Zespół z Dobronia został uhonorowany nagrodą ministra kultury i dziedzictwa narodowego.
To jedno z najwyższych wyróżnień w dziedzinie kultury w Polsce, przyznawane za szczególne osiągnięcia artystyczne oraz wkład w pielęgnowanie i upowszechnianie dziedzictwa narodowego.
„To dla nas wielki zaszczyt i motywacja do dalszej pracy. Dziękujemy wszystkim, którzy współtworzą historię zespołu: tancerzom, muzykom, instruktorom oraz wspaniałej publiczności” – czytamy na facebookowym profilu Dobrońskiego Centrum Kultury.


Zespół Pieśni i Tańca Dobroń działa od 67 lat, został założony w 1958 roku dzięki staraniom Wojciecha Wiesława Kabzy, Marii Neugebauer, Jerzego Michalaka, Włodzimierza Sysio i Barbary Żórawskiej. Na początku działalności instruktorami byli Melania Rudzka jako choreograf i Mikołaj Stanisławski jako muzyk. Dziś choreografem i instruktorem tańca jest Anna Wiśniewska, instruktorem śpiewu Michalina Świątkowska, a akompaniatorem – Michał Robak.
Skład zespołu to mieszkańcy Dobronia i pobliskich miejscowości, a tradycja wspólnego tańca przechodzi często z pokolenia na pokolenie. Członkowie zespołu są całym sercem zaangażowani w rozwój grupy i pielęgnowanie unikalnych tradycji regionalnych. Repertuar „Dobronia” jest bardzo bogaty i nie ogranicza się jedynie do regionu sieradzkiego. Zawiera pieśni i tańce z różnych części Polski (oczywiście rdzennie z Sieradza i Dobronia), ale także z Łowicza, Opoczna, Lublina, Rzeszowa, Krakowa oraz tańce górali z Beskidów, Podhala i Żywca.
Z zespołem związany jest taniec siemieniec – tak lokalny, rzadki i zapomniany, że próżno szukać o nim informacji w internecie. W 2020 roku Polskie Radio napisało: „To prawdopodobnie najbardziej tajemniczy polski taniec ludowy, nieznany poza swoim macierzystym regionem, zanikły w pierwotnym kontekście przed połową XX wieku, nie tańczony przez żadne zespoły poza jednym – Zespołem Pieśni i Tańca Dobroń z Dobronia k/Pabianic, a także w ramach rekonstrukcji animowanych przez sieradzką etnografkę Małgorzatę Dziurowicz-Kaszubę”.


Siemieniec wykonywany był w układzie korowodowym (uczestnicy trzymają poprzednika w pasie, za pasek lub kapotę itp.). Towarzyszyła mu przyśpiewka: „Siemieniec chłopcy/panny siemieniéc, dajcie czapeczkę za wieniec. Ani czapeczki, ni wieńcá, tańcujcie chłopcy/panny siemieńcá”. Jest słabo opisany, zanikł przed II wojną światową i tańczony był jedynie w naszym regionie. Miał być ekskluzywnym tańcem męskim.
Nagrodzony zespół będzie można obejrzeć na żywo 18 kwietnia w pabianickim MOK-u. Na widowisko „Od poloneza do siemieńca…” bilety kupić można w kasie ośrodka i online na kupbilecik.pl.
foto: DCK




