Rada Miejska przyjęła dziś uchwałę ustanawiającą 2026 w Pabianicach rokiem Aliny Szapocznikow, światowej sławy artystki związanej z naszym miastem. Na sali obrad pojawiły się jednak wątpliwości i głosy krytyczne…
Projekt uchwały złożyli radni Projektu Pabianice Krzysztof Rąkowski i Marcin Krebs.
– Myślę, że jest to ważna, intencyjna, kierunkowa uchwała, która powinna być przez nas podjęta – powiedział radny Krzysztof Rąkowski.
Postać artystki, na prośbę radnego Gracjana Majewskiego, przybliżył w czasie dzisiejszej sesji Dawid Stępniewski ze stowarzyszenia Pabianicki Sztetl, które od dawna zajmuje się upamiętnieniem Szapocznikow i było wnioskodawcą tej uchwały.
– Alina Szapocznikow uważana jest za jedną z najwybitniejszych rzeźbiarek XX wieku. Jest postacią w świecie artystycznym powszechnie znaną. Jej dzieła są dostępne w najważniejszych galeriach i muzeach na całym świecie. Na aukcjach jej prace osiągają zawrotne kwoty kilkuset tysięcy euro czy dolarów – mówił Dawid Stępniewski, wyliczając również inicjatywy, jakie Pabianicki Sztetl chciałby podjąć w związku z 100. rocznicą urodzin artystki. Są to m.in.: współpraca i działania ze szkołami, których absolwentką była Szapocznikow, czy stowarzyszeniem amazonek (rzeźbiarka zmarła na raka piersi, a jej zmagania z chorobą widać w twórczości), a także kroki związane z opieką zastępczą (Szapocznikow przysposobiła syna, sama będąc bezpłodną).
– Myślę, że ustanowienie 2026 roku rokiem Aliny Szapocznikow byłoby dobrym wstępem do rozmowy o naszej wielkiej Pabianiczance. Rozmowy, która nie musi kończyć się 31 grudnia 2026 roku. Warto, aby w następnych latach odbywały się jakieś inicjatywy związane z Aliną Szapocznikow – podsumował Stępniewski.
Przewodnicząca Rady Miejskiej Iwona Marczak zwróciła uwagę, że inicjatorzy zbyt późno zgłosili projekt uchwały, która powinna być procedowana jeszcze w zeszłym roku, aby zabezpieczyć odpowiednie środki na działania związane z upamiętnieniem Szapocznikow. Jej spostrzeżenie podzielił radny Włodzimierz Stanek.
– Na naszym klubie szeroko dyskutowaliśmy nad tym projektem uchwały. Mieliśmy podobne uwagi do uwag pani przewodniczącej Iwony Marczak. Uważamy, że ta uchwała jest spóźniona, powinna być procedowana w grudniu, a już na pewno przed uchwaleniem budżetu. Jeżeli Rada Miejska ma podejmować uchwałę ustanawiającą rok jakiegoś artysty, to za tym muszą iść odpowiednie środki finansowe i szereg działań, jak na przykład wystawy czy wydane woluminy, by przybliżyć jego postać. To uwaga pierwsza – mówił szef klubu PiS Włodzimierz Stanek. – Uwaga druga: przedstawiciel wnioskodawców przybliżył życiorys pani Aliny Szapocznikow, ale – jak sprawdziliśmy – jest to życiorys niepełny. Należy wspomnieć o latach 1951-1963. Odznaczona w 1955 roku Medalem 10-lecia Polski Ludowej, odznaczona w 1955 roku Złotym Krzyżem Zasługi. Przypomnę, że w Polsce wtedy rządził Bierut, a w ZSRR Nikita Chruszczow. Kolejna kwestia, która nas niepokoi, to fakt, że jest autorką rzeźby Pomnik Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, która przez 40 lat stała w głównym holu Pałacu Kultury i Nauki. I takich rzeźb jest więcej.
Radny Waldemar Flajszer podsumował: – Ja przybliżę pewien cytat, który, wydaje mi się, jest podsumowaniem naszej dyskusji. „Komunizm stanowił dla niej paliwo uczuć patriotycznych”. Dziękuję.
Do słów radnych chciał odnieść się przedstawiciel Pabianickiego Sztetla.
– Myślę, że już pan przedstawił postać szeroko i dziękujemy bardzo. Przejdziemy teraz do głosowania – ucięła przewodnicząca Iwona Marczak.
Za uchwałą zagłosowało 10 radnych, 8 było przeciw (Emilia Dychto, Waldemar Flajszer, Tadeusz Gęs, Adam Kaczorowski, Jarosław Lesman, Katarzyna Miękina, Piotr Różycki, Włodzimierz Stanek), a 4 osoby wstrzymały się od głosu (Joanna Habura, Iwona Marczak, Grażyna Wójcik, Aleksander Wójtowicz). W trakcie obrad nieobecna była radna Joanna Kupś.
Warto dodać, że podobną uchwałę w listopadzie 2025 przyjęła Rada Miejska w Łodzi.
Alina Szapocznikow urodziła się 16 maja 1926 roku w domu swoich dziadków w Kaliszu, a zmarła 2 marca 1973 roku we francuskim sanatorium Praz-Coutant w Passy. Wychowywała się i dorastała w Pabianicach. Mieszkała w kamienicy przy ul. Narutowicza 4. Uczęszczała do Szkoły Podstawowej nr 1 oraz Gimnazjum Królowej Jadwigi. Pochodziła z rodziny lekarskiej: jej ojciec i wuj byli stomatologami, a matka pediatrą. W 1940 roku wraz z matką trafiła do pabianickiego getta, gdzie obie pracowały w szpitalu. Później zostały przeniesione do getta łódzkiego, a następnie deportowane do obozów koncentracyjnych, m.in. Auschwitz-Birkenau. Po wojnie Alina rozpoczęła studia rzeźbiarskie w Pradze, a następnie w École Nationale Supérieure des Beaux-Arts w Paryżu. W 1951 roku powróciła do Polski. Początkowo tworzyła w duchu socrealizmu, jednak z czasem zaczęła eksperymentować z nowymi materiałami, tworząc rzeźby inspirowane ludzkim ciałem, często nawiązujące do własnych doświadczeń choroby i cierpienia. Jej dziadkowie spoczywają na pabianickim cmentarzu żydowskim.
foto Aliny Szapocznikow: wikipedia.pl





