Malarz o międzynarodowej renomie, portrecista elit politycznych Europy, pedagog, kolekcjoner. Bolesław Nawrocki to jedna z najbardziej fascynujących postaci związanych z naszym miastem.
Rodzinne korzenie
Urodził się 8 czerwca 1877 roku w Łodzi. Został ochrzczony w miejscowej parafii Najświętszej Marii Panny. Był synem Franciszka Nawrockiego, właściciela cegielni na Młodzieniaszku (według przekazów rodzinnych nawet trzech), oraz Eleonory z Kiełbasińskich. Jego rodzice pobrali się 26 sierpnia 1874 roku w parafii w Tuszynie.


Rodzina mieszkała w Pabianicach i była silnie związana z lokalną społecznością. Ojciec artysty w 1897 roku przekazał cegły i sfinansował budowę kościoła św. Floriana, znacząco przyczyniając się do rozwoju Starego Miasta.
Franciszek Nawrocki urodził się 13 września 1851 roku w Pabianicach, w rodzinie Mikołaja i Katarzyny z Kozłowskich. Mikołaj był gospodarzem rolnym. Ślub z Katarzyną wziął 7 lutego 1835 roku w parafii św. Mateusza. Zmarł w 1867, natomiast jego żona w 1896 roku, oboje w naszym mieście. Matka Bolesława, Eleonora Kiełbasińska, urodziła się w 1856 roku w Srocku. Była córką Piotra i Justyny Klaszyńskiej (forma nazwiska niepewna). Jej ojciec był organistą ze Srocka, a matka pochodziła z Tuszyna. Eleonora była spokrewniona z wieloma interesującymi postaciami. Wśród jej krewnych z całą pewnością byli m.in.: Stanisław Kiełbasiński (ur. 1882 w Tuszynie, chemik technolog, profesor Politechniki Łódzkiej), Władysław Kiełbasiński (ur. 1873 w Łodzi, inżynier chemik), a także bracia Franciszek, Bolesław i Ignacy Kiełbasińscy – założyciele fabryki słodyczy Franboli, powstałej w 1922 roku w Warszawie przy ul. Śnieżnej. Ich wyroby porównywano m.in. ze słodyczami produkowanymi przez Wedla.


Z Pabianic w wielki świat
Młody Bolesław uczęszczał do szkoły elementarnej przy Starym Rynku w Pabianicach (obecnie budynek museum), a następnie kontynuował naukę w Warszawie. Tam rozpoczął edukację artystyczną w pracowni Wojciecha Gersona. W 1895 roku rozpoczął studia w Akademii Sztuk Pięknych w Monachium, gdzie kształcił się pod kierunkiem Johanna Caspara Hertericha. Jeszcze w tym samym roku przeniósł się do Krakowa, by studiować u Leona Wyczółkowskiego.
Przełomowym momentem był wyjazd do Paryża w 1898 roku. Tam doskonalił warsztat w renomowanych prywatnych akademiach: Académie Julian, Académie Colarossi i Académie Vitti. To właśnie we Francji i we Włoszech odniósł swoje największe sukcesy artystyczne.

Międzynarodowa kariera
Na początku XX wieku nazwisko Nawrockiego zaczęło pojawiać się w europejskiej prasie. Od 1899 roku wystawiał swoje prace w salonach paryskich i innych, zdobywając m.in. trzy złote medale (np. w Bordeaux w 1904 roku), a także kilka srebrnych medali i dyplomów honorowych.
W 1904 roku otrzymał prestiżowe zamówienie od włoskiego mecenasa dra Bianchiego na wykonanie obrazu przedstawiającego uroczystości w paryskim ratuszu z udziałem króla Włoch i prezydenta Francji. Dzieło zawierające portrety około stu osób, w tym dygnitarzy, dyplomatów i członków dworu, zostało wysoko ocenione przez krytykę i przekazane królowi Wiktorowi Emanuelowi. Wielki obraz „Przyjęcie Królestwa Włoch przez Radę Miejską Miasta Paryża” oraz „Apoteoza przyjaźni włosko-francuskiej” zdobią sale parlamentu francuskiego oraz pałac na Kwirynale w Rzymie. Pabianiczanina odznaczono francuskim Złotym Krzyżem Zasługi oraz Orderem Korony Włoskiej I klasy.

