Podczas środowej (22 kwietnia) sesji Rady Miejskiej miały zostać podjęte uchwały w sprawie wprowadzenia programu stypendialnego dla szczególnie uzdolnionych uczniów pabianickich szkół podstawowych. Znów się nie udało. Co w takim razie dalej?
Uchwały (wprowadzająca program oraz ustanawiająca regulamin) miały być procedowane już na poprzedniej sesji, która odbyła się 25 marca. W ostatniej chwili jednak postanowiono zdjąć je z porządku obrad z powodu wątpliwości i zastrzeżeń części radnych. W sprawie zwiększenia kwoty przeznaczonej na stypendia do 60 tysięcy złotych interweniowali Marcin Krebs i Krzysztof Rąkowski (Projekt Pabianice) oraz Bożenna Kozłowska (Koalicja).
Choć na dzisiejszą (22 kwietnia) sesję przygotowano nowe uchwały ze zwiększoną pulą środków (do 45 tysięcy złotych), punkty te ponownie zdjęto z porządku posiedzenia. Wśród problemów dotyczących ich treści wskazywano brak uwzględnienia klas I-III oraz kwestie związane z oceną zachowania i średnią ocen.
Przypomnijmy, że o wsparcie będą mogli ubiegać się uczniowie klas IV-VIII szkół podstawowych z terenu Pabianic za osiągnięcia uzyskane w ciągu 12 miesięcy poprzedzających złożenie wniosku. Kandydatów zgłosi dyrektor szkoły po otrzymaniu opinii rady pedagogicznej lub rodzic ucznia za pośrednictwem szkoły. W ramach programu przewidziano kilka form wsparcia. Jak informował ratusz, obejmują one m.in. organizację dodatkowych zajęć rozwijających zainteresowania, udział w konkursach i olimpiadach, a także w wydarzeniach sportowych i artystycznych. Miasto planuje również organizację konkursów pod patronatem prezydenta oraz nagradzanie najlepszych uczniów wskazanych przez rady pedagogiczne. Kluczowym elementem programu będą jednak stypendia o charakterze motywacyjnym, przyznawane przez prezydenta Grzegorza Mackiewicza. W każdej kategorii (nauka, sport oraz kultura i sztuka) może zostać przyznanych maksymalnie pięć stypendiów.
Na posiedzeniu komisji oświaty, kultury i sportu, które zwołano tuż przed sesją, naczelnik wydziału edukacji Waldemar Boryń wyjaśniał: – Gdy przyszedłem do pana prezydenta z propozycją reanimacji stypendiów szkolnych, zaproponowałem spróbowanie odtworzenia prawidłowego wizerunku wzorowego ucznia. Takiego, który poza dobrymi wynikami w nauce potrafi zachować się zgodnie z normami społecznymi i jest wzorem do naśladowania, jeśli chodzi o sprawy pozaedukacyjne. Stąd trzy kategorie: sport, kultura i sztuka oraz nauka. Treść tej uchwały nie była przypadkowa. Ona odzwierciedlała to, czego nam w przestrzeni publicznej brakuje, czyli pozytywnych wzorców uczniów. Czy chcemy, by stypendium prezydenta otrzymał młody człowiek trenujący sztuki walki, mistrz Polski, mistrz Europy, który jednocześnie wyładował swoje emocje na lekcji języka polskiego, uderzył panią prowadzącą te zajęcia i ma kiepską ocenę z zachowania? Który ma w głębokim poważaniu cały proces edukacyjny i średnia ocen, jaką ma, to 2.0? Czy właśnie takiego stypendystę prezydenta chcielibyśmy mieć? Zapisy, które się znalazły w uchwale budzą pewne kontrowersje. Ja się z tym zgadzam, nie są jednoznaczne. Czy wrócimy do tematu stypendiów, decyzja należy do pana prezydenta. Problem jest teraz taki, że potencjalna uchwała będzie podlegała publikacji w Dzienniku Urzędowym Województwa Łódzkiego i wejdzie w życie 14 dni po publikacji. Biorąc pod uwagę, w jakim momencie roku szkolnego jesteśmy, jest duże zagrożenie, że uchwała zostanie podjęta dopiero na sesji 20 maja, w ciągu miesiąca zostanie opublikowana i będzie to już koniec czerwca, dzieci wyjdą ze szkół. Czyli będziemy po terminie.
Na ten moment nie wiadomo więc, co dalej ze stypendiami dla pabianickich uczniów. Pozostaje czekać na stanowisko prezydenta.





