• 85 lat temu zginął św. Maksymilian Maria Kolbe. Patron naszego miasta.

    14 sierpnia Pabianice obchodzą Dzień Patrona Miasta, którym jest św. Maksymilian Maria Kolbe. W tym roku, tego samego dnia, przypada 85. rocznica jego męczeńskiej śmierci w niemieckim obozie koncentracyjnym KL Auschwitz. Choć przyszedł na świat w Zduńskiej Woli, to właśnie w Pabianicach spędził znaczną część dzieciństwa, a przede wszystkim przeżył objawienie i odkrył swoje kapłańskie powołanie.

    Maksymilian Kolbe był franciszkaninem konwentualnym, misjonarzem, założycielem Rycerstwa Niepokalanej, wydawcą, wizjonerem nowych technologii i jednym z najwybitniejszych polskich duchownych. Stworzył największy na świecie klasztor, zakładał media, prowadził misje w Japonii, a podczas II wojny światowej oddał życie za drugiego człowieka. Właśnie ten heroiczny czyn sprawił, że stał się symbolem bezinteresownej miłości, wiary i odwagi.

    Narodziny w Zduńskiej Woli i czeskie korzenie

    Przyszły święty urodził się jako Rajmund Kolbe 8 stycznia 1894 roku przy ulicy Browarnej 9 w Zduńskiej Woli. Dziś w odrestaurowanym budynku działa Muzeum – Dom Urodzenia św. Maksymiliana Kolbego.

    Rodzice Rajmunda, Juliusz Kolbe i Marianna z domu Dąbrowska, pobrali się w Zduńskiej Woli 5 października 1891 roku. Zamieszkali w piętrowym domu z płaskim dachem, krytym papą. Zajmowali połowę parteru – jedną izbę podzieloną przepierzeniem na część mieszkalną i warsztatową. Ponoć na środku stały cztery masywne warsztaty tkackie. W okresie międzywojennym budynek przebudowano i podwyższono, a do 1988 roku mieszkało w nim wiele rodzin.

    Ojciec Juliusz urodził się w 1871 roku w Zduńskiej Woli jako syn Jana Kolbego i Heleny Grajbich. Zmarł prawdopodobnie w 1914 roku. Źródła podają, że miał wstąpić do Legionów Polskich, trafić do niewoli i zginąć rozstrzelany przez Rosjan. Jedna z wersji mówi, że na front udał się, by szukać syna legionisty, najprawdopodobniej najstarszego Franciszka, i sam wstąpił do wojska. Pewne jest natomiast, że odszedł w czasie I wojny światowej.

    Matka Marianna przyszła na świat w 1870 roku, także w Zduńskiej Woli, w rodzinie Franciszka Dąbrowskiego i Anny Klinickiej. Odeszła w 1946 roku, przeżywszy swojego męża i wszystkich synów.

    Rajmund miał czterech braci: Franciszka (1892-1945), Józefa (również franciszkanina – ojca Alfonsa, 1896-1930), Walentego (1897-1898) i Antoniego (1900-1904). Najmłodsi urodzili się i zmarli w Pabianicach.

    Rodzina Kolbych pochodziła z Czech. W opracowaniach podaje się miejscowość Štoky. W aktach parafialnych pojawiają się jednak inne nazwy: tajemniczy „Krayec” w „Kraju Czeskim” (w przypadku aktu ślubu Wawrzyńca) oraz słowo kończące się na „-dorf” (w aktach ślubu i zgonu Pawła). Trudno jednoznacznie odczytać zapis sporządzony przez księdza, ale być może chodzi o jakąś wieś na terenie dzisiejszej Polski, np. Wambierzyce – dawny Albendorf – które w 1945 roku włączono w granice naszego kraju.