Artysta portretował m.in. prezydentów Francji (Armanda Fallièresa, Gastona Doumergue’a) oraz najwyższe władze II Rzeczypospolitej (Gabriela Narutowicza, Ignacego Jana Paderewskiego, Wincentego Witosa). Malował również sceny historyczne, m.in. „Cud nad Wisłą”.
Przyjaźń z Melą Muter
W Paryżu Nawrocki zaprzyjaźnił się z wybitną polską malarką Melą Muter (właściwie Marią Melanią Mutermilch z domu Klingsland), jedną z najważniejszych przedstawicielek École de Paris. W 1903 roku stworzył jej portret, który stał się jednym ze świadectw ich relacji.

„Jak tylko sięgam wspomnieniami, w moim rodzinnym domu, wśród dziesiątków wiszących na ścianach obrazów pędzla mego Ojca i Jego kolegów, artystów malarzy należących do tzw. Ecole de Paris, znajdował się przyciągający szczególnie moją uwagę portret pięknej kobiety w kapeluszu ozdobionym piórami, wykonany przez mojego Ojca w Paryżu w 1903 roku. Już jako dziecko byłem zafascynowany tym właśnie obrazem. Mój ojciec wyjaśnił mi, że była to jego sąsiadka w paryskim osiedlu artystów, 65 Bd Arago, w którym znajdowała się jego paryska pracownia – Melania Mutermilch, która z czasem stała się jedną z najwybitniejszych malarek XX wieku, znaną pod pseudonimem Mela Muter” – wspominał syn artysty.
Ich znajomość miała niezwykłą kontynuację właśnie dzięki Bolesławowi Nawrockiemu juniorowi. W latach 60. odnalazł on schorowaną i zapomnianą Muter w Paryżu, udzielił jej pomocy i przyczynił się do ocalenia jej dorobku. Dzięki niemu twórczość artystki została ponownie odkryta, a jej dzieła trafiły m.in. do Muzeum Narodowego w Warszawie.


Małżeństwo i powrót do Pabianic
Po latach zagranicznych sukcesów Nawrocki wrócił do kraju. W latach 1907-1908 mieszkał w Pabianicach, uczył w Szkole Sztuk Pięknych w Łodzi, a w 1909 roku założył własną szkołę malarstwa, do której przyjeżdżali uczniowie z całej Polski. Po I wojnie światowej, podczas której przebywał m.in. w Moskwie, na Krymie i Kaukazie, wrócił na stałe do Pabianic.
18 czerwca 1921 roku w kościele św. Józefa w Warszawie poślubił Janinę Marcelę Neuding, córkę Maurycego Marcelego (wcześniej Morytza, który w 1897 roku przeszedł konwersję) oraz Wiktorii z Gierasińskich. Wybranka Pabianiczanina przed I wojną światową miała być jedną z niewielu kobiet posiadających wyższe wykształcenie (uczennica Lucjana Rydla i Kazimierza Przerwy-Tetmajera).


W chwili ślubu Nawrocki miał 44 lata i mieszkał przy ul. Marszałkowskiej 6773. Panna młoda mieszkała przy Wilczej 1704 i – według aktu – miała 35 lat. Janina urodziła się 5 września 1885, a ochrzczona została w 1887 roku w parafii św. Andrzeja w Warszawie. Co ciekawe, przy niej i jej starszej siostrze Jadwidze Salomei nie widnieją dane ojca, a dziewczynki zapisano w księdze parafialnej pod nazwiskiem panieńskim matki. Dopiero przy ich bracie Stefanie podano oba nazwiska – Gierasiński i Neuding – a jako imię ojca podano Marcelego. Wiktoria Gierasińska i Maurycy Marceli Neuding pobrali się w 1897 roku, po konwersji pana młodego. To oznacza, że co najmniej trójka dzieci urodziła się jako nieślubne.
W 1924 roku urodził się syn Bolesława i Janiny – Bolesław Jan Franciszek, późniejszy prawnik, muzyk, nauczyciel akademicki, badacz etnograficzny oraz kolekcjoner i mecenas sztuki. W latach 1966-1969 pełnił funkcję dyrektora generalnego Stowarzyszenia Autorów ZAiKS. W Paryżu, gdzie kilka lat mieszkał i pracował w UNESCO, poznał swoją przyszłą zone. Była nią rzeźbiarka pochodzenia włosko-francuskiego Lina Carminati, Ich córka Maria została konserwatorką dzieł sztuki.


