie kierowcy wykazało niemal 1,6 promila.
Dalsza weryfikacja ujawniła, że mężczyzna nie posiadał prawa jazdy, prowadził mimo sądowego zakazu i niedawno opuścił areszt śledczy, gdzie odbywał karę za groźby, znęcanie, zniszczenie mienia i naruszenie nietykalności funkcjonariuszy.
Mieszkaniec Konstantynowa został zatrzymany i po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty. Przyznał, że znalazł kluczyk do toyoty na parkingu i postanowił wykorzystać go do kradzieży pojazdu. Za popełnione przestępstwa grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.
foto: policja