    W 1842 roku w Zduńskiej Woli ślub bierze Wawrzyniec Kolbe, syn Wawrzyńca i Anny, brat pradziadka przyszłego duchownego. Urodził się około 1818 roku właśnie w Czechach. Jego wybranką była Amalia Ayzelt (w dokumentach też jako Eisert/Eiselt), również pochodząca z Czech. 4 lata później, w 1846 roku, w Korczewie koło Zduńskiej Woli na ślubnym kobiercu staje pradziadek Maksymiliana – Paweł. Jego małżonką zostaje także Czeszka – Teresa Nizyg (także Niesich). W dokumentach parafialnych bracia określani byli mianem „tkaczy” i „płócienników” z „Kraju/Królestwa Czeskiego”. W akcie zgonu Pawła Kolbego zapisano, że rodzice – Wawrzyniec i Anna – także byli płóciennikami. Biorąc pod uwagę brzmienie nazwiska, niewykluczone, że wcześniejsze pokolenia pochodziły z Niemiec.

    Wawrzyniec i Paweł w chwili swoich ślubów mieszkali w Stęszycach, kiedyś wsi obok Zduńskiej Woli, a dzisiaj jej części. Brat Wawrzyniec został – wraz z żoną Amalią, a potem drugą żoną Elżbietą Laskowską – w Stęszycach. Pradziadkowie Rajmunda zamieszkali z kolei w pobliskim Izabelowie, gdzie na świat przychodziły ich dzieci, w tym dziadek Maksymiliana Marii Kolbego – Jan.

    To Pabianice ukształtowały świętego

    W 1897 roku z powodu trudnej sytuacji materialnej rodzina Juliusza i Marianny Kolbów przeprowadziła się do naszego miasta. Zanim znalazła stałe lokum, zmieniła kilka adresów. Z domu Mikołaja Otomańskiego położonego za cmentarzem Kolbowie musieli wyprowadzić się z powodu zbyt wysokiego czynszu. Mieszkali następnie u Werfla, w drewnianym domu przy ul. Fabrycznej (obecnie Waryńskiego), u Preissa na rogu ulic Cmentarnej i Złotej (wisi tam pamiątkowa tablica; Złota to obecnie ul. Kolbego), w oficynie na poddaszu domu Szkopego (także przy Złotej), a także w kamienicy Zalewskich przy Konstantynowskiej 19. Tam młody Rajmund ponoć pomagał gospodarzowi sadzić drzewa w ogrodzie.

    Ojciec Juliusz pracował w fabryce Krusche&Ender, natomiast matka Marianna prowadziła niewielki sklep i została położną. Sam Rajmund rozpoczął naukę w elementarnej szkole fabrycznej dla dzieci robotników przy ul. Skromnej (dziś zabytkowy budynek przy Wyszyńskiego 4). Następnie uczył się w męskiej Szkole Handlowej przy ul. Długiej (obecnie Pułaskiego 14).

    Rodzice należeli do III Zakonu św. Franciszka, czyli świeckiego stowarzyszenia osób żyjących w nurcie franciszkanizmu. Byli ludźmi głęboko religijnymi i patriotami. W takim samym duchu wychowywali swoich synów.

    Niewątpliwie najważniejsze wydarzenia dzieciństwa Rajmunda rozegrały się w pabianickim Kościele św. Mateusza. Tu przyszły święty przystąpił do pierwszej komunii świętej i właśnie tutaj narodziło się jego powołanie. W 1906 roku, gdy miał zaledwie 12 lat, przeżył objawienie. Ukazała mu się Najświętsza Maryja Panna trzymająca dwie korony: białą i czerwoną. Biała symbolizowała czystość, a czerwona – męczeństwo. Maryja zapytała Rajmunda, czy chce je przyjąć. Odpowiedział bez wahania: „chcę obie”. Po latach wielu uzna to wydarzenie za zapowiedź przyszłego życia i tragicznej śmierci Maksymiliana Marii Kolbego.

    Marianna tak wspominała syna: „Był chłopcem bardzo żywym, bystrym, trochę łobuzowatym, ale z trzech moich synów wobec nas, rodziców, był najbardziej posłuszny. Miałam w nim prawdziwą pomoc. Kiedy z mężem udawałam się do pracy, Rajmund zajmował się kuchnią, robieniem porządków w domu, załatwiając również wiele innych rzeczy”.

