Niewiarygodne, ale prawdziwe. Pabianicka porodówka przechodzi do lamusa…
Wyraźny, utrzymujący się spadek liczby urodzeń, zbyt niskie, nieadekwatne do kosztów wyceny procedur związanych z porodem i, w konsekwencji, straty, jakie generuje oddział neonatologiczny z patologią noworodka oraz fatalny stan bloku porodowego – to wszystko sprawiło, że za kilka miesięcy w Pabianickim Centrum Medycznym „porodówka” nie będzie już funkcjonować. Likwidacji ulegnie również poradnia neonatologiczna. Powstanie natomiast oddział ginekologii onkologicznej z nowoczesnym centrum histeroskopii, nastawiony na diagnostykę i leczenie w trybie tzw. chirurgii jednego dnia.
O trudnej, ale zasadnej decyzji zamknięcia „porodówki” poinformował radnych 25 lutego, na środowym posiedzeniu komisji spraw społecznych w Urzędzie Miejskim dr n. ekon. Witold Olszewski, prezes PCM. Dlaczego jej podjęcie było nieuchronne?

Dane demograficzne nie pozostawiają złudzeń: dzieci rodzi się coraz mniej. W Polsce współczynnik urodzeń spadł z 10,5‰ w 2017 roku do 6,7‰ w 2024 roku, czyli o ponad 36%, w województwie łódzkim do 6,3‰ (2024 r.), a w powiecie pabianickim do 5,6‰ (2024 r.).
Jak kształtowała się liczba porodów w szpitalu w Pabianicach? W 2021 roku było ich 803, w latach 2022-2023 poniżej 600 rocznie. Rok 2024 zamknął się liczbą 386 urodzeń, a w ubiegłym w PCM przyszło na świat tylko 346 maluchów, co daje niecałe 29 porodów miesięcznie, czyli nawet nie jeden dziennie.
Wynik finansowy oddziału neonatologicznego z patologią noworodka również mówi sam za siebie – ostatnie lata są na minusie. Od 2021 do 2025 roku wygenerował on stratę w wysokości prawie 7,8 miliona złotych, przy czym największą – 2.382.252 zł – przyniósł miniony rok.
Mający niemal pół wieku blok porodowy, bez gruntownej modernizacji odkąd powstał, prosi się o remont, który zresztą nakazuje Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Pabianicach. Inwestycję oszacowano na 10 milionów złotych – i to tylko w zakresie odpowiadającym normom sanitarnym. Przystosowanie go w pełni do standardów XXI wieku oznaczałoby jeszcze większe wydatki. Pabianickiego Centrum Medycznego nie stać na takie przedsięwzięcie. Argumenty przemawiały więc za zamknięciem porodówki i – w rezultacie – porody na oddziale ginekologiczno-położniczym będą odbywały się tylko do końca czerwca. Ale…

– W nagłych przypadkach, kiedy kobieta trafi do naszego szpitala w trakcie porodu, na pewno nie zostawimy jej bez pomocy. Na miejscu będą przecież ginekolodzy, którzy po konsultacji zadecydują, czy poród może nastąpić u nas, czy też należy przewieźć rodzącą do szpitala o wyższym poziomie referencyjności. Takie sytuacje, gdy na przykład dochodzi do powikłań okołoporodowych, już się zdarzają. Obawy dotyczące transportu ciężarnych są również nieuzasadnione. PCM dysponuje własnym transportem medycznym, poza tym mamy podpisane umowy na przewozy z firmami zewnętrznymi – podkreśla dr n. ekon. Witold Olszewski.
Pacjentkom do 20. tygodnia ciąży Pabianickie Centrum Medyczne zagwarantuje profesjonalne leczenie i opiekę. Później zapewnią to inne, wyspecjalizowane ośrodki w Łodzi. Taką gotowość w wyniku przeprowadzonych rozmów wyraziły: Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki, Centralny Szpital Kliniczny Uniwersytetu Medycznego, Wojewódzki Specjalistyczny Szpital im. M. Pirogowa.
1 lipca nastąpi przekształcenie oddziału ginekologiczno-położniczego w oddział ginekologii onkologicznej, z nowoczesnym centrum histeroskopii, zapewniający pacjentkom bezbolesne, małoinwazyjne i bezpieczne leczenie w trybie jednodniowym (np. usuwanie zrostów, polipektomię, resekcje przegrody macicy, usuwanie polipów i drobnych mięśniaków) oraz, co równie ważne, krótkie terminy oczekiwania na świadczenia. W tym celu powstanie nowa sala zabiegowa. Wysokiej klasy sprzęt medyczny już się na ginekologii znajduje.
Jak podkreśla dr n. ekon. Witold Olszewski, Pabianickie Cetrum Medyczne odchodzi od działalności zależnej od spadku demografii do działalności, która odpowiada na rosnące potrzeby zdrowotne. Jest nią właśnie chirurgia onkologiczna czy geriatria (oddział o takim profilu zostanie otwarty w PCM już w lipcu).
– Nie likwidujemy opieki ani nie ograniczamy dostępu do niej, tylko konsolidujemy ją w bezpieczniejszym modelu. Decyzje, które zostały podjęte, pozwolą zwiększyć jakość świadczeń, ustabilizować sytuację finansową szpitala, a tym samym zadbać o pacjentów w możliwie najlepszy sposób – tłumaczy prezes. Tylko czy tymi argumentami przekona do siebie młode kobiety będące już w ciąży i te, które chcą w nią zajść? Rodzić poza Pabianicami, czy to dobre rozwiązanie?…



