• W Mistrzostwach Europy w lekkiej atletyce rozgrywanych na Alexander Stadium w Birmingham zawodniczka Azymutu Kinga Królik w biegu na 3.000 metrów z przeszkodami zajęła 13. miejsce. Taki sam rezultat osiągnęła dwa lata temu na mistrzostwach w Rzymie.

    Najpierw nasza mistrzyni Polski pobiegła w wyścigu półfinałowym. Od początku wszystko wyglądało dobrze, Królik trzymała się w czołówce. Im dłużej trwał bieg, tym bardziej Pabianiczanka słabła, ale ostatecznie z czasem 9:35.98 zajęła 8. lokatę, co dało jej awans do czwartkowego finału.

    Po raz pierwszy w historii zdarzyło się, by w biegu finałowym na 3.000 metrów z przeszkodami podczas Mistrzostw Europy biegły trzy Polki. Były to trzy medalistki ostatnich Mistrzostw Polski. Oprócz Królik (złoto) startowały także Agnieszka Chorzępa (srebro) i Alicja Konieczek (brąz).

    Królik od początku biegła przy końcu stawki 16 zawodniczek, w pewnym momencie wyglądało na to, że Pabianiczance zabraknie sił. Ale tuż przed metą zebrała się do walki, wyprzedziła Konieczek i zajęła 13. miejsce z czasem 9:46.06. 9. była Chorzępa, zaś 14. Konieczek.

    Mistrzynią Europy została Niemka Gesa Felicitas Krause (9:12.69), wicemistrzynią Francuzka Alice Finot (9:14.24), brązowy medal zdobyła Niemka Olivia Gürth (9:15:33). Dla Finot i Gürth były to najlepsze wyniki w tym sezonie.

    Biegłam do końca, walczyłam, robiłam co mogłam, ale to, niestety, nie był mój dzień – podsumowała w rozmowie z TVP Sport Kinga Królik.

    foto: @polishathletics

    Udostępnij

    This will close in 0 seconds