• 50-latek został zatrzymany dzięki zdecydowanej reakcji świadków oraz szybkiej interwencji policjantów.

    Do zdarzenia doszło 17 stycznia o godz. 11.20 w Szynkielewie. Policjanci pabianickiej „drogówki” zostali skierowani na miejsce po zgłoszeniu od świadków, którzy ujęli nietrzeźwego kierującego motorowerem. Funkcjonariusze zastali tam 50-latka poruszającego się skuterem marki Taotao oraz małżeństwo, które zareagowało na jego niebezpieczne zachowanie.

    Z relacji zgłaszających wynikało, że mężczyzna poruszał się w kierunku Pabianic. Jechał bez kasku ochronnego, „pod prąd”, nie trzymał prawidłowego toru jazdy i niemal doprowadził do kolizji z ich pojazdem. Interweniujący policjanci zbadali 50-latka alkomatem. Jak się okazało, miał w organizmie 2,8 promila alkoholu – mówi podkom. Agnieszka Jachimek

    To nie był koniec niepokojących ustaleń. Po sprawdzeniu w policyjnych systemach okazało się, że 50-letni mieszkaniec Pabianic prowadził pojazd pomimo sądowego zakazu kierowania. Dodatkowo skuter, którym się poruszał, nie posiadał obowiązkowego ubezpieczenia OC. Do tego mężczyzna był poszukiwany, m.in. listem gończym wydanym przez Sąd Rejonowy w Łasku w celu odbycia kary pozbawienia wolności w łącznym wymiarze 20 miesięcy i 30 dni.

    50-letni Pabianiczanin został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Po wytrzeźwieniu zostanie przesłuchany i usłyszy zarzuty.

    Zgodnie z Kodeksem karnym złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów zagrożone jest karą do 5 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna poniesie również odpowiedzialność za popełnione wykroczenia. Po wykonaniu niezbędnych czynności zostanie przewieziony do aresztu śledczego, gdzie spędzi najbliższe miesiące.

    Dziękujemy świadkom za wzorową i odpowiedzialną postawę i apelujemy, by w podobnych sytuacjach nie pozostawać obojętnym, niezwłocznie informując służby o zagrożeniu. Takie zgłoszenie może uratować ludzkie życie i zapobiec tragedii. Nietrzeźwi kierujący, osoby łamiące sądowe zakazy czy stwarzające zagrożenie w ruchu drogowym nie powinny pozostawać bez reakcji otoczenia – dodaje podkom. Jachimek.

    foto: policja

    Udostępnij