    Rodzice przyszłego duchownego początkowo planowali, że przejmie on rodzinny sklep. Los potoczył się jednak inaczej. Do Parafii św. Mateusza przybyli franciszkanie ze Lwowa. Po wysłuchaniu jednego z kazań misyjnych młody Rajmund wraz ze starszym bratem Franciszkiem postanowił wstąpić do zakonu. Po pewnym czasie ich śladem poszedł również Józef.

    Niezwykły zakonnik, wydawca i… wynalazca

    W 1907 roku Rajmund i Franciszek rozpoczęli naukę w małym seminarium franciszkanów we Lwowie. Cztery lata później nasz bohater rozpoczął nowicjat i przyjął imię Maksymilian, a jego brat – Walenty. W 1912 roku przyszły święty rozpoczął studia w Krakowie, a kilka miesięcy później wyjechał do Międzynarodowego Kolegium Serafickiego w Rzymie. Śluby wieczyste złożył 1 listopada 1914 roku, przyjmując drugie imię – Maria. Życie Franciszka potoczyło się inaczej. Walczył w czasie I wojny światowej, był nauczycielem, a ostatecznie założył rodzinę z Ireną Triebling. Mieli córkę Alicję.

    Rajmund zdobył dwa doktoraty: z filozofii na Uniwersytecie Gregoriańskim w 1916 roku oraz z teologii w 1919 roku. Nie ograniczał jednak swoich zainteresowań wyłącznie do nauk humanistycznych i teologii. Fascynowały go matematyka, fizyka oraz technika. Już w 1915 roku złożył w urzędzie patentowym projekt tzw. „Eteroplanu”, czyli… międzyplanetarnego pojazdu opartego na zasadzie trójczłonowej rakiety nośnej. Trudno nie zadać sobie pytania, jak potoczyłoby się jego życie, gdyby zamiast kapłaństwa wybrał karierę naukowca lub konstruktora.

    8 października 1917 roku Maksymilian Kolbe otrzymał święcenia diakonatu, a 28 kwietnia 1918 roku został kapłanem. Mszę świętą prymicyjną odprawił w Kościele S. Andrea delle Fratte w Rzymie.

    Jeszcze podczas pobytu w Rzymie w październiku 1917 roku wraz ze współbraćmi założył Rycerstwo Niepokalanej. Po powrocie do Polski wykładał historię Kościoła w seminarium franciszkańskim w Krakowie, a od 1922 roku rozpoczął wydawanie miesięcznika, a później tygodnika „Rycerz Niepokalanej”. W latach 20. pod Warszawą stworzył Niepokalanów – klasztor, który szybko stał się jednym z najważniejszych ośrodków religijnych i wydawniczych w Polsce. Od 1935 roku ojciec Maksymilian wydawał także „Mały Dziennik”, a jako jego przedstawiciel zasiadał w Radzie Naczelnej Polskiego Związku Wydawców Dzienników i Czasopism. W maju 1937 roku został wybrany do zarządu głównego tej organizacji.

    W latach 1926-1936 prowadził działalność misyjną w Japonii. Założył placówkę misyjną w Nagasaki i rozpoczął wydawanie japońskiej wersji „Rycerza Niepokalanej”.

    Po powrocie do kraju znów wyprzedzał swoją epokę. W Niepokalanowie uruchomił elektrownię, rozpoczął próbną emisję Radia Niepokalanów, planował budowę klasztornego lotniska ułatwiającego kolportaż prasy, a także stworzenie telewizji i studia filmowego. Od lipca 1931 roku w klasztorze funkcjonowała (ewenement!) ochotnicza straż pożarna złożona z braci zakonnych. Radio rozpoczęło nadawanie na przełomie 1937 i 1938 roku.

    Został gwardianem (czyli przełożonym) klasztoru oraz dyrektorem wydawnictwa. Pod kierownictwem Maksymiliana Marii Kolbego Niepokalanów stał się największym klasztorem katolickim na świecie. We wrześniu 1939 roku mieszkało tam ponad 700 zakonników i kandydatów.

