• Mieszkaniec Sieradza na podwójnym gazie przyjechał do komendy, aby… zbadać się alkomatem.

    Alkomat wykazał, że jest pod wpływem alkoholu. 41-latek, znając wynik, poszedł na parking, wsiadł do samochodu i próbował odjechać. Dzięki szybkiej reakcji mł. asp. Jakuba Gąsiorka i podkom. Piotra Kozy został zatrzymany, a jego dalsza jazda udaremniona.

    Działo się dziś (5 czerwca) około godziny 7.00. Policjant wydziału ruchu drogowego, wchodząc do komendy, zauważył w poczekalni mężczyznę poddawanego badaniu stanu trzeźwości przez dyżurnego. Zwrócił na to uwagę, ponieważ chwilę wcześniej widział, jak ten sam mężczyzna chwiejnym krokiem szedł z parkingu znajdującego się obok siedziby pabianickiej policji.

    Urządzenie do badania zawartości alkoholu w wydychanym powietrzu wskazało kolor czerwony, sygnalizując, że mężczyzna znajduje się pod wpływem alkoholu. Sytuacja wzbudziła jeszcze większe zainteresowanie policjanta, który po chwili zauważył, jak ten mężczyzna wsiada do Hondy i próbuje wycofać z miejsca parkingowego.

    Młodszy aspirant Jakub Gąsiorek natychmiast zareagował i poprosił o wsparcie zmierzającego na poranną służbę naczelnika wydziału podkomisarza Piotra Kozę. Wspólnie uniemożliwili kierującemu dalszą jazdę i zatrzymali 41-letniego mieszkańca Sieradza.

    Przeprowadzone badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał 0,4 promila alkoholu w organizmie. Kierowca stracił już prawo jazdy. Za popełnione wykroczenie odpowie wkrótce przed sądem.

    Udostępnij