10 marca w Zakładzie Energetyki Cieplnej odbyła się konferencja dotycząca koncepcji dekarbonizacji systemu ciepłowniczego miasta Pabianic i przedstawienia wniosków wynikających z treści przygotowanego opracowania.
Zakład Energetyki Cieplnej w Pabianicach stoi przed trudnym wyzwaniem, jakim jest dekarbonizacja systemu produkcji ciepła, czyli zaprzestania wykorzystywania węgla kamiennego do wytwarzania energii cieplnej. Mówili o tym prezydent Grzegorz Mackiewicz oraz prezes ZEC-u Krzysztof Mondzielewski.

ZEC jest głównym dostawcą ciepła do naszych mieszkań, nie tylko w zakresie ciepła systemowego, ogrzewania, ale także ciepłej wody. To także spółka strategiczna.
– Dziś widzimy, jak łatwo można zakłócić globalne rynki dostaw surowców energetycznych, z jakimi problemami się borykaliśmy w zakresie dostaw i cen węgla oraz miału opałowego, jak szybko zmienia się struktura tego, co odbieramy od mieszkańców, czyli śmieci – rozpoczął prezydent Mackiewicz. – To wszystko powoduje, że gdy rok temu zastanawialiśmy się z panem prezesem nad „miksem energetycznym”, myśleliśmy o tym, jak zachować racjonalną, a przede wszystkim tanią ciągłość dostaw ciepła do naszych mieszkań. Zdecydowaliśmy, że powinna być ona mieszana, czyli mieć różne źródła w zależności od ich dostępności i ceny. Dziś mamy okazję zaprezentowania koncepcji tego, co w najbliższym czasie, czyli w kolejnych 10 latach, planujemy, by zmieniło się przede wszystkim w zakresie zapewnienia paliw, źródła ciepła – mówił.
W Pabianicach w ramach ciepła systemowego za jego produkcję odpowiadają dwa obiekty: zlokalizowana w północno-wschodniej części miasta Ciepłownia Miejska przy ulicy Konstantynowskiej 62 oraz zlokalizowana w południowo-zachodniej części Kotłownia Piaski przy ulicy Cmentarnej 5.

– Punktem wyjścia do opracowania koncepcji dekarbonizacji systemu wytwarzania ciepła systemowego była decyzja o pozostawieniu obu obiektów, co w zdecydowanym stopniu zwiększa bezpieczeństwo energetyczne miasta oraz umożliwia sprawną pracę całego systemu ciepłowniczego – powiedział prezes Mondzielewski.
Obecnie oba źródła produkcji ciepła wytwarzają je przy 100% wykorzystaniu specjalnej frakcji węgla kamiennego, jakim jest miał energetyczny. A zgodnie z obowiązującymi prawnymi regulacjami Kotłownia Piaski będzie mogła w tej formie pracować do 31.12.2030 roku, natomiast Ciepłownia Miejska do 31.12.2034 roku. Łączna moc wytwórcza obu obiektów wynosi ca 110 MW (w tym: Ciepłownia Miejska wykorzystująca 3 zmodernizowane kotły WR 25 – 94,1 MW oraz Kotłownia Piaski wykorzystująca 4 zmodernizowane kotły WR 5 – 16,4 MW). A moc zamówiona przez odbiorców wynosi około 82 MW, w tym zapotrzebowanie na ciepłą wodę użytkową – ca 7 MW.
– Na etapie opracowywania koncepcji rozwoju i modernizacji systemu ciepłowniczego miasta brano pod uwagę różne rozwiązania docelowej modernizacji – dodał prezes. – Począwszy od kotłów gazowych na gaz ziemny, po kotły spalające biomasę czy też produkujące ciepło z wykorzystaniem energii elektrycznej (kocioł elektrodowy). W celu obniżenia kosztów produkcji ciepła był również analizowany wariant kogeneracji opartej na spalaniu gazu ziemnego, kogeneracji, czyli skojarzonej współprodukcji ciepła z energią elektryczną, której nadwyżka byłaby w pierwszej kolejności sprzedawana do systemu elektroenergetycznego, a w przypadku uruchomienia w ramach kolejnego etapu modernizacji kotła elektrodowego do wykorzystywania wytworzonej nadwyżki prądu do „zasilania” tego kotła.
