W poniedziałek, 4 maja, o godz. 9.00 ruszyły matury. Na pierwszy ogień tradycyjnie poszedł język polski.
Zajrzeliśmy przed egzaminem do Zespołu Szkół nr 2 im. prof. Janusza Groszkowskiego. Do egzaminu dojrzałości przystąpiło tu 121 absolwentów technikum i 25 osób z liceum.
– Młodzież w tym roku uczyła się naprawdę intensywnie, więc mam nadzieję, że nawet ci, którym kiedyś szło trochę gorzej, nadrobili zaległości. Myślę, że udało im się to w stopniu wystarczającym, aby zdać maturę – powiedziała nam dyrektor „Elektryka” Eliza Matusiak.
Solidnemu przygotowaniu młodzieży do egzaminu służyły, jak zapewniała pani dyrektor, nie tylko standardowe szkolne lekcje. W listopadzie przeprowadzane były egzaminy próbne, a także specjalne powtórzenia szerszych partii materiału na codziennych zajęciach. W ramach przygotowań do pierwszego egzaminu z języka polskiego nauczyciele szczególną uwagę zwracali na to, w jaki sposób pisać poszczególne formy tekstów, a także to, czy uczniowie potrafią dostosować swoje wypracowania do wymagań Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej. Nie zabrakło także na lekcjach pisania rozprawek oraz ćwiczeń z czytania ze zrozumieniem.
Jeszcze przed rozpoczęciem egzaminu porozmawialiśmy z dwiema maturzystkami „Elektryka”.
– Myślę, że nie ma co potęgować stresu. Spodziewam się, że na dzisiejszym egzaminie na pewno pojawi się „Lalka”, bo tak naprawdę zawsze jest na maturze – mówiły Maja i Kinga.
A jak oceniają swoje szanse na dobry wynik?
– Wszystko zależy od tematu rozprawki, ale raczej będzie dobrze – dodały z uśmiechem.
Egzamin z języka polskiego na poziomie podstawowym trwa 240 minut, a do zdobycia jest maksymalnie 60 punktów (25 punktów za zadania testowe oraz 35 punktów za wypracowanie).
Jutro uczniowie będą zadania z matematyki, a w środę (6 maja) pochwalą się swoją wiedzą z języka obcego (najczęściej angielskiego). Później kolejne egzaminy, ustne i pisemne. 8 lipca poznamy wyniki.
Maturzyści, trzymamy za Was kciuki!

















































































