• Znany tiktoker i influencer Piotr Hancke, działający w sieci jako Łatwogang, przejechał przez nasz powiat podczas głośnej charytatywnej wyprawy rowerowej z Zakopanego do Gdańska.

    Łatwogang wyruszył z Zakopanego przez całą Polskę, by zgromadzić pieniądze dla 8-letniego Maksa Tockiego chorującego na dystrofię mięśniową Duchenne’a (DMD). Na zakup najdroższego leku świata brakowało 12 mln zł. Cała wyprawa była transmitowana na żywo w internecie. Śledziły ją tysiące widzów, na trasie pojawiali się coraz liczniejsi fani, a zbiórka rosła w błyskawicznym tempie.

    W sobotę, 23 maja, około godz. 14.30 internetowy twórca pojawił się w powiecie pabianickim. Piotrek zatrzymał się na stacji paliw w Dłutowie, gdzie natychmiast zgromadził się tłum gapiów. Postój zarządzono przez ogromny korek, jaki utworzył się na drodze wojewódzkiej nr 485 w związku z przejazdem tego wyjątkowego „konwoju”

    Na miejscu zjawił się także czerwony autokar Kanału Zero, który na bieżąco relacjonował wydarzenie i zapewniał zaplecze techniczne, w tym internet do transmisji. Tuż obok zaparkował należący do Łatwo charakterystyczny oklejony van kierowany przez ekipę Brokies, pomagającą w prowadzeniu streama.

    Przy okazji odblokowywania drogi tiktoker mógł chwilę odsapnąć (choć pod ciekawskim okiem fanów i kamer) oraz zjeść pizzę, którą błyskawicznie dostarczono mu z miejscowego lokalu. Później Piotrek ruszył dalej w kierunku Pabianic.

    Wraz z towarzyszami przejechał ulicami Kilińskiego i Zamkową, a następnie remontowaną ulicą Piłsudskiego, uprawiając istny slalom między słupkami. Zgromadzeni mieszkańcy dopingowali influencera i jego ekipę, machając, zbijając piątki i krzycząc motywujące hasła.

    Co trzeba podkreślić i pochwalić, przejazd z Dłutowa do granic powiatu odbywał się pod eskortą naszej policji, co zostało docenione zarówno przez widzów, jak i dziennikarzy Kanału Zero. W trakcie podróży dochodziło bowiem do niebezpiecznych sytuacji, gdy fani dołączali na rowerach i hulajnogach, robiąc zamieszanie na drodze. Warto zwrócić uwagę, że na wcześniejszych etapach podróży służby nie były aż tak zaangażowane jak u nas, dając tym samym dobry przykład kolejnym jednostkom, które zaczęły „przejmować” rajd.

    W niedzielę akcja zbliżała się już do finału. Udało się zgromadzić 12 mln na leczenie Maksa, rozpoczęto więc kolejną zbiórkę. Tym razem dla 4-letniego Adama Orlika, również chorego na DMD. Potrzebne 3,5 mln udało się uzbierać również jeszcze przed zakończeniem wyprawy. Wspólną decyzją Piotrka, jego mamy oraz serwisów Siepomaga i Zrzutka rozpoczęto uzupełniać trzecią zbiórkę, tym razem dla 2-letniego Wojtka Martysza. Chłopiec również choruje na dystrofię mięśniową Duchenne’a, a na lek brakowało 15,4 mln zł.

    Łatwogang dotarł do Gdańska po godz. 21.00. Im bliżej mety, tym więcej ludzi pojawiało się przy ulicach, gorąco kibicując influencerowi. Na wjeździe do miasta czekały tłumy fanów z transparentami, racami i okrzykami wsparcia, a także liczne służby i media. Piotrek wraz z ekipą Brokies, kilkoma kolarzami towarzyszącymi mu podczas trasy, a co najważniejsze – z Maksem i Adamem oraz ich rodzinami – pojawił się na dachu czerwonego autobusu Kanału Zero. Dziękował wszystkim za wsparcie i podkreślał, że sukces tej charytatywnej akcji to zasługa ludzi z całej Polski.

    Zbiórka dla Wojtka Martysza nadal trwa. Datki można wpłacać tu: https://zrzutka.pl/maks/s/wojtek-martysz i tu: https://www.siepomaga.pl/latwogang.

    Dodajmy, że w dniu finałowym akcji Łatwo na Lewitynie zorganizowano charytatywne wydarzenie sportowe pn. „UltraPowiat – 12h Dobra”, w trakcie którego nasi mieszkańcy biegli i maszerowali dla 3-letniego Pabianiczanina Mikołaja Jerzaka, także chorego na DMD. Leczenie chłopca można wesprzeć tutaj: https://www.siepomaga.pl/mikolaj-jerzak.

    Ps. Ostatnio influencer zmobilizował całą Polskę i zjednoczył tysiące ludzi podczas 9-dniowego streama charytatywnego dla Cancer Fighters. Pokazał, że internet potrafi robić naprawdę wielkie rzeczy, kiedy wszyscy grają do jednej bramki. W miniony weekend Łatwo zrobił to ponownie!

    foto: NŻP

    Udostępnij

    This will close in 0 seconds