Prezydent odniósł się do obaw dotyczących przyszłości miejskich przedszkoli.
Przypomnijmy: interpelacja radnych Projektu Pabianice Marcina Krebsa i Krzysztofa Rąkowskiego została złożona 11 grudnia po posiedzeniu komisji oświaty, kultury i sportu. Wtedy właśnie pojawiły się pytania o przyszłość miejskich przedszkoli, w szczególności nr 3, 5, 8 i 15. Radni obawiali się ograniczenia naboru, a w dalszej perspektywie nawet likwidacji placówek. Domagali się od prezydenta przedstawienia analiz demograficznych, finansowych oraz ewentualnych dokumentów kierowanych do Kuratorium Oświaty.
W swojej styczniowej odpowiedzi prezydent Grzegorz Mackiewicz stwierdził, że do łódzkiego Kuratorium Oświaty nie trafiły żadne dokumenty dotyczące likwidacji, wygaszania czy zmiany organizacji pracy miejskich przedszkoli. Prezydent wyjaśnił, że decyzja o ograniczeniu naboru do grup 3-latków w PM nr 3, 5, 8 i 15 została podjęta na podstawie ogólnodostępnych danych demograficznych. Chodzi zarówno o liczbę urodzeń dzieci w Pabianicach, jak i liczbę zameldowanych 3-latków. Pod uwagę wzięto również rozmieszczenie oraz wielkość przedszkoli w poszczególnych częściach miasta. 2 lutego pabianickie media otrzymały z ratusza notkę prasową na temat rozpoczynającej się właśnie rekrutacji do miejskich szkół i przedszkoli. W niej potwierdziły się doniesienia: zapisy dzieci 3-letnich nie będą prowadzone w Przedszkolu Miejskim nr 3, 5, 8 i 15.
W odpowiedzi na interpelacje radnych Krebsa i Rąkowskiego znalazł się też opis działań promujących miejskie przedszkola. Jak podkreśla prezydent, placówki prowadzą strony internetowe i media społecznościowe, współpracują z lokalnymi mediami, organizują dni otwarte i wydarzenia integracyjne. W czasie rekrutacji na stronach Urzędu Miejskiego odbywają się akcje informacyjne. Miasto dopuściło również możliwość zapisywania do publicznych przedszkoli dzieci spoza Pabianic.
Odnosząc się do postulatu tworzenia mniejszych grup przedszkolnych, prezydent przytoczył dane z ostatnich 3 lat. Liczba dzieci w miejskich przedszkolach spadła z 1704 do 1451, a liczba grup z 73 do 63. Wśród nich funkcjonują m.in. grupy integracyjne oraz specjalne. Zdaniem władz miasta brak odtworzenia części oddziałów pozwolił utrzymać średnią liczebność grup na poziomie 23 dzieci. Dalsze zmniejszanie grup oznaczałoby wzrost kosztów utrzymania jednego dziecka i – co istotne – wyższe dotacje dla przedszkoli niepublicznych, co według prezydenta budzi wątpliwości z punktu widzenia zasad gospodarowania finansami publicznymi.
Na końcu odpowiedzi prezydent poinformował, że miasto zleciło przeprowadzenie zewnętrznego audytu oświatowego.
„Podsumowując, pragnę nadmienić, iż obecnie trwa zlecenie przeprowadzenia przez firmę zewnętrzną audytu oświatowego, który na podstawie analizy danych demograficznych dotyczących miasta oraz regionu wskaże kierunki działań w zakresie organizacji placówek edukacyjnych w mieście w najbliższych latach i pomoże dostosować sieć placówek do zmniejszającej się liczby dzieci w przedszkolach i uczniów w szkołach” – czytamy.
Odpowiedź prezydenta pojawiła się tuż przed sesją Rady Miejskiej, która odbyła się 28 stycznia. Podczas niej radni niemal jednogłośnie zgodzili się na zaciągnięcie pożyczek z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na termomodernizację placówek oświatowych (był to warunek do uzyskania dotacji na to zadanie). Jedna z uchwał dotyczyła właśnie Przedszkola Miejskiego nr 5, na które miasto może zaciągnąć pożyczkę do 158,9 tys. zł. Pożyczka zostanie uruchomiona w 2027 roku, a jej spłata wraz z odsetkami rozłożona będzie na lata 2027-2040. Oprocentowanie wynosi 1,5%, bez dodatkowych opłat i prowizji.
Jaką rolę w przyszłości odegra to przedszkole i inne miejskie placówki? Na te pytania odpowiedź przyniesie najwidoczniej czas. I zapowiedziany audyt oświatowy…
foto: freepik.com





