• Zatrzymano 35-latka podejrzanego o kradzież z włamaniem do pomieszczenia gospodarczego. Łupem mężczyzny padło mienie o wartości 2800 złotych. Pabianiczanin w lutym tego roku opuścił areszt, gdzie odbywał karę za podobny czyn. Teraz działał w warunkach tzw. multirecydywy, dlatego grozi mu surowszy wymiar kary.

    8 marca o godzinie 8.40 policjanci pojechali na ulicę Zgoda, gdzie doszło do kradzieży z włamaniem.

    – Z relacji zgłaszającej wynikało, że złodziej z pomieszczenia gospodarczego wyniósł kilka wartościowych sprzętów. Kobieta zauważyła wyłamane drzwi do komórki lokatorskiej. O tym fakcie poinformowała męża – mówi podkomisarz Agnieszka Jachimek, rzecznik KPP Pabianice. – Kiedy wspólnie poszli sprawdzić miejsce zdarzenia, zauważyli brak piły spalinowej i tarczowej oraz hulajnogi elektrycznej. Wartość strat wycenili na łączną kwotę 2800 złotych.

    Funkcjonariusze z pabianickiej jednostki policji wykonali na miejscu czynności procesowe i operacyjne zmierzające do zabezpieczenia wszelkich śladów popełnionego przestępstwa i ustalenia trasy ucieczki sprawcy. Jeszcze tego samego dnia śledczy zatrzymali 35-latka odpowiedzialnego za ten czyn. Podejrzany w lutym tego roku opuścił areszt, gdzie odbywał karę pozbawienia wolności za… kradzież z włamaniem. Mężczyzna przyznał się do winy. Stwierdził, że sprzęt był uszkodzony i nie sądził, że może być jeszcze komuś potrzebny. Wskazał miejsce jego ukrycia.

    – Funkcjonariusze odzyskali piłę spalinową i hulajnogę elektryczną. Pabianiczanin następnego dnia usłyszał zarzuty. Za kradzież z włamaniem grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Ponieważ działał w warunkach recydywy wielokrotnej, może mu grozić nawet 15 lat pozbawienia wolności – dodaje policjantka.


    Udostępnij