Podróże kształcą – wiedzą o tym bardzo dobrze ci Pabianiczanie, którzy 29 maja wybrali się na wyprawę do Brwinowa.
Organizatorem tego wyjazdu była Pabianicka Spółdzielnia Mieszkaniowa, przy której działa Osiedlowy Dom Kultury. Przewodnikiem wyprawy był dr Jan Jagusiak. Już podczas podróży opowiedział o tym, co czeka ciekawych świata i zakątków Polski Pabianiczan i Pabianiczanki.


– Spotkamy się w szczególności z dziejami i dorobkiem kulturowym Zygmunta Bartkiewicza, Pabianiczanina, który pochodził z rodziny szlacheckiej zasłużonej dla naszego miasta. Jego dziadek Aleksander był uczestnikiem powstania listopadowego, a ojciec Stanisław zasłużonym lekarzem. Sam Bartkiewicz, czyli najważniejsza postać Brwinowa, po studiach malarskich w Monachium i Paryżu otworzył pierwszy w Łodzi przy Piotrkowskiej salon artystyczny. Było to w 1895 roku. Ten sam salon latem prezentowany był w Parku Helenowskim – wyjaśniał dr Jagusiak.
Przewodnik opowiedział ponadto o burzliwym, krótkim małżeństwie Bartkiewicza z aktorką Stanisławą Ćwiklińską, a także późniejszym, zawartym już w Brwinowie, z malarką Eugenią Glanc. Mówił również o Janie Prosnaku (nazywanym „łódzkim Moniuszką”). Przybliżył też postać pochowanego na pabianickim cmentarzu Juliana Prosnaka, który odmówił wierności cesarzom Austrii i Niemiec, za co został wysłany do obozu w Szczypiornie, w którym zorganizował chór.


Pierwszym punktem podróży był miejscowy cmentarz. Tam właśnie m.in. prezes Towarzystwa Przyjaciół Brwinowa Krystyna Nowicka wraz z zastępcą Andrzejem Mączkowskim oraz Ewa i Adam Gzyrowie opowiadali o zasłużonych, którzy są tam pochowani. Pabianiczanie oddali hołd m.in.: żołnierzom bitwy pod Brwinowem, żołnierzom I wojny światowej oraz przedstawicielom zrzeszenia Wolność i Niezawisłość. Również na brwinowskim cmentarzu pochowany jest Antoni Żurowski, dowódca powstania warszawskiego w rejonie Pragi, gdzie działania militarne trwały 6 dni, co ocaliło życie wielu uczestników. Nie zabrakło także opowieści o archeologu prof. Kazimierzu Michałowskim, również pochowanym w Brwinowie.
Pabianiccy podróżnicy podczas wędrówki po cmentarzu obejrzeli kaplicę rodziny Marylskich, której członek był przyjacielem Fryderyka Chopina. Zatrzymywano się przy grobach słynnych osobistości zarówno Brwinowa, jak i całej Polski. Była to mogiła pisarza Jarosława Iwaszkiewicza (pochowanego na brwinowskim cmentarzu wraz z żoną Anną, która dla pisarza zerwała zaręczyny z księciem Krzysztofem Radziwiłłem), a przede wszystkim grób Marii i Jana Prosnaków. Zatrzymano się też przy grobie Zygmunta Bartkiewicza, urodzonego w Pabianicach i zasłużonego dla Brwinowa, nowelisty, dziennikarza i felietonisty. Dowiedzieli się, że również aktor Wacław Kowalski, słynny Pawlak z „Samych swoich”, mieszkał w Brwinowie od 1955 roku i właśnie tam został pochowany.


W Brwinowie Pabianiczanie odwiedzili centrum miasta, zobaczyli m.in. Pomnik Niepodległości oraz odbyli wizytę w Kościele św. Floriana z barokowym ołtarzem i amboną, która jest w tym miejscu od początku jego istnienia (kościół jako drewniany budynek powstał w 1760 roku). Ta część podróży objęła też krótką wizytę w brwinowskim pałacu, który stał się schronieniem dla ludności cywilnej podczas zrzutu bomb w trakcie I wojny światowej.
Uczestnicy spaceru zobaczyli dom, którego właścicielem był pierwszy wójt Brwinowa – Stanisław Kowalewski, jak również przez pewien czas mieściła się w nim willa „Janina”. Zbudował go w 1914 roku prof. Wacław Werner, którego wnuczka Ewa Werner-Gzyra opowiedziała o dziejach tego domu oraz o swoich krewnych – ważnych postaciach Brwinowa. Przez 10 lat część domu wynajmowana była, aby prowadzić tu szkołę. W trakcie II wojny światowej przechowywany był w nim nawet w ołowianej cegle bezcenny rad.


Ostatnim miejscem odwiedzonym podczas wycieczki był dom Bartkiewiczów, czyli obecnie dworek „Zagroda”, zwany potocznie „Bartkiewiczówką”. Wewnątrz obejrzano galerię prac plastycznych, rękodzieło, m.in. własnoręcznie wykonywane pluszaki, a także liczne obrazy i ilustracje do bajek wykonane przez 15-letnie potomkinie Bartkiewiczów – Katarzynę i Gabrielę Musiałek. W galerii znalazły się minerały, które pierwotnie tworzyły zbiory wieloletniego mieszkańca Brwinowa, biologa i chemika, a także kolekcjonera Ryszarda Riedla.
Punktem kulminacyjnym było spotkanie towarzyskie na świeżym powietrzu oraz ognisko, któremu towarzyszyły liczne rozmowy i dzielenie się wrażeniami z fascynującego wyjazdu.
tekst i foto: Karolina Lewicka



























