• 26 marca 2007 roku zapisał się czarnymi literami w historii polskiej policji. Tego dnia, pod bramą Zakładu Karnego w Sieradzu, od kul zginęło trzech funkcjonariuszy. 

    Aspirant Andrzej Werstak oraz młodsi aspiranci Wiktor Będkowski i Bartłomiej Kulesza udali się do zakładu karnego po osadzonego, który miał zostać przewieziony na przesłuchanie do Prokuratury Rejonowej w Pabianicach. Nic nie zapowiadało tragedii. W trakcie konwoju policjanci zostali ostrzelani przez strażnika więziennego. Młodszy apirant Kulesza i aspirant Werstak zginęli na miejscu. Młodszy aspirat Będkowski zmarł w szpitalu.

    Jak co roku, o poległych funkcjonariuszach pamiętało kierownictwo łódzkiej i pabianickiej policji. Wspomnienie o mundurowych opublikowano na stronie internetowej.

    Młodszy aspirant Wiktor Będkowski (1967-2007) przez lata związany był z Komendą Powiatową Policji w Pabianicach, gdzie pracował w pionie dochodzeniowo-śledczym. Był funkcjonariuszem odważnym, zdecydowanym i skutecznym, wielokrotnie nagradzanym za swoje zaangażowanie. Służbę rozpoczął w 1996 roku.

    Młodszy aspirant Bartłomiej Kulesza (1976-2007) pełnił służbę w wydziale do walki z przestępczością samochodową Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. Był policjantem zdyscyplinowanym i rzetelnym, wyróżniającym się zaangażowaniem i skutecznością w zwalczaniu przestępczości. Za bardzo dobre wyniki w służbie był wielokrotnie wyróżniany przez przełożonych.

    Aspirant Andrzej Werstak (1975-2007), detektyw sekcji kryminalnej KPP w Pabianicach, swoją służbę rozpoczął w 1996 roku. Znany był z profesjonalizmu, odwagi i determinacji w działaniu. Przez lata pracy w pionie kryminalnym zdobył uznanie przełożonych i współpracowników, wielokrotnie wyróżniany.

    Cała trójka funkcjonariuszy została pośmiertnie awansowana przez ministra spraw wewnętrznych i administracji.

    Na zawsze pozostaną w naszej pamięci – podkreślają co roku policjanci, oddając hołd swoim kolegom.

    Cześć Ich pamięci.

    foto: policja

    Udostępnij