Analiza docelowego kierunku modernizacji objęła również możliwość produkcji ciepła z wykorzystaniem ciepła pochodzącego z geotermii, jak również z termicznego przekształcania poszczególnych frakcji odpadów komunalnych, tzw. preRDF, czy wykorzystując ciepło ścieków komunalnych oraz mających szczególne znaczenie w kontekście wysokości ponoszonych nakładów inwestycyjnych typowych technologii OZE, jakim są instalacje fotowoltaiczne i solarne, czy też pompy ciepła.
– Ostatecznie, dokonując wyboru optymalnego docelowego wariantu procesu dekarbonizacji, zdecydowaliśmy się zastosować miks energetyczny, co nie jest odkrywczym rozwiązaniem, bo już sprawdzonym w wielu systemach cieplnych na terenie naszego kraju – kontynuował Mondzielewski. – Nie mniej zwiększającym bezpieczeństwo energetyczne, jak również zapewniającym bufor bezpieczeństwa z punktu widzenia przejściowych zawirowań w dostępie do surowców energetycznych, z których ciepło systemowe będzie produkowane. Nie bez znaczenia były tu możliwości zastosowania danego paliwa w danej lokalizacji, jak też wysokość nakładów inwestycyjnych jakie spółka będzie musiała ponieść oraz efektywność wydatkowania tych środków, to jest wysokość nakładów finansowych w przeliczenia na 1 MW zmodernizowanego źródła.
Wariant optymalny odejścia od spalania węgla kamiennego przewiduje na chwilę obecną budowę:
1. na terenie Kotłowni Piaski przy ulicy Cmentarnej 5 – zespołu kotłów na gaz ziemny o łącznej mocy cieplnej na poziomie 19 MW.
2. na terenie Ciepłowni Miejskiej przy ulicy Konstantynowskiej 62:
a) zespołu kogeneracyjnego zasilanego gazem ziemnym umożliwiającego w skojarzeniu produkcję ciepła oraz energii elektrycznej (ca 50%/50%) o mocy wytwarzania ciepła na poziomie około 8 MW
b) zespołu kotłów na gaz ziemny o łącznej mocy cieplnej na poziomie 19 MW
c) kotła spalającego biomasę o mocy cieplnej na poziomie 10 MW
d) pompy ciepła o mocy cieplnej wytwórczej na poziomie 0,6 MW
e) kotła elektrodowego zapewniającego możliwość produkcji ciepła na poziomie 8 MW
Do czasu definitywnego zaprzestania eksploatacji kotłów opalanych węglem kamiennym planowane jest na terenie Ciepłowni Miejskiej utrzymanie jednego kotła o mocy ca 35 MW spalającego miał energetyczny.
Koszt przeprowadzenia procesu dekarbonizacji systemu ciepła systemowego miasta Pabianic został oszacowany na około 70-80 mln złotych netto i zostanie sfinansowany ze środków własnych spółki oraz w wyniku pozyskania dofinansowań ze środków zewnętrznych. Realizacja całego zadania została zaplanowana na lata 2026-2035.
Na podsumowanie konferencji prezydent Grzegorz Mackiewicz rzekł: – Najważniejsze zdanie, jakie padło podczas dzisiejszego spotkania, głosiło, że nie jest to rewolucja, a ewolucja. Nie budujemy elektrowni atomowej ani ciepłowni wodorowej, ani nie planujemy wielkich inwestycji. Przede wszystkim to, co możemy zrobić, rozdzielone jest na etapy. Daje nam to możliwość spokojnego inwestowania z roku na rok, co przede wszystkim przyświeca nam w zakresie tego, jaki będzie efekt końcowy. Inwestycje planowane na blisko 80.000.000 złotych w przeciwieństwie do innych, które były rozważanie, dadzą nam gwarancję, że mieszkańcy miasta nie będą mieli wzrostu cen.
Na koniec prezydent podkreślił, że rozwiązanie to nie spowoduje gwałtownej podwyżki.



