• O zdarzeniu, do którego doszło w sobotę, 18 lipca, na autostradzie A1 w rejonie Częstochowy rozpisują się ogólnopolskie media. Nasza redakcja ustaliła, że sprawcą był mieszkaniec powiatu pabianickiego.

    Według relacji, kierujący Audi poruszał się autostradą w sposób stwarzający zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Jechał z dużą prędkością, co chwilę zjeżdżał ze swojego pasa i wręcz ocierał się o bariery energochłonne. W pewnym momencie kierowca omal nie doprowadził do zderzenia z innym samochodem.

    Chwilę później Audi uderzyło w prawidłowo poruszającą się ciężarówkę. Wówczas inni kierowcy dokonali obywatelskiego zatrzymania, uniemożliwiając mężczyźnie dalszą jazdę. Świadkami zdarzenia była wracająca z nagrań ekipa TVN24. Dziennikarze i operatorzy, widząc niebezpieczne zachowanie kierowcy, zadzwonili pod numer alarmowy 112. 

    Jak opisywali świadkowie, po zatrzymaniu 36-latek próbował zamienić się miejscami z pasażerem. Był również agresywny. Wyzywał osoby, które go pilnowały, a na jedną z nich napluł. Po przyjeździe policji okazało się, że mężczyzna miał 2,7 promila alkoholu w organizmie. To jednak nie koniec problemów tego kierowcy…

    Mieszkaniec naszego powiatu (rocznik 1990) posiadał dwa obowiązujące zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych, orzeczone wcześniej przez Sąd Rejonowy w Pabianicach. 36-latek usłyszy więc nie tylko zarzuty kierowania w stanie nietrzeźwości, ale także niestosowania się do wyroków. Za swoje sobotnie zachowanie odpowie znów przed sądem.

    Udostępnij