• Przed godziną 14.00 do służb wpłynęła informacja z Centrum Powiadamiania Ratunkowego, że w bloku przy ulicy Bugaj 74 czuć zapach gazu.

    O fakcie tym poinformowała mieszkanka bloku. Wchodząc do klatki schodowej, wyczuła woń gazu. Było podejrzenie rozszczelnienia instalacji gazowej.

    Na miejsce pojechały straż pożarna i policja. Dojechało również pogotowie gazowe, które próbowało zlokalizować miejsce ulatniania się gazu. Podjęto decyzję o zakręceniu głównego kurka oraz o odłączeniu prądu w dwóch klatkach schodowych. Z tychże klatek strażacy ewakuowali 24 osoby. Z powodu niesprzyjającej pogody prezydent zdecydował o podstawieniu autobusu MZK, aby lokatorzy nie musieli stać na mrozie.

    Zabezpieczno miejsce zdarzenia. Strażacy i fachowcy z gazowni sprawdzili budynek pod kątem obecności gazu. Czujniki nie potwierdziły jego wycieku. Wyczuwalny był zapach nawaniacza gazu. Gazownicy przeprowadzili próby szczelności instalacji gazowej.

    Kiedy okazało się, że niebezpieczeństwo minęło, mieszkańcy mogli wrócić do swoich mieszkań.

    Przed blokiem na ulicy Bugaj 74 pojawili się również prezydent Grzegorz Mackiewicz, komendant straży pożarnej mł. bryg. Jacek Karcz oraz nowy komendant policji podinsp. Robert Ludwikowski.

    Udostępnij

    Dodaj komentarz