• Mamy zimę, więc kolejny raz powraca temat miejskiego lodowiska. Zdaje się, że Pabianiczanie chcieliby pojeździć na łyżwach pod chmurką. Co na to prezydent?

    8 stycznia na Spotted:Pabianice pojawił się wpis, w którym internauta napisał: „Pytanie do Włodarzy Miasta…Czemu nikt przy takiej pogodzie – mrozie nie wpadnie na pomysł i nie zrobi lodowiska?? Czy tak trudno coś zrobić dla mieszkańców tego miasta? Bełchatów oddalony od nas o 35 km posiada 2 lodowiska kryte. My nawet nie mamy wylanego pod chmurką… Lepiej wstawić tabliczkę na Lewitynie zakaz wchodzenia na lód, gdzie grubość lodu już jest ponad 10 cm jak nie z 20 cm” (pisownia oryginalna).

    Post zgromadził (stan na godz. 9.00 w piątek, 9 stycznia) 112 polubień i 87 komentarzy. Można łatwo wywnioskować, że pomysł spodobał się Pabianiczanom, czemu dali wyraz w komentarzach, nierzadko ironicznych i złośliwych.

    Jak czytamy (znów zachowujemy pisownię oryginalną): „Lepiej było wybudować szkutnie, z której korzysta 10 osób na krzyż”, „oszczędzają wodę, żeby starczyła do tego nowego basenu”, „Nie za dużo oczekujecie? Tunel i basen się robi a wy jeszcze lodowisko ! Mało i mało !”, „Powód jest prosty. Nie mamy tylu ortopedów na etacie w szpitalu”, „Nie dawno było na każdym chodniku w Pabianicach i ludzie narzekali”, „Kiedyś przy każdej szkole były lodowiska. Było super!”, „Plac miedzy sdh a Urzędem Miasta bylby idealny”, „kiedyś to na MOSIRe robili lodowisko dla dzieciaków ….kiedyś…”, „Bo jak mniemam miasto nie ma funduszy”, „Za dzieciaka na lewitynie było odśnieżone i nawet łyżwy można było wypożyczyć”, „Wszystko fajnie, ale powiedzcie mi, kto by miał odpowiadać za złamania i inne wypadki na tym lodowisku? Jak kiedyś poleciałem na plecy to po prostu poleciałem. Łeb do szycia i bura w domu że nie ostrożnie latam po dworze… A teraz? Byłoby milion postów na spoted i awantur z rodzicami że połamana rączka nóżka, główka zbita… Znak zakazu na lewitynie zdejmuje z MOSiRu odpowiedzialność za wypadki… Moim zdaniem”, „Ostatnio lodowisko było, na chodnikach xd”, „Park Wolności, wybrukowany teren przy amfiteatrze wystarczy zlać wodą. Przy obecnycm mrozie powstanie fajne lodowisko niewielkim nakładem”, „A po co? Za dużo wysiłku, organizacji, nie opłaca się….do wyborów za daleko”, „Nie bo będzie hałas mieszkańcom przeszkadzać”.

    Temat zainstalowania sezonowego, mobilnego lodowiska przewija się w przestrzeni publicznej od dawna. W listopadzie 2024 roku interpelację w tej sprawie złożyły radne Aleksandra Stasiak i Anna Zaborowska. Wówczas otrzymały następującą odpowiedź: „(…) w budżecie miasta nie ma wolnych środków finansowych, które mogłyby być przeznaczone na powyższy cel. (…) obciążeniem jest zapewnienie wspomnianej przez Panie odpowiedniej lokalizacji i warunków infrastrukturalnych (wypożyczalnia sprzętu łyżwiarskiego, zaplecze sanitarnohigieniczne, itp.). Należy także wziąć pod uwagę koszt zatrudnienia pracowników do obsługi lodowiska i wyżej wspomnianej wypożyczalni oraz nakładów na niezbędny serwis. Tego typu inicjatywa, przy założeniu, że są zapewnione środki finansowe, wymaga podjęcia odpowiednich kroków proceduralnych, które należy zainicjować co najmniej w okresie czerwca czy lipca. Wówczas można zapewnić funkcjonowanie lodowiska przez cały okres zimowy. Biorąc pod uwagę aktualne plany inwestycyjne miasta oraz racjonalność i efektywność wydatków, a przede wszystkim inne bieżące, istotne potrzeby Miasta Pabianice stwierdzam, że wypożyczenie mobilnego sztucznego lodowiska nie należy do priorytetowych przedsięwzięć (…)”.

    W piśmie tym pada także informacja, że rozważana była opcja zakupu i montażu mobilnego, modułowego odkrytego lodowiska o powierzchni nie mniejszej niż 250 m², z uwzględnieniem możliwości pozyskania dofinansowania z Programu budowy lodowisk ogłaszanego przez Ministerstwo Sportu i Turystyki. „Jednak wkład własny na poziomie 50% wydatków kwalifikowanych inwestycji jest zbyt wysoki” – argumentuje ratusz, wskazując jednocześnie, że „najbardziej realnym w obecnej sytuacji” rozwiązaniem jest udostępnienie terenu MOSiR-u podmiotowi zewnętrznemu.

    Temat lodowiska poruszył już dwa lata wcześniej radny Włodzimierz Stanek, również wskazując jako potencjalną lokalizację teren MOSiR-u oraz fakt, że na rynku istnieje wiele firm realizujących takie usługi. Prezydent odpowiedział wtedy na to pismo tak: „Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji może udostępnić teren na wnioskowaną instalację lodowiska podmiotowi zewnętrznemu. Pragnę przypomnieć, że kilkanaście lat temu niewielkie, mobilne lodowisko funkcjonowało przed budynkiem Urzędu Miejskiego. W kolejnym roku zostało zainstalowane lodowisko na parkingu centrum handlowego. Było ono płatne, podobnie jak i wypożyczalnia łyżew. Niestety, nie cieszyło się ono większą popularnością ze względu na koszty, które musieli ponosić korzystający z niego”.

    Teraz radny Stanek ponowił swoją interpelację, argumentując, że obecnie sytuacja finansowa miasta jest lepsza.

    Czy więc po latach doczekamy się miejskiego lodowiska? Najnowsza interpelacja w tej sprawie czeka na odpowiedź prezydenta. A zima nie trwa wiecznie…

    Udostępnij

    Dodaj komentarz