• W 45. rocznicę zamachu na życie papieża Jana Pawła II w murach Dworu Kapituły Krakowskiej odbył się koncert uczniów i nauczycieli Państwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia.

    13 maja gościem specjalnym koncertu był ks. prałat Jan Szuba, wieloletni proboszcz parafii św. Mateusza.

    – Nasz wielki rodak, wyjątkowy kapłan, papież i autorytet moralny oraz święty zdecydowanie zasłużył sobie, by go wspominać, opowiadać o nim, naśladować, a przede wszystkim nie zapominać. Jan Paweł II był zawsze otwarty na każdego człowieka, a nadzwyczajne relacje miał z dziećmi i młodzieżą – mówiła prowadząca koncert Alicja Kozłowska-Baczyńska.

    Jako pierwsza tego wieczoru wystąpiła młoda pianistka Barbara Cielek. Utwory Fryderyka Chopina, Roberta Schumanna i Janiny Garści na fortepianie zagrali również: Zofia Bracha, Jan Czekalski, Amelia Małek, Gabriel Kański oraz Anna Jeżewska.

    Podczas koncertu prowadząca wspominała liczne ważne, podniosłe momenty pontyfikatu Jana Pawła II. Podkreślała, że już od pierwszych słów swojego pontyfikatu „Nie lękajcie się” papież dawał nadzieję na odnowę chrześcijańską. Wspominała to jako moment radosny i wzruszający. Nie zabrakło także tych bolesnych wspomnień – szczególnie podczas koncertu, który odbywał się dokładnie 45 lat od zamachu na życie papieża-Polaka.

    – Dwa i pół roku po wybraniu Karola Wojtyły na pasterza Kościoła zdarzyło się coś, czego nie przewidywał nikt. Osoba będąca uosobieniem pokoju, miłości, powszechnie kochana i szanowana  stanie się obiektem ataku na własne życie – powiedziała Alicja Kozłowska-Baczyńska.

    Prowadząca przywołała wspomnienia mieszkającej wówczas w Rzymie Polki, będącej świadkiem zamachu na życie Jana Pawła II, a także kard. Stanisława Dziwisza. Był to czas przerażenia, chaosu, niepewności. Zarazem wydarzenie to jednoczyło wiernych na modlitwie. W czasie tym Ojciec święty stawał się szczególnie bliski wszystkim wiernym. Ważne było także to, jak z godnością i wiarą papież znosił swoje ogromne cierpienie, powierzając je Bogu i Maryi. W postawie papieża nie brakowało także wdzięczności wobec personelu medycznego – lekarzy, pielęgniarek. Zadziwiające też, z jaką łatwością Jan Paweł II szybko wybaczył straszliwy zamach, a także nazwał swojego niemal zabójcę „bratem”. Nawet tak tragiczne wydarzenia traktował jako „znak z nieba”, który utwierdzał go w wierze.

    Podczas spotkania nie zabrakło także humorystycznych anegdot. Osobistymi wspomnieniami podzielił się także ks. Jan Szuba.

    – Doskonale pamiętam pontyfikat Jana Pawła II. Znałem tego człowieka jeszcze z Krakowa, gdy  byłem studentem Uniwersytetu Jagiellońskiego. Znalazłem się kiedyś w kaplicy na ulicy Franciszkańskiej pod numerem trzecim przed dość trudnym egzaminem. Chodziło o historię. Prosiłem Ducha Świętego o światło i pytania, na które będę w stanie odpowiedzieć. W międzyczasie ktoś wszedł do tej właśnie kaplicy. Wtedy kardynał Wojtyła podszedł do mnie, spojrzał, podniósł mnie z kolan i powiedział: „Młody człowieku, pewnie jesteś głodny?”. Zabrał mnie ze sobą i zjedliśmy wspólny obiad. Rozmawialiśmy o jego młodzieńczym życiu, gdy był wielkim zwolennikiem teatru. Dowiedział się też, że i mnie ten temat nie był obcy. Kiedyś zamiast do seminarium trafiłem przecież na Akademię Muzyczną w Łodzi, gdzie przez trzy lata ćwiczyłem emisję głosu. Później spotkałem się z Janem Pawłem II jako papieżem trzykrotnie. Przewodniczyłem też pielgrzymce osób niepełnosprawnych Diecezji Łódzkiej. Była to pielgrzymka samolotowa do Rzymu. Odbyła się specjalna audiencja w Auli Pawła VI – wspominał ksiądz.

    Liczne wspomnienia przeplatane były dźwiękami kolejnych utworów granych przez Lenę Masłowską (obój), Stanisława Rychtera (saksofon), duet Hanna Ossowska/Nadia Szymańska (klarnet/fortepian), Łucję Bohdanowicz (flet) oraz Oliwię Kruk (fortepian). 

    Uczniów przygotowali: Małgorzata Adamek, Gabriela Fogel, Ewa Kaczmarek-Lewera, Małgorzata Karcz, Maja Małek, Natalia Mińkowska, Szymon Węgrzynek oraz Radosław Żurawski. Akompaniatorką tego wyjątkowego koncertu była Marta Kubicka-Skurpel.

    Karolina Lewicka

    foto: Kacper Wójcik

    Udostępnij

    This will close in 0 seconds