Dwóch nietrzeźwych kierowców zatrzymali 25 sierpnia pabianiccy policjanci. W obu przypadkach kluczowa okazała się reakcja świadków.
Pierwsze zgłoszenie wpłynęło około godz. 19.00. Funkcjonariusze wydziału ruchu drogowego zostali poinformowani o kierowcy, który miał poruszać się po mieście pod wpływem alkoholu. Mundurowi zatrzymali wskazanego mężczyznę. Już podczas rozmowy wyczuli od niego charakterystyczną woń. Przeprowadzone badanie potwierdziło podejrzenia. 36-latek miał blisko 2,6 promila alkoholu w organizmie. Stracił prawo jazdy. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.
Do kolejnego zdarzenia doszło tego samego wieczoru, po godz. 21.00, w gminie Dobroń. 33-letni mieszkaniec powiatu łaskiego zauważył w jednej z miejscowości siedzącą na chodniku zapłakaną kobietę. Mężczyzna zatrzymał się, by sprawdzić, czy nie potrzebuje pomocy. W tym czasie na miejsce przyjechał Ford. Kierowca wysiadł z samochodu i zaczął wołać kobietę. 33-letni świadek wyczuł od niego alkohol. Natychmiast zareagował – wyjął kluczyki ze stacyjki i wezwał policję. Funkcjonariusze ogniwa patrolowo-interwencyjnego przebadali 37-letniego kierowcę. Alkomat wykazał ponad 1,6 promila. Mężczyzna również stracił prawo jazdy. Odpowie za swoje zachowanie przed sądem.
Za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości obu zatrzymanym grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
foto: policja








