• Wakacje to czas podróżowania w różne krańce świata. Jednym z  kierunków bywa odległa Australia, z którą niewątpliwie kojarzą się kangury, koale i… bumerangi.

    Właśnie te narzędzia znane z powracania do tego, kto wyrzucił je w powietrze stały się głównym tematem bibliotecznych zajęć w filii MBP nr 2. Najpierw można było dowiedzieć się co nieco o ich historii. Okazało się, że najstarsze tego znalezisko w Polsce liczy sobie… ponad 40.000 lat! Bumerang został znaleziony w jaskini w Tatrach. Dla porównania, najstarszy australijski bumerang liczył sobie 10.000 lat.

    Na zajęciach można było dowiedzieć się także, że nie wszystkie bumerangi lubią wracać. Te, o których opowiadała w czwartkowe popołudnie Ewa Krawczyk z pabianickiej biblioteki – czyli australijskie – znane są z tego, że wracają do tych, którzy posłali je w świat. Starsze – europejskie, afrykańskie – nie mają tego w zwyczaju. Wszystko zależy od kształtu bumerangu i techniki jego rzucania.

    Nie zabrakło oczywiście części praktycznej, podczas której z bezbarwnych szablonów powstały kolorowe bumerangi, wykonane z niezwykłą starannością i kreatywnością. Pojawiały się paski, kropki i inne fantazyjne kształty, które sprawiły, że niewielkie prace stały się prawdziwymi dziełami sztuki.

    tekst i foto: Karolina

    Udostępnij