W latach 1930-1938 Nawrocki prowadził w swoim domu przy ul. Piotra Skargi 78 szkołę rysunku i malarstwa. Uczył także dzieci ze Starego Miasta, które często pozowały mu do obrazów religijnych. Dla kościoła św. Floriana, sfinansowanego przez jego ojca, wykonał m.in. obrazy św. Cecylii, św. Antoniego i św. Teresy oraz kopię dzieła Rubensa „Zdjęcie z krzyża”. Ostatnie dzieło zaginęło w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach.
Twórczość Nawrockiego była niezwykle różnorodna. Malował pejzaże (Pabianice i okolice: Ldzań, Ślądkowice, Pawlikowice, Sereczyn), weduty miejskie, kompozycje symboliczne, sceny historyczne i portrety. Jego dzieła znajdują się m.in. w Muzeum Narodowym w Warszawie. Artysta wystawiał się np. w Paryżu, Rzymie, Krakowie, Poznaniu, Łodzi i Pabianicach. Stworzył obrazy pod tytułami: „Typ wiejski z Dłutowa” (1935), „Widok z Pabianic, Rynek i Kościół II” (1930), „Widok z Pabianic. Targ na Starym Rynku” (1930), „Widok z Pabianic – Zamek”, „Grusza na polach wsi Ślądkowice” (1937), „Młoda mężatka z okolic Pabianic” (1933), „Widok z Talara – zakątek stawu rano” (1935/37). Niestety, w większości nie wiemy, jak wyglądały (lub wyglądają, jeśli ocalały) te malunki…

„Podłódzka Zachęta”
Dom Nawrockiego był miejscem wyjątkowym. Znajdowała się w nim imponująca kolekcja dzieł sztuki, w tym obrazy takich mistrzów jak Anthony’ego van Dycka, Tycjana, Bartolomé’a Estebana Murilla i Pietera Bruegela. Z tego powodu siedzibę artysty nazywano właśnie „podłódzką Zachętą” (Zachęta to Narodowa Galeria Sztuki w Warszawie).
Przed II wojną światową Bolesław chciał przekazać swoje zbiory miastu, jednak pabianicki ratusz nie przyjął tego daru. Niestety, podczas wojny kolekcja została zrabowana przez Niemców i do dziś większość dzieł nie została odnaleziona.

Na początku II wojny światowej Nawrocki został uwięziony przez Niemców, najpierw w Domu Ludowym (dzisiejszy MOK przy ul. Kościuszki), a następnie w obozie na Radogoszczu. Został uwolniony dzięki interwencji rządu włoskiego za wcześniejsze zasługi i odznaczenia.
Upamiętnienie
Zmarł 5 lipca 1946 roku w Pabianicach. W tym roku minęła 80. rocznica jego śmierci. Początkowo został pochowany w rodzinnym grobowcu na miejscowym cmentarzu katolickim. Ministerstwo Kultury podjęło jednak decyzję o ekshumacji i przeniesieniu jego ciała do Warszawy.

Uroczystości żałobne rozpoczęły się 17 maja 1947 roku nabożeństwem w kościele św. Mateusza w Pabianicach. Po nim kondukt żałobny wyruszył pod dom zmarłego przy Piotra Skargi, gdzie odsłonięto tablicę pamiątkową. Uroczystości w Warszawie rozpoczęły się 19 maja w kościele św. Karola Boromeusza. Artysta spoczął w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Powązkowskim (rząd 1, miejsce 37). Nagrobek zaprojektował jego syn Bolesław Jan.
Imię wybitnego malarza w 1948 roku nadano ulicy Cegielnianej na Bugaju. Ocalone dzieła przejął Bolesław junior. Cztery dekady później przekazał on miastu odziedziczony po ojcu dom oraz kolekcję obrazów (4 tysiące dzieł 100 autorów). Jednak i tym razem darowizna nie została przyjęta. Pabianice tłumaczyły się brakiem środków na prowadzenie muzeum. Willa wraz z ogrodem została więc sprzedana prywatnemu nabywcy, nad czym do dziś ubolewa rodzina.

Żona artysty Janina zmarła 26 kwietnia 1968 roku. Spoczywa w rodzinnej kwaterze Neudingów na Cmentarzu Powązkowskim. W tym samym grobie pochowany został również syn Bolesław Jan (zm. 9 października 2008 roku).
Klaudia Kardas
źródła: „Wyłowione z sieci” Sławomira Saładaja (um.pabianice.pl), opowieści rodzinne Andrzeja Teodorczyka, Porta Polonica (porta-polonica.de/pl), Geneteka (geneteka.genealodzy.pl), Wyszukiwarka Cmentarza Powązkowskiego (cmentarz.stare-powazki.pl), Culture (culture.pl), Etnoznawcy – Portal wiedzy o dorobku polskiej etnografii (etnoznawcy.pl), Wikipedia (wikipedia.pl)
foto: zbiory rodzinne Andrzeja Teodorczyka, Wikipedia, Geneteka










