Wakacje to nie tylko czas leniuchowania, ale także okazja do aktywności fizycznej i umysłowej. Rozwojowi tej drugiej z powodzeniem sprzyjają gry planszowe. To właśnie one pochłonęły młodych Pabianiczan podczas poniedziałkowego (13 lipca) spotkania w Miejskiej Bibliotece Publicznej.
Wśród planszowych rozrywek zdecydowanie królowały przygody dinozaurów. Dzieci mogły wcielić się w pradawne gady lub jaskiniowców i wyruszyć na poszukiwanie smakołyków, a przy okazji podbierać zdobycze innym graczom.


Część uczestników stanęła przed zadaniem uratowania jednego z prehistorycznych zwierząt. W grze „Uratuj dinozaura” dzieci musiały specjalnym młoteczkiem wybijać odpowiednią liczbę małych „kamieni” w określonym kolorze. Z każdym ruchem zbliżały się do dinozaura znajdującego się na planszy. Aby nie przegrać, należało działać bardzo precyzyjnie, tak by zabawkowy gad nie spadł ze swojego miejsca. Wymagało to od graczy refleksu i pełnego skupienia.


Nie zabrakło także wygłodniałego dinozaura. To właśnie on był głównym bohaterem gry „Snack-o-saurus”. Również tutaj liczył się refleks. Dzięki szybkiej reakcji zabawkowy zwierzak mógł zdobywać przekąski lub odepchnąć gracza.
Uczestnicy, którzy postanowili okiełznać inne głodne gady – diplodoki z gry „Jurassic Snack” – karmili figurki zabawkową trawą w formie żetonów, jednocześnie odpowiadając na pytania znajdujące się na ich odwrocie.


Na bibliotecznym stole pojawiły się również inne zwierzęta – owce. I to nie byle jakie, bo… latające. Ponownie liczył się czas reakcji, ponieważ dzieci wystrzeliwały figurki, które musiały przyczepić się do powierzchni ustawionej w pewnej odległości od zabawkowej zagrody.
Dużym zainteresowaniem cieszyły się również rozwijająca szybkość reakcji gra „5 sekund” oraz klasyczne „Monopoly”. Poniedziałkowe przedpołudniowe spotkanie było doskonałą okazją do wspólnej, „analogowej” zabawy, która dostarczyła uczestnikom wielu emocji i radości.
tekst i foto: Karolina