    Dobrowolnie poszedł na śmierć

    Po wybuchu II wojny światowej działalność Niepokalanowa została zawieszona. 19 września 1939 roku ojciec Maksymilian został aresztowany przez Niemców. Po pobycie w trzech obozach został zwolniony i wrócił do klasztoru. 17 lutego 1941 roku został zatrzymany ponownie.

    Trafił na Pawiak, gdzie był przesłuchiwany i więziony, a 28 maja przewieziono go do niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz. Otrzymał numer obozowy 16670. Mimo nieludzkich warunków Kolbe potajemnie pełnił posługę kapłańską. Spowiadał współwięźniów, głosił kazania i ukradkiem odprawiał msze święte.

    29 lipca 1941 roku, podczas apelu, wybrano dziesięciu skazanych na śmierć głodową za ucieczkę jednego z więźniów. Wśród nich znalazł się Franciszek Gajowniczek. Gdy Kolbe usłyszał, że mężczyzna ma żonę i dzieci, wystąpił z szeregu i poprosił, by pozwolono mu zająć jego miejsce. Tak też się stało…

    Dziesięciu skazańców zaprowadzono do piwnicy bloku 11, tzw. bloku śmierci. Kazano im rozebrać się do naga i zamknięto w celi głodowej. Świadkiem ich ostatnich dni był więzień Bruno Borgowiec, który wspominał: „Początkowo więźniowie krzyczeli z rozpaczy, bluźniąc przeciw Bogu. Później pod wpływem ojca Kolbego zaczęli się modlić i śpiewać pieśni do Matki Najświętszej. Zakonnik dodawał im otuchy, spowiadał i przygotowywał na śmierć. Stojąc lub klęcząc, wpatrywał się pogodnym wzrokiem w dokonujących inspekcji esesmanów”.

    Po dwóch tygodniach głodówki ojciec Kolbe nadal żył. Niemcy postanowili zakończyć jego życie zastrzykiem z trucizny. Wykonał go 14 sierpnia 1941 roku o godz. 12.50 kierownik izby chorych Hans Bock. Bruno Borgowiec odnotował: „Zmarł w pozycji siedzącej, oparty o ścianę, z oczami otwartymi i głową przechyloną na bok”.

    Patron Pabianic

    Ojciec Maksymilian Maria Kolbe został beatyfikowany w 1971 roku, a kanonizowany jedenaście lat później – w 1982 roku. Dla Pabianic pozostaje postacią szczególną. 13 października 1991 roku, w 50. rocznicę jego śmierci, przed Kościołem św. Mateusza odsłonięto pomnik świętego. Autorką projektu była rzeźbiarka Krystyna Fałdyga-Solska, natomiast odlew wykonał Zbigniew Kluszak.

    W 1994 roku zakończono budowę Kościoła św. Maksymiliana Marii Kolbego przy ul. Jana Pawła II, a 30 grudnia 2001 roku świątynia otrzymała tytuł sanktuarium. Jego imię nosi także dawna ul. Złota, przy której przez kilka lat mieszkała rodzina Kolbów.

    Co roku 14 sierpnia, w rocznicę męczeńskiej śmierci świętego, Pabianice obchodzą Dzień Patrona Miasta.

    Klaudia Kardas

    źródła: „Wyłowione z sieci” Sławomira Saładaja (um.pabianice.pl); Geneteka (geneteka.genealodzy.pl); A. Szafrańska, „Święty naszych czasów: beatyfikacja i kanonizacja Ojca Maksymiliana Kolbego”, Warszawa 1983; „Muzeum – dom urodzenia św. Maksymiliana Kolbe w Zduńskiej Woli”, kolbe.pl; „Święty Maksymilian Maria Kolbe, prezbiter i męczennik” w: Internetowa Liturgia Godzin, brewiarz.katolik.pl; Wikipedia (wikipedia.pl)

    foto: Wikipedia, Urząd Miejski w Pabianicach, Geneteka, Muzeum – dom urodzenia św. Maksymiliana Kolbe w Zduńskiej Woli

    Udostępnij

    This will close in 0 seconds