Dzięki zdecydowanej reakcji 44-letniej mieszkanki Pabianic policjanci wyeliminowali z ruchu kolejnego nietrzeźwego kierującego.
Do zdarzenia doszło 27 stycznia około godziny 16.20. Funkcjonariusze wydziału ruchu drogowego zostali skierowani na ul. 20 Stycznia. Ze zgłoszenia wynikało, że kobieta ujęła tam nietrzeźwego sprawcę zdarzenia drogowego.
Na miejscu policjanci zastali 44-letnią zgłaszającą, która opowiedziała, że gdy wysiadała ze swojego samochodu, usłyszała głośny huk. Zaniepokojona natychmiast sprawdziła, co się stało. Okazało się, że kierowca samochodu marki Kia uderzył w zaparkowaną Skodę, która siłą uderzenia została przesunięta i uszkodziła stojące przed nią Renault.
Pabianiczanka podeszła do sprawcy zdarzenia, który dalej próbował zaparkować pojazd. Szybko wyczuła od niego woń alkoholu. Mężczyzna oddał jej kluczyki do auta i wspólnie oczekiwali na przyjazd policyjnego patrolu.
Przeprowadzone badanie alkomatem wykazało, że 44-letni mieszkaniec Pabianic miał w organizmie ponad 2,4 promila alkoholu. Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy. Teraz mężczyzna będzie tłumaczył się przed sądem. Za jazdę w stanie nietrzeźwości grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności. Nie uniknie również odpowiedzialności za spowodowanie zdarzenia drogowego.
foto: policja






