• Na miejscu działania prowadziła Fundacja dla Szczeniąt Judyta we współpracy z Inspekcją Weterynaryjną w Pabianicach, policją, przedstawicielami Urzędu Gminy Dłutów oraz Łódzkiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

    Pierwsze informacje o interwencji pojawiły się w mediach społecznościowych fundacji w piątek po południu. 

    „Na miejscu zastaliśmy dużą liczbę psów. Ich stan, warunki oraz to, co widzimy i czujemy, mówią bardzo wiele. To jeden z tych widoków, których nie da się zapomnieć – opisywali działacze.

    Według relacji wolontariuszy, zwierzęta były wcześniej oferowane do sprzedaży w internecie jako „tanie” lub „bez rodowodu”, a mimo to (i warunków, w jakich przebywały) ceny były wciąż „pokaźne”. 

    W kolejnych aktualizacjach Fundacja dla Szczeniąt Judyta opisywała szczegóły sytuacji na miejscu. W pomieszczeniach, w których przetrzymywano psy, panowało wysokie stężenie amoniaku. Zwierzęta były brudne i zamknięte w klatkach.

    „Warunki, które tu zastaliśmy, są skrajnie trudne. Stężenie amoniaku szczypie w oczy i odbiera oddech. Nawet osoby pracujące na miejscu, lekarze weterynarii czy funkcjonariusze, co chwilę muszą wychodzić na zewnątrz, żeby zaczerpnąć powietrza. A one… siedzą tam cały czas. Zamknięte w klatkach, często łączone w pary. Żyją tylko po to, by rodzić kolejne szczenięta, kolejne życia, które można sprzedać” – relacjonują przedstawiciele fundacji.

    Kontrowersje wzbudził także fakt, że interweniujące służby musiały czekać ponad godzinę na rozpoczęcie czynności i wpuszczenie na teren posesji.

    Po przeprowadzeniu wstępnych oględzin zapadła decyzja o odebraniu wszystkich psów z hodowli. „Mamy zielone światło. Zabieramy wszystkie” – przekazali wolontariusze.

    Na profilu Fundacji Judyta zamieszczony jest także filmik z konfrontacją z właścicielką hodowli. „Od naszej przedsiębiorczyni w tym wszystkim pada pytanie, czy te warunki naprawdę są takie złe? Jak można tego nie widzieć? Jak można patrzeć na te psy i nie dostrzegać cierpienia i strachu?” – czytamy.

    Jak podkreślają działacze, to dopiero początek długiego procesu leczenia i socjalizacji zwierząt, które nie miały wcześniej kontaktu z normalnymi warunkami życia.

    „Ogromne podziękowania dla Inspekcji Weterynaryjnej z Pabianic. Ich profesjonalizm i ogromne serce do zwierząt pomagają nam pomagać nie pierwszym raz. Dziękujemy” – dodali wolontariusze.

    Sprawą zajmują się odpowiednie służby.

    foto: Fundacja dla Szczeniąt Judyta

    Udostępnij

    Dodaj komentarz