Niespełna 18-letni pabianiczanin jechał bez uprawnień, bez kasku i pod prąd. Skuter, którym podróżował z 17-letnim pasażerem, został skradziony w Łodzi.
Do interwencji doszło 24 lutego około godz. 10.00 w pobliżu ul. Sobieskiego przy Starym Rynku. Policjanci wydziału ruchu drogowego zostali skierowani na miejsce przez dyżurnego w związku z działaniami podjętymi przez funkcjonariuszy straży miejskiej. O zdarzeniu z perspektywy strażników pisaliśmy 24 lutego TUTAJ.

Na miejscu zastali patrol SM oraz dwóch młodych mężczyzn podróżujących skuterem marki Kymco. Jak ustalono, niespełna 18-letni kierujący przewoził 17-letniego znajomego. Obaj jechali bez kasków ochronnych. Dodatkowo kierowca wjechał pod prąd w ul. Sobieskiego, ignorując znak zakazu wjazdu.
Podczas kontroli okazało się, że nastolatek nie posiada wymaganych uprawnień do kierowania pojazdami. To jednak nie był koniec jego problemów. Sprawdzenie jednośladu w policyjnych systemach wykazało, że skuter został skradziony na terenie Łodzi w 2024 roku. Właściciel wycenił jego wartość na 4 tysiące złotych.
Pojazd został zabezpieczony przez policjantów. Z relacji młodego mężczyzny wynikało, że kupił skuter mimo braku dokumentów. Jednoślad nie posiadał również obowiązkowego ubezpieczenia OC.
Kierujący odpowie przed sądem za popełnione wykroczenia. Niewykluczone są także dalsze konsekwencje prawne. Sprawa ma charakter rozwojowy.
foto: policja, SM






